Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
57 postów 4971 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Moje komentarze

  • @Mariusz G. 12:46:04
    A więc używając łopaty, bo nie mam czasu.
    Nie tobie do tego, co sobie kupuje koleś.
    Może sobie kupić pałac jak szwejk rijadu, albo 18metrową limuzynę jak palant z knesetu i w dodatku żółtą!
    Kij ci do tego.

    Suma egoizmów. Ten liberalny lewak ślimaczy, bierze pińset plus, zapomogę w norwegii i sadzi ślimaki.
    Do tych ślimaków, żeby samemu nie gibać, chciałby najmować gminną biedotę za pińć złotych. Od jakiegoś czasu takich chętnych brak, więc zgodnie z zasadami wolnego rynku, zmuszony dać po dychu. Więc narzeka, że ciężko jest.
    Nic nowego, nic niezwykłego.
    Ty oczywiście, gdybyś miał plantacje ślimunów, to płaciłbyś po dwie dychy za godzinę, czy się stoi, czy się leży. Mimo, że nie musisz. To jest normalne w biznesie, że podnosi się koszty robocizny i to najlepiej poza rentowność. Jasne..

    Pal sześć chrześcijan mamy caritas, ale taki ateusz, albo muzli, albo lewak. Powinni chodzić we włosienicach, bo tylu biednych i ucieka przed wojną..:( Naprawdę.. jak oni mogą..
    -----------------------------

    Agnieszka, każdego Bóg czymś obdarował. Rozumiem, że jesteś ładna.
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @zadziwiony 22:28:42
    Niestety ludzie w zastraszający sposób tracą zdolność racjonalnego myślenia. Myślą emocjami.

    zadziwiony 11.10.2018 22:28:42
    --------------------------
    To mnie tak nie dziwi, że baby w maglu się emocjonują.
    To co jest straszne, to że rządy, do tych rozbuchanych przez media emocji, się dostosowują i wpływa to na kodyfikację prawa. Ogon macha psem. Np obcy koncern prasowy, który histerię wywołuje.
    W końcu słupki są najważniejsze..
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • @Mariusz G. 10:36:11
    Gdybyś się dostroił do mojego poziomu, to zacząłbyś gadać z sensem.

    Przenośnia, to dla ciebie jest taczka. Przenośnia na kółku.

    Twierdziłeś, że aby mieć na drogi samochód, to trzeba być albo noblistą (dynamit), albo ukraść robotniko-chłopom. Sugerując zawistnie, że ktoś kto ma coś, to złodziej krwawicy ludu pracującego.

    To typowa demagogia, złodziei komunistycznych.

    To ja podałem przykład hodowcy ślimaka, żeby wykazać absurdalność tej propagandy.

    Pochodzisz ze środowiska hodowców ślimaków? Tak tylko pytam, bo powołujesz się na znajomość ich gwary.
    -------------------------------



    Pomijając wszystko inne (zakładam , że to żarty) , to czy nie uważa Pan , że człowiek , który kupuje np. żółte ferrari, robi to nie po to, aby wygodnie i szybko dojeżdżać do pracy, ale po to by sie oddzielić (pokazać dystans, jaki dzieli go) od motłochu zwanego narodem. Więc dyskusja jest tu kwestią wtórną i jakby efektem istniejącego już podziału.

    Mariusz G. 11.10.2018 18:47:15
    ----------------------------------
    Twoje?
    -------------------------
    By "mieć kasiorę" trzeba wynaleźć proch lub żarówkę albo zabrać "robotnikom i chłopom". Więc pytasz mnie , co zrobiłbym z forsą , gdybym wynalazł proch, czy gdybym zabrał robotnikom i chłopom , bo wydaje mi sie ,że w tych dwóch hipotetycznych sytuacjach zachowałbym się odmiennie.

    Mariusz G. 12.10.2018 04:06:45
    ---------------------------
    Twoje?
    ---------------------------

    Z tym prochem , to była przenośnia.- Już dawno wymyślony.(Żarówka zresztą też.) Ty gupi jezdeś?CZy tylko udajesz? A jeśli nie udajesz, to jesteś zwykły gupek wioskowy , czy gupek kwalifikowany, potocznie wśród hodowców ślimaków zwany gupim chujem.
    p.s. mam nadzieję , że dostroiłem się do twego poziomu wymiany poglądów

    Mariusz G. 12.10.2018 10:36:11
    ------------------------

    No i twoje..
    Oj popraw się.
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @trybeus 10:27:11
    No nie wiem czy powinienem, ale mieszkałem tam kilka lat:)

