Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
55 postów 4887 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Weekendowy grill

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ciekawe jak długo Ukraina (Majdan/Kijów) zamierza nie dawać się sprowokować. Może gdy w kiblu będą musieli pokazywać ausweis to się zreflektują, że to już po.

Ukraińcy (Majdan/Kijów) nie daje się sprowokować dzielnie, pod silnym naciskiem antyprowokatorskim zachodu. Zachód w ten sposób próbuje kupić czas, nie potwierdzając faktów dokonanych.

Putin posiada Janukowycza i nie zawacha się go użyć. Daje on im otwartą kartę nie tylko na Krymie, ale na terenie całej Ukrainy. Wręcz na Krymie on im niepotrzebny. Mają innych narzędzi dość.

Ciekawe jak długo Ukraina (Majdan/Kijów) zamierza nie dawać się sprowokować. Może gdy w kiblu będą musieli pokazywać ausweis to się zreflektują, że to już po.

Bredzą, co niektórzy, o cytuje:

"Poza tym Ukraina to duży kraj z liczną armią, nad którą nowy rząd w Kijowie właśnie odzyskuje kontrolę.  Na konflikcie zbrojnym Rosja może wyjść fatalnie.  Nie wiem, po co Putin tak ryzykuje."

Prawda w tym tekście kończy się na - Ukraina to spory kraj. Geograficznie.

Liczna armia jest ciężko papierowa. Obawiam się, że połowa tej armii to kreacja tamtejszych Rostków i Klichów. I to był stan sprzed imprezy. W tej chwili z pewnością stopniała, a to co jest, jest bez paliwa, amunicji, żywności, części zamiennych i broni. Brak rezerw na zakupy. Z morale ok 20%, to jest blisko samoczynnej masowej dezercji. Tego nie zrobił Kreml(Putin), to zrobił Ukraina (Majdan/Kijów).

Rzekome odzyskiwanie kontroli nad wojskiem, nie jest żadnym odzyskiwaniem, tylko przejmowaniem i wątpliwym. Wątpliwym w tym sensie, że Ukraina (Majdan/Kijów) może liczyć na 50-70% posłuszeństwa, o niskiej wartości bojowej, co właściwie paraliżuje te związki taktyczne i każde ruchy jakie chcieliby zrobić, najpierw wylądują na stołach sztabów w Rosji.

Na konflikcie zbrojnym Rosja wyjdzie tak, że weźmie Krym i wyjdzie na pozycje na południe i wschód Ukrainy właściwej. Wejdzie i nie wyjdzie.

Oddziały Ukraina (Majdan/Kijów) nie dotrą na Krym. Zostaną zatrzymane/ugrzęzną wcześniej przez "partyzantów i ludność cywilną". To jest zgodne z podręcznikami, mapami sztabowymi i naturalnymi możliwościami. Da to automatycznie podstawy dyplomatyczne + Janukowycz, do wejścia głębszego, o którym wspomniałem wcześniej.

Putin ryzykuje tym, że będzie miał mniej gości na g8 w Soczi. Więc pytanie po co tak ryzykuje, jest zabawne. Cenę taką zapłaciłby każdy.

Skoro twierdzi się, że uderzenie banksterów w Ukrainę, jest uderzeniem w miękkie podbrzusze Rosji, trudno spodziewać się, że kuty w dupę niedźwiedź nie odwroci się i nie machnie łapą. Rosja da dużo więcej, niż się niektórym wydaje za odzysknie terytorialne Krymu, przejęcie kontroli nad południowym wschodem, może środkem i rzuceniem na kolana pozostałych "zdrajców". A klęknąć muszą i to będzie tanio. Tzw świat będzie protestował i może wycofa swoje reprezentacje z igrzysk niepełnosprawnych, czy coś równie ważnego. Możliwe, że nawet stanowczo to zrobi.

Nawet jeśli zaczęli to złodzieje z zachodu, to skończą to złodzieje ze wschodu i będzie tam jesień średniowiecza. Dlatego uważam, że zrobili to ci ze wschodu pieniędzmi głupich chciwców z zachodu. Piękna gra. Putin jest najgroźniejszym carem od...dawna. Minimalizacja kosztów w jego wykonaniu jest mistrzowska.

 

Zaczynam zauważać podniecanie polskiej opini publicznej "solidaryzacją" z Ukrainą (Majdan/Kijów), w warstwie czynu zbrojnego. Od ok 48h stosuje się sztuczki medialno/psych, aby uzyskać opcje naszego zaangażowania, z zerową dla nas korzyścią, a wręcz wysokim zagrożeniem z tego wynikającym.

Moim zdaniem zakłady amunicyjne po weekendzie powinny rozpocząć maksymalizacje produkcji. Cały mech powinien przejść przegląd i osiągnąć zdolność do działań w ok 2miesiące. Również, oczywiście, ten muzealny. Powinno się podjąć decyzje o cichej częściowej mobilizacji.

I siedzieć cicho na dupie, nie dawać się wciągać. Założyć kaganiec szczególnie Zdradkowi. (Ostatecznie aresztować, żeby nie ruszał szczęką i nas w nic nie mieszał. Nie wiem za co. Chyba dowodów na jego kontakty z MI5 jest dosyć)

Czekać. Cicho. Nie ten pies groźny co szczeka. My musimy minimalizować koszty bardziej niż Putin. Uczmy się.

 

Niestety obawiam się, że Putin opanuje batogiem chciwców otaczających carski tron i tylko weźmie Krym, wyjdzie na pozycje, zmusi "Majdan" do demokratycznych zmian, poszanowania prawa i się wycofa.

Ale zawsze jest szansa, że swoich chciwców nie opanuje..

KOMENTARZE

  • "Gwarancje budapesztańskie"
    http://imageshack.com/a/img819/1691/wyqt.jpg
  • @carcinka 19:52:39
    http://www.youtube.com/watch?v=MrTsuvykUZk
  • A propos kosztów...
    U nas na jednostce nieustannie się o sytuacji na Ukrainie dyskutuje. Informacje z pierwszej ręki posiadamy, pozamedialne, surowe zdjęcia z satelitów prosto do naszych radzików spływają, jeszcze zanim wywiad je dorwie. Każdy ruch pojazdu wojskowego monitorujemy, a jak trzy pojazdy w kupie podążają, to na mapkę zaraz nanosimy, wraz z potencjalnym wektorem celu.

    Dostaliśmy też nowe mapy naszego wschodniego pogranicza i szczegółowe mapy ukraińskich aglomeracji miejskich. Pięknie w świeży plastik zaaliminowane, jeszcze bez kantów i zagięć, nowością pachną i luksusem. Choć po prawdzie, to my tu wolimy normalne sztabówki, papiórowe. Ołówek się nie ślizga, i można po marginesach notatki robić.