    A jak chcesz oscypki, to po cholerę się będziesz męczył. Wejdziemy w dżoinwenczer. Ile tego chcesz? Masz zbyt, ja moce produkcyjne:)
    I jakie chcesz, kwadratowe, podłużne, jajka, kulki, bombki, co tylko chcesz. Może być w sztabkach.
    Tylko obaj wiemy znowu, że musi być mała gramatura:)
    Mam też hita produkcyjnego, ale musiałbyś wypromować w terenie:)

    Z drugiej strony, kto to sprawdza. Sam dobrze wiesz, że większość tych oscypków jest z krowy i wszyscy to mają gdzieś, no i słusznie właściwie...
    Kolejka na Kasprowy Wierch... historia prawdziwa...
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:03:17
    Nie do końca wiem o czym piszesz.

    Kolejka na Gubałówkę była już dawno i jest osobno, od tej z kuźnic na wierch.
    Obie nie specjalnie wpływają, moim zdaniem, na wzrost ceprów z dutkami. Pewnie jakaś różnica jest, ale to ile 1%?
    Druty na kasprowy były i są rentowne, czyli kura przynosi jajka. Bezsensem była jej sprzedaż.
    Większe problemy są z tymi drutami na gubałówkę, bo nie wiem jak jest teraz, ale chwilę temu było tak, że się górale nie mogli dogadać co do podziału łupów i bodaj na koniec jedna sól ziemi, blokowała swoimi morgami, że nie i *uj! Bo za mało dudków dla niego of corse..

    To jest coś w rodzaju zagłębia rozrywkowego i cepry jeżdżą z kasiorą, wydać ją na coś, czasem szaleńczo, ale nie wydadzą więcej niż mają. Co sprowadza nas do twierdzenia, że jeśli wydadzą na bilety, na druty, to nie kupią już jaj od tryba, albo mniej jaj.
    Wydadzą na izbę, oscypka, ciupagę, piwo najpewniej na krupówkach, narty, bilety parkingowe, wstępu, odstępu, przestępu i druty.
    Na jaja może zostać mało, poza tym po co im jaja?
    Prędzej wydadzą na Sławomira..
    Kolejka na Kasprowy Wierch... historia prawdziwa...
  • pińć
    Jednakże zapytuje usilnie.
    Pan w okularkach, co ma ojca nieposzlakowanego, twierdził, że kupił te trochę drutu, za bardzo dobrą cenę i że operując moim groszem, przyczynił się do jego pomnożenia.
    Więc usilnie zapytuje za ile? Bo jeśli człowiek w drucianych pinglach, kupił to urządzenie za 200mln, to może tak. Jeszcze trzeba by przeliczyć waluty..
    Można również zyski, przez okres 5lat, a jak słyszałem inwestycje wynosiły zero. Więc się łatwo będzie liczyć.

    Natomiast jeśli, pingiel w garniturku, kupił te druty za 300, to mnie to nie wygląda na dobry interes.
    To jest 300-215=85 i zyski za okres 5lat.
    Więc pytam pingla, kto mi zapłaci tą stratę.
    Mnie jest wszystko jedno kto. Jak pinglowi i prezesowi nie chce się szukać, bo mają huk roboty i migrenę, to polubownie mogą zapłacić sami. Problem wtedy uznamy za niebyły.

    Narazie to ktoś mi wisi, sporo kasy. Kasa się musi zgadzać..
    Kolejka na Kasprowy Wierch... historia prawdziwa...
  • @rabszak 20:53:50
    "Mamy pierwszy raz z takim przypadkiem do czynienia, że ktoś urządzał sobie wyścigi na drodze publicznej i spowodował wypadek. "

    Ojej, dziewica! No to tak, to trauma może pozostać do końca życia. Pocieszać się można, że to już długo cierpieć nie będzie, ale w tym wieku i nigdy?

    ---------------
    Umyślne działanie, dotyczyło łamania przepisów ruchu drogowego, z tzw skutkiem śmiertelnym.
    Nieumyślne jest natomiast spowodowanie śmierci.

    ----------------------------------------
    10lat, zakaz prowadzenia i odszkodowanie, bo jest z czego.

    ------------------------------------
    Jednocześnie obserwując ten rwetes, sugerowałbym odbycie kary w polskim więzieniu. Bo to nie wiadomo, czy tam, w tym słowackim, nie będzie jakiegoś działania umyślnego.
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @Mariusz G. & Krzysiu Wojtas
    No nie wiem, nie wiem.
    Somsiadka hoduje ślimaki, więc żadnego prochu nie wymyśla. Zasadniczo to jest gówniany interes, ale w tym roku był urodzaj i chwaliła się, że sobie wypasioną bejce kupi. Zbierała już jakiś czas, ale w tym roku dobije z kasą.

    Co ciekawe, narzekali na brak siły roboczej, bo jak twierdzą stopa wzrosła i ludziom nie chce się przychodzić zbierać.

    (No i bardzo dobrze, że wzrosła. To albo sam gibaj te ślimuny, albo płać więcej najemnym)
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @interesariusz z PL 19:37:02
    Nie, nie poczekaj. Na moje niech ma nawet za 10mln, ale to on płaci to ubezpieczenie, które pokryje tak wysoką szkodę, a nie ty używający pojazdu o wartości 1k. OC od pojazdu wartości 1k powinno wynosić w granicach 200, a od furki za 10mln stosownie 2mln i gra gitara. Niech jeździ nawet takim za 100mln! Mnie pasi..
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • @Husky 19:27:29
    No ta..
    Jaki samochód jest najlepszy?
    Służbowy..
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @Husky 19:16:03
    Doprowadzisz do tego, że będę skanował słowacką kronikę drogową i obserwował, jak każdy kto poleci na czołówkę i przeżyje, dostanie 20lat i kasację majątku. Prawo wszak równe, nie?
    Ja bym się na twoim miejscu nie zatrzymywał, za potrącenie pieszego też. Rowera.. Za jechanie pod prąd w Anglii.. No i tak dalej.. to już poleci.
    I zaostrzyć koniecznie, w atmosferze słusznego oburzenia. Co? Wszystko..
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @Husky 18:54:10
    Przychylam się do zdania charta, Husky..
    Mandaty zależne od dochodu, albo wartości pojazdu.

    Wytłumacz mi z tym OC. Jak to jest, że ten gościu od tego porsche płacił pińcet OC i pińcet AC. A człowiek, który posiada dukacza płaci 1200 OC? A kolesia z poldonezem, policzyli na 1800 OC ? Hmm?
    Jak kupisz nowego np fiata, abo hujdaja, to masz 370 OC, a jak masz dewoo 15letnie to masz 1700 OC? Ciekawostka.
    Czyli im mniej masz kasiory bidoku, tym bardziej cię rypią.

    To nie koniec. Oni gównie za blachy płacą, tak? No to, jak ktoś przydzwoni we fiata tipo '96, to wypłata niewielka, a jak ktoś przedzwoni takie porsche, to wielka. Więc kto podnosi koszty OC? Bidok z rajszplem, czy ferrari pod galerią.
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @Mariusz G. 18:47:15
    No więc pewien znajomy.. biznesmen. Pracujący w... branży sztuki.. powiedzmy Krakowia. Miał był sobie nabyć pojazd.
    Co się okazało, nowy chopel Insignia nie dał rady, kolektyw podchodził pesymistycznie.
    Sukces w towarzystwie i branży, zapewnić mógł mu dopiero nowy Lancer.
    Takie żółte ferrari, zapewne zapewnia jeszcze większy sukces i go potwierdza.
    Zupełnie na marginesie, to urządzenie po prostu zrywa majty i to przy stawce 0zł/h. To się trochę za paliwo zwraca..

    A jak się ma piniądze to sobie ludzie coś kupują.
    Jedni plastikowe ferrari i potem je recyklingują na filarku. Tzn Zientar pożyczył, nie było jego, o ile pamiętam.
    Już u niego lepiej, chyba, nawet chodzi. Stary Zientar tyra dla toyi, żeby na fizykoterapię było..
    Albo budują chaupę pińć razy za dużą i zatrudniają gosposie, najlepiej reprezentacyjne. Koniecznie basen..
    Inni są odpowiedzialni i inwestują w filary, fundusze, akcje i produkty finansowe. Potem mogą sobie tym napalić w kominku.

    Ty z kasiorą co byś zrobił?
    A tak, rozdał robotnikom i chopom..
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @Husky 18:37:40
    a OC?

    xD
    Bij Polaka-bogacza-kierowcę!
  • @interesariusz z PL 16:48:11
    Jak to już tak jest jak piszesz, to nie będę jeszcze zwalniał na trasie. Zazwyczaj, wtedy patrzę na wachomierz i orlen:)
    Lody to chyba nigdy, ale kawa z rana.. Kiedyś myślałem zabudować ekspres:))
    Manewrować to jeszcze można, po pierwsze wspoma, po drugie np korba. O ile ci nie znosi, bo taki klekot. Nawet bez wspomy luzik.
    Ale rozprasza, fakt. Krótko mówiąc nie widzę problemu, że mam jedną rękę, spoko.
    Jednak gadanie, to tego problemu nie rozwiązuje głośnomówiący, szczególnie jak masz coś ustalać, przypominać sobie itd.