    Gdyby nieboszczczka Polska, nasza Ojczyzna ukochana, przy siłach była a nie na marach zalegała, to już od kilku tygodni byśmy nasze Kresy Wschodnie odzyskiwali. Zamiast przy niemieckiej granicy po próżnicy gnić, byśmy teraz z chłopakami Lwów i Kijów zabezpieczali i do Macierzy przywracali. I w dodatku byśmy to za żydowskie, unijne piniądze czynili. Moglibyśmy zostać drugim Kliczką Chujni Jewropejskiej, pozornie oczywiście. Podszylibyśmy się pod ukraińskich "demokratów", i za jewropejksą kaskę wyzwalalibyśmy nasze starodawne, prapolskie miasta z okowów "dyktatury" Janukowicza. Zanimy by się euro-rzydki zorientowały, jużbyśmy Kresy odzyskali i na Wielkanoc we Lwowie by się defiladę zrobiło. Matka Boska nas by z pewnością wspierała, bo wszak miliony ukraińskich dusz w piekło popadają, bez ważnego Chrztu.

    Jakże pieknie byloby na Siczy krew za Ojczyznę i Europę przelewać, szlakiem Małego Rycerza podążając. Za polski Kijów to i umierać nie jest żal. I w dodatku tanio byłoby...
  • @Pan podporucznik 23:23:51
    To za wcześnie byście czynili i kosztów nagenerowali. Nie wszystkie od razu. Takich promieniujących na lata. Chwalę ochotę i energię, ale siad. Czekać. Najpierw naród ukraiński musi zrozumieć, że my nie wróg. Skoro my wróg, to chcąc udowodnić, że nie, nie możemy wejść, aby bronić ludność cywilną.
    To musi być jasna deklaracja i trzeba skończyć z tą propagandą banderowską. Bohaterów ukraińskich dość. Nie trzeba wybielać bandyty twierdząc, ze bez niego Ukraina urodziła się wczoraj.
  • @Czarny Borys 23:58:45
    Putin jest ostrożny niestety. Gdyby się okazało, że wygrała u niego pazerność nad przezornością, to byłby pierwszy raz. i wcale nie dowierza armii i wysokim dowódcom. Ich zapewnieniom. Kuty skubaniec.
    Ale jego tron, jak wszystkie trony oplatają węże i one go w ogóle wynoszą. To one mogą go nakłonić do pójścia dalej niż chciał, niż podpowiadała mu jego własna intuicja i wiedza.
    Ten kwit mu do wzrostu presji i otwiera możliwość pełnego operowania na terytorium Ukrainy, ale to nie znaczy, że uderzy jutro na Lwów.

    No to świetnie z tymi banderowcami, bardzo dobrze, jeśli jest tak, jak mówisz. Szkoda, że część ważnych "Majdanu" i "nowych władz" to, albo po prostu banderowcy, albo korespondujący z pozytywnym mitem Bandery i budujący na tym ukraińskość. Trochę dziwne, że tacy mniejszewicy mają taki udział na ekspozycji. Nie moja rzecz. W tej chwili.
    Oczywiście trudno w atmosferze antypolskości i rezania w cieniu, budować jakąś unię. Tego musi nie być. Nie będzie, to nie będziemy do tego wracać.
  • @Torin 21:48:46
    Stansfield - trzeba lubic goscia :)
  • @gosc hotelowy 03:39:40
    http://www.youtube.com/watch?v=M4IMWhLuY_s&list=FLmWi9vRE4xGla3Sr_iTSbbA
  • ------- marzenie
    http://www.youtube.com/watch?v=QGtBbezF9Ms#t=106
  • @Torin 23:44:58
    Ukraina ma w porównaniu z rosyjską bardzo słabą i uzbrojoną w przestarzały posowiecki sprzęt w połowie bezużyteczny złom z którego pobiera się części, armię, lotnictwo i taką samą marynarkę wojenną już praktycznie bez swoich portów i baz zaopatrzenia, zależną od rosyjskich dostaw i chęci, więc nie muszę pisać jak by się skończyło ewentualne starcie, w dodatku armia jest tak samo podzielona, jak mieszkańcy Ukrainy, a więc jej wartość bojowa jest bardzo niska. Dlatego więc do konfliktu zbrojnego nie dojdzie, bo to by się skończyło katastrofalnie dla Ukrainy, zwłaszcza że Rosjanie zadbają o to, aby to Ukraina rozpoczęła otwarty konflikt, co tym bardziej będzie stawiać Ukraińców w bardzo niekorzystnej sytuacji. Najbardziej więc prawdopodobny scenariusz to oderwanie się Krymu, a później innych wschodnich regionów od Ukrainy na drodze powiedzmy w miarę pokojowej. Za Sewastopol jak za Gdańsk, nikt nie będzie chciał umierać - zapraszam do lektury http://pochwalony.eu/?p=1077
  • @Pan podporucznik 23:23:51
    Niemożliwe, nie ma na świecie drugiej takiej armii jak polska: kilka tysięcy pasibrzuchów ze sprzętem, który był nowy w stanie wojennym. Ponieważ armii nie mamy, zmieści się na basenie narodowym, która w porywach wynosi ok. 90000/całe siły zbrojne 38 mln państwa(sic!!!) gdzie na oficera, podoficera przypada 0,43 żołnierza(sic!!!), gdzie nasze F16 w razie konfliktu zbrojnego są nieużyteczne z braku uzbrojenia i kodów swój /wróg, do dziś nam nie udostępnionych z powodu dużej liczby sowieckich szpionów w wojsku. Nawet nie jesteśmy w tanie uzbroić pospolitego ruszenia/OT w razie czego, no i nie ma kto walczyć, bo do walki nie nadają się te spedalone cherlaki, mamin synki lub sterydowe karki / osiłki dyskotekowe, które widuję czasami w mundurach, bez wydolności fizycznej, które gną się pod kałachem, nie mówiąc już o innej cięższej broni, plecaku/20-30 kilo o bieganiu kilometrów w pełnym rynsztunku bojowym nie ma mowy, to tę Twoją "wyprawę" na Sicz czarno to widzę. Pozdrawiam.
  • @Torin 23:44:58
    Za Sewastopol też nikt nie chce umierać. Duże miasto portowe na pograniczu. Miasto, w którym do koegzystencji zmuszone są dwa narody. Status quo utrzymywane z trudem od lat zdaje się chylić ku upadkowi, a autonomia zdaje się ułudą. Mimo że mocarstwo ostrzy kły, społeczność międzynarodowa milczy. Nikt nie chce umierać za Sewastopol, tak jak nikt nie chciał umierać za Gdańsk.

    Z wypiekami na twarzy śledzę wydarzenia ma Krymie. Historia na Ukrainie gwałtownie przyspieszyła i Bóg raczy wiedzieć dokąd nas to szaleństwo zaprowadzi.

    Telefony dyplomatów na całym świecie pewnie się teraz przegrzewają, a połowa z nich nadal przeciera oczy ze zdumienia. Nikt chyba nie wie czego tak na prawdę chce Putin, o jak wysoką gra teraz stawkę. Czy chce tylko Krymu, czy przesunięcia granicy Rosyjskiej aż po Dniepr, a może jeszcze czegoś zupełnie innego. http://pochwalony.eu/wp-content/uploads/2014/03/obama-americas-neville-chamberlain-vik-battaile-republican-o-politics-1345417390.jpg

    obama-americas-neville-chamberlain-vik-battaile-republican-o-politics-1345417390

    Komentarze pojawiają się różne. Od uspakajających, to jest takich które mówią, że Putin jeśli dojdzie do interwencji strzeli sobie w stopę. Zepsuje relacje z Unią Europejska będącą głównym partnerem gospodarczym Rosji i pchnie kraj w czyhającą już recesję. I na pewno drastycznych środków nie podejmie po przeczyło by to zdrowemu rozsądkowi. Po takie, które przez wielu nazwane zostaną panicznymi. Takie jak słowa premiera Tuska, który powiedział, że „Świat stanął na krawędzi konfliktu. Trudno sobie wyobrazić scenariusze jego rozwoju.” dodając , że nasi zachodni partnerzy zdają się nie zdawać sprawy z powagi sytuacji.

    Zdaje się, że w istocie politycy zarówno USA, jaki zachodnioeuropejscy zdają się ufać w zdrowy rozsądek Putina. Zdestabilizował sytuacje polityczną na Ukrainie – to było za mało by cokolwiek zrobić, ogłosił mobilizację wojsk – mało, uzyskał zgodę współrządzących Rosją na interwencję na Krymie- ciągle mało.

    Jakoś nie widać by choć jedna dywizja amerykańska czy brytyjska wylądowała na Ukrainie, a przecież państwa te zdeklarowały się strzec integralności jej granic. Nie widać by konta obywateli Rosji na w krajach UE zostały zablokowane. Nikt nie kiwnie palcem póki mamy pokój we własnym domu.

    Nie wiem dlaczego przypomina mi się pan premier Chamberlain wymachujący kartką z „pokojem naszych czasów”, opowiadający jak to z rozsądnym panem kanclerzem Niemiec doszli do porozumienia. Oby nie skończyło się tak, że tym razem prezydent Obama przywiezie pokój „naszych czasów” który przesunie granicę Rosji po Dniepr. Oby modlitwą naszych czasów nie stały się „Od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas Panie.”
  • Polskę ratujcie a nie Ukrainę!!!
    Doprawdy nie wiem, dlaczego wszyscy zajmują się Ukrainą, jakby była pępkiem świata??? Że niby Putin wejdzie i położy na nią łapę?? Odetnie gaz, wprowadzi embargo?? Sorry, ale nie mogę jakoś wykrzesać z siebie współczucia, dla tego skorumpowanego kraju. Rewolucja pomarańczowa skończyła się tak , jak się skończyła, a teraz niby ma być lepiej , bo co?? To, że Majdan walczy o uwolnienie Tymoszenko wiedziałem od dawna, to , że Tymoszenko będzie startowała na prezydenta też , to że wygra wybory , jest prawie pewne, chyba, że wygra nacjonalista.
    Zastanawiam się czy nas stać na "majdan"? U nas też korupcja, skandale, rząd robi co chce, ciągle tylko przyrzeka gruszki na wierzbie, a bieda szaleje. Tylko , że u nas to już nawet opcji żadnej . PiS okrągłostołowa koncesjonowana opozycja albo przefarbowane lisy z byłej PZPR. Chyba jeszcze większa kiła niż na tej Ukrainie.
  • @night rat 04:21:38
    https://pbs.twimg.com/media/BhspFwbCAAAxrtM.jpg
  • @Torin 00:21:26
    13:39 Rosyjscy żołnierze opanowali ukraiński dywizjon obrony przeciwlotniczej w Sewastopolu - poinformowało agencję Interfax-Ukraina źródło w ukraińskich siłach zbrojnych.


    Jak podało źródło, rosyjscy żołnierze przyjechali ciężarówką Kamaz bez rejestracji i oświadczyli, że otrzymali rozkaz ochraniania ukraińskiej jednostki wojskowej, ale potem ją okrążyli i grożąc użyciem broni wdarli się na jej terytorium.

    Obecnie sprzęt wojskowy i broń w jednostce są pod kontrolą rosyjskich żołnierzy. Żołnierze ukraińscy zostali rozbrojeni.
  • Zwidy Mojsiewicza, na które mu odpowiedziałem.
    Silny sojusz antyrosyjski Polski, Ukrainy i Turcji http://3obieg.pl/silny-sojusz-antyrosyjski-polski-ukrainy-i-turcji#comment-223811 - Oto moja odpowiedź na mrzonki tego pana: Panie Mojsiewicz, przecież to co pan proponuje to mariaż mrówki bez praktycznie armii, o tym już pisałem ze słoniem. Pan kpi czy o drogę pyta? – Siły zbrojne Turcji. Tureckie siły zbrojne liczą ok. 622 tysięcy żołnierzy (w tym ok. 391 tys. z poboru!!!!). Pod względem liczebności są dziewiąta armią świata i drugą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Siły zbrojne składają się z wojsk lądowych, liczących ponad 402 tysiące żołnierzy, (w tym ok. 325 tys. z poboru!!!) sił powietrznych 60,1 tys. żołnierzy (w tym 31,5 tys. z poboru!!!) oraz sił morskich 52,7 tys. żołnierzy (34,5 tys. pochodzi z poboru!!), w tym 3,1 tys. żołnierzy liczy piechota morska!!!.).

    Turcja – dziedzictwo Atatürka

    Przez stulecia swojego istnienia Turcja toczyła niejedną wojnę. Wojskowość turecka przeżywała wzloty i upadki, jednak naród tak bitny musiał wreszcie dorobić się sił zbrojnych, których można mu tylko pozazdrościć. Wątpiącym w prawdziwość porzekadła „trening czyni mistrza” polecam analizę tej wspaniałej wojskowości.

    Ojciec Turków

    Od początków swojego istnienia Imperium Osmańskie miało okazje do wielu potyczek. Systematycznie umacniało swoją pozycję wśród wielkich ówczesnego świata. Z czasem jednak znaczenie Turcji zaczęło się zmniejszać. Nie słabło jednak zainteresowanie jej cieśninami. Imperium okrzyknięto „chorym człowiekiem Europy”. Car mówił wprost o konieczności wyleczenia Turcji. Co oznaczały takie słowa z ust rosyjskiego władcy nam, Polakom, tłumaczyć nie trzeba. W tym fatalnym stanie, u zmierzchu swej potęgi, Imperium wkroczyło w I wojnę światową. W wielkiej wojnie wspierało Państwa Centralne, u ich boku dopatrując się szansy na poprawę swej sytuacji. Działania militarne nie układały się dla Turcji pomyślnie. Jednym z niewielu sukcesów armii była bitwa o Gallipoli. Oddziałami tureckimi w tej potyczce dowodził płk Mustafa Kemal, który na stałe miał się już zapisać w historii swego kraju.

    Pokój z Sevres był dla tureckiego państwa wielce niekorzystny. Jednym z jego postanowień było oddanie części terytorium odwiecznemu wrogowi- Grecji (Smyrna i wschodnia Tracja z półwyspem Gallipoli). Tureckie cieśniny znalazły się pod kontrolą Wielkiej Brytanii i zostały udostępnione statkom handlowym innych państw. Traktat pokojowy skompromitował sułtana. Społeczeństwo nie mogło pogodzić się z narzuconymi warunkami. Tymczasem o odbudowie imperium zaczęła marzyć Grecja. Już w maju 1919 roku doszło do kolejnych walk pomiędzy Grecją i Turcją. Turcy, jak pisze T. Wituch, nagle uświadomili sobie, że „walka toczy się już nie o takie czy inne granice, ale o samą egzystencję państwa, o ich odrębny narodowy byt”. Do konsolidacji ruchu odrodzenia narodowego Turków przyczynił się znany z czasów wojny Mustafa Kemal. Grecja została pokonana i 11 października 1922 podpisano rozejm, który anulował traktat pokojowy z Sevres. Turcja przekształciła się w Republikę, a jej prezydentem został właśnie Mustafa Kemal, zwany od tej pory Atatürkiem (ojcem Turków). Uwielbiany przez społeczeństwo prezydent rozpoczął modernizację Turcji, która miała doprowadzić do jej europeizacji. Ogłosił Republikę państwem świeckim i wprowadził alfabet łaciński, co doprowadziło do stopniowej redukcji zjawiska analfabetyzmu. Oczkiem w głowie Atatürka stała się jednak armia, a Turcy raz jeszcze pokochali ją niczym samego prezydenta. Ten emocjonalny stosunek leży u podstaw tureckich sił zbrojnych, nadając im charakter wyjątkowy w skali świata. Turecka armia uważa się bowiem za powiernika nauk Ojca Turków, czego wyraz niejednokrotnie dała w historii najnowszej Republiki Tureckiej.

    Türk Silahlı Kuvvetleri

    Tureckie siły zbrojne liczą 515 tysięcy żołnierzy. Pod względem liczebności są dziewiąta armią świata i drugą armią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Siły zbrojne składają się z wojsk lądowych, liczących ponad 400 tysięcy żołnierzy, sił powietrznych (60 tysięcy) oraz sił morskich (53 tysiące). Turcja posiada również niezwykle liczną żandarmerię (około 50 tysięcy), zakres działania której jest bardzo rozległy. Analizując liczebność tureckich sił zbrojnych należy mieć na uwadze położenie geograficzne Republiki. Zbigniew Brzeziński uważa, iż jest ona jednym z pięciu „sworzni” światowej szachownicy. Leży ona bowiem u zbiegu najbardziej zapalnych regionów świata. Turcja musi bacznie przyglądać się sytuacji na Bałkanach, Bliskim Wschodzie, Kaukazie, a także w basenach Morza Kaspijskiego i Czarnego. Problemem, który podnosi znaczenie armii jest również mniejszość kurdyjska znajdująca się w granicach państwa. Za największe zagrożenie wewnętrzne uważa się Partię Pracujących Kurdystanu, traktowaną jako organizację terrorystyczną. Armia jest również dobrze wyposażona. Tureckie siły powietrzne bazują na samolotach F-16 i F-4E, których razem posiadają około 400. Także wydatki na cele wojskowe pozostają na wysokim poziomie.

    Polityka obronna tureckich sił zbrojnych skupiona jest na zagrożeniach związanych z terroryzmem, rakietami długiego zasięgu, bronią masowego rażenia, ekstremizmem religijnym i konfliktami regionalnymi. Odpowiedzią na zagrożenia i wyzwania oraz unikalne położenie Turcji jest Narodowa Strategia Bezpieczeństwa. Dokument ten mówi, iż Republika ma być państwem przyczyniającym się do stabilizacji w regionie. Gwarantem takiej pozycji ma być siła, której odwzorowaniem jest liczna i dobrze wyposażona armia. Strategia formułuje konieczność stworzenia strefy pokoju i bezpieczeństwa w najbliższym otoczeniu państwa. Wyrazem dążenia Turków do mocarstwowości są kolejne zapisy, które wskazują iż poza osiągnięciem powyższego celu, Republika powinna starać się rozszerzać pokój i bezpieczeństwo również na bardziej odległych terytoriach. W tym kontekście bardzo ważny jest także fragment tekstu, zgodnie z którym Turcja powinna tworzyć strategie, które będą miały wpływ na najbliższy region i obszary poza nim.

    Turecka polityka obronna opiera się na wciąż żywej sentencji Atatürka „pokój w domu, pokój na świecie”. W związku z tym Narodowa Strategia Bezpieczeństwa mówi także, iż Turcja powinna angażować się w każde przedsięwzięcia, które mają na celu rozwinięcie współpracy oraz powinna utrzymywać bliskie i przyjazne relacje ze swoimi partnerami. Dowodem na aktualność powiedzenia Ojca Turków może być zaangażowanie armii tureckiej w operacje typu peacekeeping. Położenie Republiki stanowi dla niej źródło wielu zagrożeń. Niemniej jednak jest również błogosławieństwem.

    Unikalny partner

    Turcja, pomimo ostatnich napięć na linii z Izraelem, jest jedynym państwem, które potrafi utrzymywać doskonałe relacje zarówno z państwem żydowskim jak i państwami muzułmańskimi. Unikalny charakter Republiki Tureckiej bardzo szybko dostrzegły Stany Zjednoczone, które wkrótce stały się jednym z najważniejszych partnerów Turcji. Wsparcie USA stanowiło dla starającego się poprawić swą pozycję międzynarodową państwa niesamowitą okazję. Dzięki niemu marzenie Atatürka o europeizacji kraju mogło się ziścić znacznie szybciej. Nic więc dziwnego, iż rząd turecki zdecydował się w 1950 roku na wysłanie wojsk na Półwysep Koreański. Decyzja opłaciła się, gdyż dzięki wsparciu potężnego kompana, 18 lutego 1952, Turcja stała się członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zapoczątkowało to modernizację sił zbrojnych, a ich siła bojowa stale się zwiększała. Od tej pory armia turecka lub przedstawiciele innych formacji byli lub są stale obecni na misjach pokojowych, między innymi: UNMIK(United Nations Interim Administartion Mission in Kosovo), UNMIL(United Nations Mission in Liberia), UNPROFOR(United Nations Protection Force) czy UNIFIL(United Nations Interim Force in Lebanon).

    Atrybutem podnoszącym dodatkowo pozycję Turcji jest fakt, iż miażdżącą większość jej ludności stanowią muzułmanie. Dlatego też Stany Zjednoczone mają nadzieję, iż tureckie siły zbrojne będą angażowały się również w misje w państwach arabskich. Turcy biorą udział w misji ISAF (International Security Assistance Force), a turecki generał Levent Çolak należy do jej kierownictwa. Udział Turcji w operacji wymierzonej przeciwko Talibom budził w kraju kontrowersje, jednak rząd stwierdził, iż wydarzenia z 11 września pokazują wyraźnie, iż terroryzmu nie można tolerować i należy z nim walczyć. Zaangażowanie Turcji po raz kolejny jej się opłaciło. Została ona bowiem wsparta w swych staraniach o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa na lata 2009-2010, o które konkurowała z Austrią i Islandią.

    Pomimo iż międzynarodowa pozycja Republiki stale się poprawiała, społeczeństwo tureckie podzieliło się co do oceny tureckiego zaangażowania. Walka z muzułmanami dla wielu wydaje się być zbyt radykalnym posunięciem. Różnica zdań była szczególnie widoczna przed podjęciem decyzji o wysłaniu wojsk do Libanu. Aby ostudzić obawy oponujących, premier Erdogan informował iż mandat tureckich sił zbrojnych będzie niezwykle wąski. Miały one skupić się jedynie na monitorowaniu sytuacji i pomocy w odbudowie, natomiast nie będą wykorzystywane do rozbrajania Hezbollahu. Część komentatorów obawiała się, iż wysłanie sił zbrojnych, nawet pod parasolem Organizacji Narodów Zjednoczonych, doprowadzi do osłabienia pozycji Turcji wśród państw muzułmańskich. Podzielona była również prasa. Niektórzy, jak Hasan Cemal i Cengiz Candar pisali, iż jeśli Turcja chce być wpływowym członkiem społeczności międzynarodowej musi wysłać wojska do Libanu. Oponował Ece Temelkuran, posługując się emocjonalnymi argumentami, pytając czy „dzieci Turcji są rzeczywiście tak bezwartościowe aby posyłać je na śmierć”. Po długiej i burzliwej debacie parlament turecki zdecydował się jednak przychylić ku decyzji rządu i wojska wysłano.

    W Turcji wciąż ma miejsce debata na temat roli Republiki w polityce międzynarodowej. Często zdarzają się protesty, w których głosi się hasła, iż przyjaźń ze Stanami Zjednoczonymi przynosi straty, które znacznie przewyższają korzyści. Głosy te wydają się być przesadne. Siła Turcji leży właśnie w możliwości balansowania pomiędzy Zachodem a światem arabskim i utrzymywaniem dobrych relacji zarówno z jednymi i drugimi. Dzięki współpracy z NATO, turecka armia przechodzi znaczącą modernizację. Zaangażowanie w misje pokojowe powoduje, iż bardzo liczne siły zbrojne nie marnują się w koszarach. Wydaje się, iż na tego rodzaju współpracy Turcja może ugrać znacznie więcej, niż gdyby była wyłącznie liderem państw muzułmańskich. Jej pozycja w Sojuszu Północnoatlantyckim także wzrosła po szczycie, na którym wybrano nowego sekretarza organizacji. Przypomnijmy iż kandydatura Andersa Fogha Rasmussena była blokowana przez Republikę. Było to związane z opublikowaniem w duńskiej prasie w roku 2005 karykatur Mahometa, za które Rasmussen nie chciał przeprosić. Po wyrażeniu zgody premier Erdogan powiedział, iż jest to związane z obietnicami Baracka Obamy. Prezydent USA powiedział również, iż Turcja powinna zostać przyjęta do Unii Europejskiej, co zaskoczyło wielu komentatorów. Pomimo wyraźnych korzyści jakie Turcja odnosi z prowadzonej do tej pory polityki zagranicznej, ostatnimi czasy Erdogan stara się zaostrzyć kurs w stosunku do Zachodu. Być może jest to gra, która ma na celu zmianie stanowiska Unii Europejskiej, o członkostwo w której Turcja się stara. Możliwe, iż premier chce w ten sposób pokazać, iż Republika potrafi porzucić marzenia Atatürka i odwrócić się od Zachodu, co miałoby skłonić Unię do przyspieszenia negocjacji. Część komentatorów obawia się jednak, że zdenerwowane wciąż mętną perspektywą integracji państwo całkowicie odwraca się od Europy. Istnieją również obawy, iż Erdogan, jako szef konserwatywnej partii zmierza do reislamizacji państwa. Prowadząc tę nie do końca przejrzystą grę, premier musi pamiętać jednak o pewnym bardzo ważnym czynniku tureckiej polityki, który nie raz zmieniał plany rządzących.

    Strażnik świeckiej Republiki

    Turecka armia jest powiernikiem nauk Atatürka, które stanowią nawet część przeszkolenia wojskowego. Siły zbrojne będą zawsze opowiadały się za świeckim państwem. Historia dostarcza dowodów na to, iż w swej miłości do założeń Ojca Turków wojsko jest niezwykle konsekwentne. Cztery zamachy stanu przeprowadzone na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat pokazały politykom, iż w swych działaniach mają swobodę, ale do pewnych granic. Dowódcy armii, w momencie gdy Turcja rozpoczynała starania o rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską, oznajmili, że czasy wojskowych zamachów stanu dobiegły końca. Znając jednak historię, nie do końca można być tego pewnym. Zaskakujące jest jednak, iż pomimo tarć na linii rząd-wojsko, premier Erdogan wciąż utrzymuje się przy władzy. Cengiz Aktar, turecki politolog, twierdzi, iż armia nie ma już takiej siły przebicia jak niegdyś. Naukowiec mówi, iż społeczeństwo zmęczyło się nieudolnymi, rządami wojska, które spotęgowały korupcję i okazały się nieefektywne. Być może więc jesteśmy świadkami swoistej śmierci tego ważnego czynnika polityki tureckiej, jakim jest zaangażowanie wojska. Wśród komentatorów nie ma zgody co do dalszego rozwoju sytuacji w Turcji. Wydaje się, iż uwielbienie Atatürka jest wciąż zbyt żywe, aby reislamizacja państwa była możliwa. Wojsko, póki co, nie interweniuje z użyciem siły, trudno jednak przewidzieć co mogą przynieść najbliższe miesiące, a może lata.

    Analizując historię Turcji dochodzimy do wniosku, że siły zbrojne są niezwykle ważnym czynnikiem w Republice. Dzięki nim międzynarodowa pozycja kraju uległa znacznej poprawie, ich ogrom jest doskonałym gwarantem bezpieczeństwa i umożliwia realizowanie celów wyznaczonych przez Narodową Strategię Bezpieczeństwa. Wydaje się także, iż armia jest wciąż bardzo ważna w polityce wewnętrznej państwa tureckiego. Szacunek, który odziedziczyła po Atatürku pozwala domniemywać, iż jeszcze długo w Turcji kontrola cywilna nad armią będzie raczej martwą literą. Republika Turecka jest państwem, w którym to raczej wojsko jest elementem sprawującym kontrolę nad działalnością cywilnych polityków. Swoistą damą na szachownicy, która choć broni króla, z pewnego punktu widzenia jest od niego figurą znacznie ważniejszą.

    Na podstawie:

    - Balcerowicz Bolesław, Siły zbrojne w państwie i stosunkach międzynarodowych, Scholar, Warszawa 2006
    - Czubiński Antoni, Historia Powszechna XX wieku, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2006
    - Gruen George, Turkey’s role In peacekeeping missions, American Foreign Policy Interests, National Comitee on American Foreign Policy 2006
    - Gül Abdullah, Turkey: Vital ally In the cause of long-term stability, American Foreign Policy Interests, National Comitee on American Foreign Policy 2007
    - http://www.tsk.tr
    -www.isaf.nato.int
  • @night rat 04:21:38
    Ale jakiego planu? Jest plan ogólny, a planu szczegółowego nie ma.
    Podczas gdy zachód próbuje usilnie odgadnąć jego plany i kroki, on robi kroki. Typowe. Klasyczne, rzekłbym..

    Plan ogólny jest taki, wyrwać co się da i oceniać cały czas tężejący opór. Narazie wchodzi w miętkie...
  • @Kula Lis 62 10:09:42
    To nie ma znaczenia. Wojsko jest po to, aby bronić państwa i mieszkańców. Płaci jej się za to. Latami. Po co komu armia, która nie walczy, bo stanęła wobec sił ataku przewyższających siły własne? Klasyczny stosunek sił udanego ataku wobec twardej obrony to 10:1. Realnie możemy obniżyć do 5:1.
    Tylko tej obrony nie ma, tego wojska nie ma, a to co jest nie słucha "majdanu". To oznacza, że król jest nagi! Albo "rząd" w Kijowie nie jest rządem, albo "Ukraina" nie jest państwem. Wężykiem...

    Jaki jest sens armii, która w obliczu agresji nie walczy? Pieniądze w błoto. Góra pieniędzy.
  • @Kula Lis 62 10:14:14
    Nikt żadnej wyprawy nie planuje. Przynajmniej dopóki Ukraińcy nie poproszą. Jeśli poproszą to ludzi dość. Prochów i armat jak zwykle brak. Trudno, wyślemy kosynierów. i Nie wiem, czy ta Sicz to aby nie za daleko dla piechura, ale to nie na teraz, takie dylematy.
  • @Kula Lis 62 10:18:45
    Ta, dzwonią. Karta im się skończy zaraz..
  • @kserkses 11:59:37
    Zajmujemy się Ukrainą, bo to nasz kraj graniczny, który właśnie jest zbrojnie anektowany-zlicytowywany.
  • @Kula Lis 62 14:49:40 dokończenie powyższego, czyli pełne zestawienie
    z tym czym Polska dysponuje - Türk Silahlı Kuvvetleri – Tureckie Siły Zbrojne (tur. Türk Silahlı Kuvvetleri) składają się z wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej i wojsk ochrony wybrzeża. Łączna liczba żołnierzy, służących w TSZ wynosi ok. 622 tys. (w tym ok. 391 tys. z poboru)[potrzebne źródło]. Około 36 tys. żołnierzy stacjonuje w Republice Tureckiej Cypru Północnego. Służba wojskowa trwa 18 miesięcy. Budżet wojsk tureckich w 2010 wynosił równowartość 25 mld USD, co stanowiło 2,7% PKB. Siły lądowe

    Liczą ok. 402 tys. żołnierzy (w tym ok. 325 tys. z poboru) i dysponują m.in.: 3046 czołgami, (1377 M-48, 932 M-60 oraz 398 Leopard 1 i 339 Leopard 2A4), 2831 bojowymi wozami piechoty (gł. ACV-300 – pochodne M113), 2990 jednostkami artylerii, ok. 400 śmigłowcami (w tym 30 szturmowych Bell AH-1 Cobra, 106 Sikorsky UH-60 Black Hawk, 48 Eurocopter AS532 Cougar, ~200 Bell UH-1 Iroquois). Tureckie Siły Powietrzne

    Liczą 60,1 tys. żołnierzy (w tym 31,5 tys. z poboru) i są uzbrojone w ponad 200 myśliwców F-16C/D. (mają kody NATO/swój /wróg w przeciwieństwie do naszych F16, etc, co w razie konfliktu robi je bezużytecznym złomem, także bez najnowszego uzbrojenia, chyba panu wiadomo dlaczego? bo ja wiem!) Turecka Marynarka Wojenna

    Liczy 52,7 tys. żołnierzy (34,5 tys. pochodzi z poboru), w tym 3,1 tys. żołnierzy liczy piechota morska. Marynarka jest wyposażona m.in. w: 14 okrętów podwodnych, 16 fregat, 6 korwet i 63 okręty patrolowe i obrony wybrzeża. Reasumując: co my Polska możemy Turcji zaofiarować? ja wiem: po prostu nic!!! czyli gówno!!! o czym poniżej - Skład bojowy

    W skład Sił Zbrojnych RP wchodzą jako ich rodzaje:

    Wojska Lądowe.svg Wojska Lądowe (ok. 45 000 żołnierzy) Stan na 1 stycznia 2010 r.: Uzbrojenie i wyposażenie

    Wg stanu z 2006 roku Siły Zbrojne RP posiadały 2 257 500 sztuk broni palnej (suma wszystkiego, wliczono także karabiny wyprodukowane w okresie II wojny światowej - sic!!!). Pozwala to na wydanie, w razie wojny, jednej sztuki broni na osobę ~9,16% ludności Polski, w wieku produkcyjnym. Wozy bojowe

    Czołgi – (T-72, PT-91, Leopard 2A4): w Siłach Zbrojnych – 900; w Wojskach Lądowych – 711 Wozy techniczne Bergepanzer 2A2 – 10
    Bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone – (BWP-1, BWR-1, KTO Rosomak, HMMWV, BRDM-2): w Siłach Zbrojnych – 1492; w Wojskach Lądowych – 1296
    Transportery opancerzone Rosomak – 380 (zamówiono 849 szt.)
    Transportery opancerzone M113/M577 – 29/6
    Wozy rozpoznawcze BRDM-2 – ponad 200 (łączna liczba BRDM-2 – 432 szt. (?)
    Wozy rozpoznawcze BRDM-2 M96/96I/97/98 Żbik – ok. 120 Środki artyleryjskie i przeciwlotnicze

    artyleria – (122 mm HS Goździk, AHS Krab 155mm,152 mm AHS Dana, 122 mm wyrzutnia rakietowa BM21/RM70, moździerze, PPK Spike) – bd.
    ppk Fagot (przenośne) – ok. 90-100
    ppk Konkurs (9P148 na BRDM-2) – 18
    ppk Malutka (9P133 na BRDM-2) – ok. 100
    ppk Spike (przenośne) – 252 (zamówiono 264 szt.)
    Zestawy plot. Strzała-2M – bd.
    Zestawy plot. Grom – ok. 350
    Zestawy plot. Kub – 120
    Zestawy plot. Osa – 64
    23 mm zestawy plot. ZU-23-2/ZUR-23-2 – ok. 400 (wszystkich wersji)
    23 mm zestawy plot. ZSU-23-4/Biała – 36/8
    35 mm zestawy plot. Loara – 1 Śmigłowce Śmigłowce szturmowe Mi-24D/W – 16/16
    Śmigłowce uzbrojone Mi-2URP – 20 O reszcie nie ma co pisać, posowiecki złom.

    Wojska Lotnicze.svg Siły Powietrzne (ok. 16 000 żołnierzy) Siły Powietrzne Samoloty wielozadaniowe F-16C/D block 52+ – 48(bez natowskich kodów i nowoczesnego uzbrojenia!)
    Samoloty myśliwskie MiG-29/UB – 32
    Samoloty myśliwsko-bombowe Su-22M4/U3K – 32 Samoloty transportowe C-295M – 16
    Samoloty transportowe An-28TD – 2
    Samoloty transportowe C-130 – 5
    Samoloty transportowe M-28B/TD – 10
    Samoloty transportowe M-28B/PT – 5 Śmigłowce wielozadaniowe Mi-2 – ok. 50? czyli ile sprawnych? zdolnych do walki? Środki przeciwlotnicze

    Dywizjony plot. Newa-SC – 17
    Dywizjony plot. Wega-WE – 1
    Zestawy plot. Strzała-2M – bd.
    Zestawy plot. Grom – bd. (zamówiono 51 szt.)
    57 mm armaty plot. S-60 – ok. 50
    23 mm zestawy plot. ZUR-23-2 – bd.

    Marynarka Wojenna.svg Marynarka Wojenna (ok. 8000 żołnierzy)
    Okręt podwodny projektu 877E, typu Kilo – ORP Orzeł (291) na dziś pomalowany złom ponoć do remontu? pytam tylko poco to i komu potrzebne w dzisiejszych realiach na Bałtyku.
    4 okręty podwodne projektu 207, typu Kobben – ORP ORP Sokół (294) Sęp (295), ORP Bielik (296), ORP Kondor (297)
    2 fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry – OORP gen. K. Pułaski (272), Gen. T. Kościuszko (273)
    OORP "Heweliusz" i "Bałtyk"
    ORP Orzeł
    ORP Poznań Samoloty i śmigłowce

    2 samoloty transportowe M-28B Bryza-1TD (1117, 1118)
    2 samoloty monitoringu ekologicznego M-28B Bryza-1E (0404, 0405)
    7 samolotów rozpoznawczo-patrolowych M-28B Bryza-1R (1006, 1008, 1017, 1022, 1114, 1115, 1116)
    1 samolot rozpoznawczo-patrolowy M-28B Bryza-1RM bis (0810)
    5 śmigłowców Mi-2
    1 śmigłowiec transportowy Mi-8MTW-1 (5528)
    1 śmigłowiec transportowy Mi-17 (0608)
    8 śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ (1001, 1002, 1004, 1005, 1007, 1008, 1010, 1011)
    2 śmigłowce ratownicze Mi-14PŁ/R (1009, 1012)
    2 śmigłowce transportowe W-3T Sokół (0209, 0304)
    4 śmigłowce ratownictwa morskiego W-3RM Anakonda (0505, 0506, 0511, 0513)
    3 śmigłowce ratownictwa morskiego W-3WARM Anakonda (0813, 0815, 0906)
    4 śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Kaman SH-2G Super Seasprite (3543, 3544, 3545, 3546)
    Korweta dozorowa projektu 620, typu Kaszub – ORP Kaszub (240)
    3 korwety rakietowo-artyleryjskie projektu 660, typu Orkan – OORP Orkan (421), Piorun (422), Grom (423)
    3 niszczyciele min projektu 206FM, typu Mewa – OORP Flaming (621), Mewa (623), Czajka (624)
    trałowiec projektu 207DM, typu Gopło – ORP Gopło (630)
    12 trałowców projektu 207P, typu Gardno – OORP Gardno (631), Bukowo (632), Dąbie (633), Jamno (634), Mielno (635), Wicko (636), Resko (637), Sarbsko (638), Necko (639), Nakło (640), Drużno (641), Hańcza (642)
    4 trałowce projektu 207M, typu Mamry – OORP Mamry (643), Wigry (644), Śniardwy (645), Wdzydze (646)
    5 okrętów transportowo-minowych projektu 767, typu Lublin – OORP Lublin (821), Gniezno (822), Kraków (823), Poznań (824), Toruń (825)
    2 okręty rozpoznania radioelektronicznego projektu 863, typu Nawigator – OORP Nawigator (262), Hydrograf (263) posowiecki złom z lat 60ch ub. wieku!
    okręt szkolny (barkentyna) projektu B79/II – ORP Iskra (253)
    okręt szkolny projektu 888, typu Wodnik – ORP Wodnik (251)
    2 okręty ratownicze projektu 570, typu Piast – OORP Piast (281), Lech (282)
    2 okręty ratownicze projektu B823, typu Zbyszko – OORP Zbyszko (R-14), Maćko (R-15)
    2 okręty hydrograficzne projektu 874, typu Heweliusz – OORP Heweliusz (265), Arctowski (266)
    okręt wsparcia logistycznego projektu 890, typu Kontradmirał Xawery Czernicki – ORP Kontradmirał Xawery Czernicki (511)
    zbiornikowiec paliwowy projektu ZP-1200, typu Bałtyk – ORP Bałtyk (Z-1)
    1 okręt-muzeum niszczyciel typu Grom – ORP Błyskawica

    Wojska Specjalne.svg Wojska Specjalne (ok. 2000 żołnierzy)
  • @Kula Lis 62 14:00:28
    Wiem. Dalej nie dają się prowokować. Zresztą oddziały na Krymie są już stracone. Zniszczyć kody, unieszkodliwić sprzęt, aby nie wpadł w ręce "stabilizatorów". Próba oporu to samobójstwo. W najlepszym razie westerplatte. Za późno na Krym. Nawet Obama już kusi Putina, że podpisze mu Krym.
  • @Kula Lis 62 14:49:40
    Widziałem. Też uważam, że człowiek... abstrahuje od punktu odniesienia.
  • @Kula Lis 62 15:18:39
    Wojska Lądowe.svg Wojska Lądowe (ok. 45 000 żołnierzy) + (ok. 8000 żołnierzy) + (ok. 16 000 żołnierzy) + (ok. 2000 żołnierzy) = ok. 71000 żołnierzy. Oto stan naszych? sił zbrojnych, 38 mln Narodu!!!! po ponad 20 paroletnich chazarskich rządach!!! Polska, Polacy doszczętnie rozbrojona, notabene na własne życzenie i bezbronna, w razie małego tylko konfliktu, nie mówiąc już o europejskim czy światowym..
  • @Kula Lis 62 15:30:18
    No, ale kto o tym nie wie??
    Stan i liczebność armii jest pochodną gospodarki. Obecnie ok 2% środków bodaj. Drugą rzeczą jest efektywność wydatkowania. Trzecim czynnikiem jest jakość danej jednostki. Wszystkie trzy punkty to są filary.
    Armia nie musi być przesadnie liczebna, aby być skuteczną. Jeśli może żołnierz osiągnąć stosunek dedów 10:1, to 70k oznacza zniszczenie armii 700k zanim klęknie. Oczywiście nasza armia o takim stosunku nie może marzyć, ale np podwyższenie stanu do... 150-250k możemy osiągnąć w.. dwa tygodnie. Uwierz...
  • @Torin 15:23:00
    Ukraina ma słabe wojsko. Korupcja, niskie morale, sprzęt po ZSRR. W kluczowym momencie ukraińskiej rewolucji jednym z najczęściej stawianych pytań było to, jak zachowają się siły zbrojne. Jak wiadomo, ostatecznie zachowały neutralność. Teraz ukraińskie wojsko staje w obliczu silnej presji Rosji w związku z grą o Krym. W tej rozgrywce siły zbrojne Kijowa nie mają istotnego znaczenia. Od swojego powstania są traktowane przez polityków po macoszemu, znajdują się w stanie permanentnej redukcji i uginają się pod ciężarem spadku po Armii Czerwonej. Siły Zbrojne Ukrainy
    180 tys. żołnierzy
    700 czołgów
    2000 wozów opancerzonych
    70 śmigłowców
    200 samolotów bojowych
    26 okrętów
    Nieustanny rozkład Stan zapaści utrzymuje się do dzisiaj. Siły zbrojne Ukrainy liczą obecnie około 180 tysięcy ludzi. Nie sposób stwierdzić jaką dokładnie ilością uzbrojenia dysponują. Nominalne liczby podawane przez ministerstwo obrony to około 700 czołgów i dwóch tysięcy wozów opancerzonych, ok. 70 śmigłowców, 200 samolotów bojowych i 26 okrętów. Ile faktycznie jest w stanie jeździć lub latać, to zupełnie inna sprawa. Dla przykładu z około 50 nominalnie posiadanych myśliwców Su-27 prawdopodobnie tylko kilkanaście jest sprawnych. Pozostałe wymagają napraw, remontów lub służą za źródło części zamiennych. Są to jednocześnie jedne z najnowszych samolotów w ukraińskiej służbie. Mają obecnie „tylko” po około 25 lat. Wiek i jakość to kolejny problem. Praktycznie cały sprzęt ukraińskiego wojska to spadek po Armii Czerwonej. Zakupów nowego uzbrojenia przez dwie ostatnie dekady nie było, poza wyjątkami potwierdzającymi regułę. Na przykład w ostatnich latach zakupiono 10 nowoczesnych czołgów T-84 Oplot-M, co jest kroplą w morzu potrzeb. Tańsze i łatwiejsze modernizacje też są symboliczne. Największą jest unowocześnienie starych czołgów T-64 stanowiących podstawę wojsk pancernych, do standardu „Bułat”, ale oznacza to około 80 sztuk. Na dodatek pomimo starań inżynierów z słynnej fabryki czołgów w Charkowie nie są to już maszyny najnowocześniejsze. W najgorszym stanie jest ukraińska flota, która ma charakter czysto symboliczny. Po podziale radzieckiej Floty Czarnomorskiej w 1997 roku Ukraińcy dostali to, czego nie chcieli Rosjanie, czyli stare i mało wartościowe jednostki. W 2013 roku wiceadmirał Jurij Iljin przyznał, że do wyjścia w morze jest gotowych tylko 11 okrętów. Znamienna jest epopeja jedynego okrętu podwodnego Ukrainy „Zaporoża”. Jednostka ma już 44 lata i należy do zabytkowego typu Foxtrot. Okręt był na tyle stary i zużyty, że w 1997 roku wycofano go ze służby. W 2003 roku rozpoczęto jednak remont, który trwał do 2013 roku. Obecnie „Zaporoże” znów pływa, ale prezentuje znikomą wartość bojową.
    Brak perspektyw

    Próby wyciągnięcia sił zbrojnych z zapaści są podejmowane, ale sprowadzają się do dalszych cięć i przebudowy organizacyjnej. Na nic innego Ukrainy nie stać. Pogrążony obecnie w chaosie politycznym i stojący przed widmem bankructwa kraj nie da rady zwiększyć wydatków na wojsko. Wynoszą one około dwóch miliardów dolarów (dla porównania Polska około dziesięciu) i starczają jedynie na trwanie, ale nie na rozwój.

    Sytuację pogarszają niespójne plany reform. Według planów stworzonych przez administrację Janukowycza, siły zbrojne mają docelowo zostać zmniejszone do około 120 tysięcy ludzi w 2017 roku. Jednocześnie rozpoczęto proces profesjonalizacji. Z końcem 2013 roku zakończono pobór. Problem w tym, że na stworzenie w pełni profesjonalnych sił zbrojnych potrzeba znacznych funduszy. Wojsko prosiło w związku z tym o niemal podwojenie budżetu na 2014 rok, ale w obecnej sytuacji jest jasne, że wojskowi będą mogli się cieszyć, jeśli nie zostanie on obcięty. Oznacza to, że „profesjonalizacja”, prawdopodobnie wzorowana na podobnym procesie przeprowadzonym w Rosji (tam z kolei pomysł ten przyszedł z Zachodu), jeszcze bardziej pogrąży ukraińskie wojsko. Nie będzie bowiem napływu półdarmowych rekrutów, oraz pieniędzy na zatrudnienie profesjonalnych żołnierzy.

    Wszystko to składa się na obraz sił zbrojnych w zapaści, analogicznie do nie będącego w lepszym stanie całego państwa. Gdyby Rosja chciała zrealizować teoretyczny scenariusz zbrojnego wymuszenia secesji Krymu, ukraińskie wojsko nie byłoby w stanie się temu przeciwstawić. Siły zbrojne Moskwy stoją na znacznie wyższym poziomie i Kijów mógłby w takiej sytuacji liczyć tylko na międzynarodowe poparcie.
  • @Kula Lis 62 15:44:18
    Strasznie się napisałeś, aby udowodnić, że nie ma państwa Ukraina, albo nie ma rządu w Kijowie.
    Taliby to ile czołgów mają, a ile mają US ze swoimi sztyftami?
    A Czeczen ile miał samolotów? A Polak ile miał?
    Powiem Ci - Ukrainiec ma tyle żołnierzy i państwa co Czech. Jak gdzieś na jakiejś konferencji narysują to jest. Jak narysują, ze nie ma, to nie ma.
  • @Torin 15:52:58
    Krym to łabędzi śpiew, to już było. Papugi w telewizorze żyją przeszłością. Teraz gra jest o to, żeby się tym kmiotkom w Kijowie sufit na łeb spierdolił. Putinu to potrzebne, aby anektować południe i wschód. Może środek. Jak suficik się spierdoli, to wezmą. Jak się nie spierdoli, to ruskie będą długo wodzić, aby się spierdolił. Jak nie chcą do tego dopuścić, te wsze banksterskie to nie wiem. Bo oni to chcą zrobić jakoś tak, żeby kasiorki nie umoczyć. Putina cwana o tym wie, że im grosiwa szkoda. To jedyna rzecz, której im szkoda.
  • @Torin 15:52:58 z czym do Rosji chce startować Ukraina? jest bez najmniejszych szans.
    Broń pancerna Rosji
    czołgi i wozy pancerne Dane na IV.XII.2011 stan (szt.)
    T-90 ok. 1180
    T–80BW,U,UD,UK,UM 1024 w służbie czynnej
    + 3500 w rezerwie
    T–72B,B(M) 1990 w służbie czynnej
    + ok. 10 000 w rezerwie
    T–64BW 4000 w rezerwie
    T–62M1 100 (3500 w rezerwie)
    T-55 10 000 w rezerwie
    BTR-90[potrzebne źródło] 280
    BTR–80A ok. 7300
    BTR–70M1986/1 195
    BTR–60PB 17
    MT-LB 669
    BTR-D 514
    BMP–2E 1824
    BMP-3 2693
    BMP–1P 658 w służbie czynnej
    + ok. 20 000
    BMD-3 123
    BMD-2 849 w służbie czynnej
    + ok. 1500
    BMD-1P 105 w służbie czynnej
    + ok. 2400
    BRDM-2, MT–LBu 2080
  • @Kula Lis 62 16:34:01
    Ale wiesz o tym, że Rosja nie zaangażuje powyżej... 15%-20%. To odejmij.
    Wiesz dlaczego nie zaangażuje więcej?
  • @Kula Lis 62 16:34:01
    Zachód to na dzień dzisiejszy Kijów bez bogatego w surowce i przemysł Wschodu i Południa ma głęboko w dupie. Pokrzyczą, połajają, postraszą Putina z czego to on się śmieje, i na tym to się ta “pomoc”Ukrainie kijowskiej skończy..Rosyjska marynarka wojenna
    Wojenno-Morskoj Fłot Rossii
    Rosyjska marynarka wojenna (ros. Военно-Морской Флот России – WMFR, Военно-Морской Флот Российской Федерации[1], Wojenno-Morskoj Fłot Rossijskoj Fiedieracyi, Военно-морской флот (ВМФ), Wojenno-morskoj fłot (WMF)) – marynarka wojenna Rosji stanowiąca jeden z sześciu rodzajów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej
    Organizacja floty

    Marynarka wojenna Rosji składa się z pięciu związków operacyjnych: Floty Bałtyckiej, Floty Czarnomorskiej, Flotylli Kaspijskiej oraz Floty Oceanu