    Skoro ustaliliśmy, że ta cała droga to strefa śmierci, to bardzo nie lubię, jak coś mnie rozprasza nawet na sekundę. Np gadatliwy pasażer. Ostatnio nawet radia nie słucham.
    Kiedyś się zastanawiałem. To całe car audio. Nawet raz miałem tubę, ale to do luftu jest.
    Mam takie coś, odpalam: "umcy, umcy", dam na pięć kresek i nie słyszę własnego silnika, zawieszenia, ani ijo, ijo za mną. Bez sensu..
    Ukręcę wał, albo wpadnę pod strażaków.
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • x
    No nie wiem. To głupota, nie premedytacja. Po dychu to i tak sporo. Nieumyślne spowodowanie śmierci..

    Dwadzieścia, to jak weźmiesz młotek i komuś zrobisz dziurę w głowie.

    Gdy masz rozkoszny bajzel na budowie i komuś spadnie młotek i się wbije w głowę, to nie.
    To jest wypadek, a czy to można było przewidzieć..
    Walają się młotki po rusztowaniu, nie zabezpieczone, na dole łażą ludzie..

    Tak, można było to przewidzieć i co 20? Oj ludzie, ludzie..

    Chodźcie, kogoś spalimy na stosie?!
    Będziemy ciągnąć słomki.
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • @Torin 14:08:55
    Teraz z innej beczki.
    Stoi sobie taka kolumna. Dwa tiry i dwudziestu leszczy.
    No, ale jadę trupem, którego trzeba trzymać obiema rękami, żeby do lasu nie pojechał, albo po prostu jestem zmęczony i nie chce mi się z tymi kolesiami bezpiecznymi kombinować, albo mam już "niedaleko", więc też nie ma co kombinować, albo na drucie podali, że misiaki łowią.
    Więc sobie jadę w tej kolumnie. Jadę rozumnie, więc zostawiam miejsce dla tych, którym się chce wyprzedzać. I co się dzieje?

    Te pajace i paździerze za mną, nagle widzą swoją "szansę"! Wyprzedza mnie, ale tylko mnie. I zadowolony z siebie, że się wpierdolił w kolejkę po mięso, wykorzystując moją nieuwagę. Od razu rośnie w swoich oczach.

    No więc, znowu robię to samo. Zostawiam miejsce. I następny złamas. Tym sposobem, po chwili jadę na końcu, a oni oczywiście kolumny nie wyprzedzą. Nawet nie próbują, zrobił tyle ile umiał.
    Wpindolić się komuś, bo on jeździ bezpiecznie.
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • @zadziwiony 13:45:48
    Jasne. Ja tego nie analizowałem, nawet nie muszę. Chłopce się naoglądali "Szybkich i szybszych". Jakoś dorwali się do luksiurnych furek i dekielek się poluzował. Nawet nie wnikam, czy tata kupił, czy zajumał.
    Sam dobrze wiesz, jak potrafi być w mieście nawet, jak podjeżdżasz na światłach "trochę dłubanym" i na drugim pasie stoi taki kolo. Sam wiesz..:) No musi:)
    No i coś takiego się właśnie stało. Dwóch nieśmiertelnych w ferarii i porsche, nawzajem się nakręcili.
    Doświadczenie mizerne, zdolność przewidzenia wydarzeń, śladowa i banalny finał.
    Tak to się kończy czasem. Ich pech, że są ofiary. Kolejny pech, że sam przeżył. To sobie teraz popierdzi..

    Z tym telefonem, hmm, tak. Sam używam, ale to tak właśnie jest, że mam świadomość i wiem co ma priorytet. Potem dialog wygląda tak:
    "Co? Weź powtórz co mówiłaś. Nie, nie, słucham cię, ale wiesz - ja tu prowadzę samochód, więc powtórz."

    Gorzej jak w robocie, to ci wydzwaniają cięgiem właściwie i ciężko powiedzieć: "tu poczta głosowa, po sygnale.."
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • x
    Z tego wszystkiego, to potwierdzam, że drogi są budowane zabójczo po niemiecku. Rowy czołgowe, często w skrajni, jeszcze z betonowymi przepustami, żebyś przypadkiem się nie prześlizgał. Brak poboczy, nawet nieutwardzonych. Wąskie pasy. TIRy jeżdżą na milimetry.
    Wszędzie ciągłe. Ciekawe, czy ktoś się zajmie wyliczeniem, ile już procent dróg pokrywa podwójna ciągła i pojedyncza ciągła.
    Tragiczne błędy urbanizacyjne.
    Do tego notoryczne ograniczenia prędkości. Wystarczy, że gdzieś doszło do zdarzenia, nie daj Boże z udziałem pieszego, albo roweru i pach! Działacze się wykazują i 40.
    Kiedyś i to nie było tak dawno, 40tka to było poważne ostrzeżenie dla kierowcy, teraz wstawiają to wszędzie i ludzie zlewają.

    Wymuszenie pierwszeństwa, jest przestępstwem/wykroczeniem, wszystko jedno czy czołgiem, czy piechotą. Czasem niezamierzonym, ale to nie zwalnia od odpowiedzialności.

    Zamiast wydziwiać z poduszkami, zacząłbym wsadzać agresywnych. Takie zachowanie "kierowcy", że coś mu się nie podoba, wysiada i chce bić innego kierowcę, moim zdaniem powinno się kończyć pierdlem pewnym i to nie ma nic wspólnego z kodeksem drogowym, tylko karnym.

    Osobiście mam małego rudego, średniego legendarnego suva i dostawczaka.
    Miałem małego wariata, średniego wariata, ponton kombi i gibałem z przyczepą długą, długim dostawczakiem. To dopiero jest przech..
    Mam gdzieś motury, ze względów bezpieczeństwa właśnie, nawet nie klimatycznych. To jest trochę samobójcze.
    Jeżdżę kompletnym złomem i "ładnym cackiem". Jeżdżę wszystkim.

    Na drogach jest pełno kamikadze pieszych i terrorystów na góralach. Niebezpiecznie jest w zasadzie wszędzie.
    Pierwsza zasada - nie daj się zabić.
    Druga, większy - zejdź z linii strzału.
    Jakoś żyje. Miałem ok 6-8 niewielkich kolizji. Trochę blachy, plastiki. Mniej więcej połowa z mojej winy.
    Zasada trzecia - ta blacha jest od tego, żeby się giąć. Gdy się nie da uniknąć kolizji, kombinuj tak, żeby energia poszła po blachach.
    Zasada czwarta- miej kontrolę do końca. Nawet jeśli uderzenie jest nieuniknione, to znaczenie ma jak.

    Niczego się tak nie obawiam, jak czołówy. Wtedy nie ma przebacz, strefy zgniotu, przy 80 - 100+, to sobie można, poduchy, pasy, w zasadzie też. Mielonka.
    Pełno chamów samobójczych walących drugim pasem. Się ustępuje. Jak to jest głupek, to w końcu trafi tak, że nie-e. Dalej już nie pojedzie.

    Sam kilka razy w życiu też wymusiłem. Źle oceniłem odległość, coś zasłaniało, albo muł się nie zbierał, jak trzeba. Nigdy z premedytacją. Co robili ci z naprzeciwka? Oczywiście ustąpili.
    Tak zazwyczaj jest, przy wyprzedzaniu tirów, bo się nie schowasz, a już szczególnie jak to są trzy tiry, a jeszcze za nimi stoi 30stu gamoni. Cóś pięknego! No i zachowują się jakby stali po mięso za komuny. Sam niczego nie wyprzedzi, bo jest zesrany. O przepraszam! Bezpiecznie jeździ! No tak, tylko ten bezpieczny kierowca nie wie, że zostawia się miejsce w takiej sytuacji, miejsce na pojazd, a nie jedzie na zderzaku. Jak się chowam wyprzedzając kolumnę takich debili na raty, to mi jeszcze trąbi, że go do rowu chciałem zepchnąć! Oczywiście, że bym go zepchnął.
    Więc zdziwiony w kloce, kolejny debil na jego zderzaku w kloce i tak dalej i tam gdzieś na końcu, tych bezpiecznych kierowców - jeb.
    No w praktyce rzadko, ale każdy prawdziwy kierowca wie dlaczego, albo wyprzedzasz, albo puść. Natomiast, gdy 30stu burasów zesranych, jedzie zderzak w zderzak, żeby nikogo nie wpuścić, to w razie hamowania nakłada się zwłoka reakcji, tych świetnych kierowników, która od razu można założyć, jest poniżej średniej grubo i psychotestów to oni nie widzieli nigdy, za to fikuśny kapelutek ma.
    + Quo vadis 10.10.2018r, Wojna o nasze dusze
  • x
    Wężykiem...:)
    Choć prognozy, niezbyt optymistyczne wynikają.
    Filozofowie rustykalni na wojnie z katolicyzmem.

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej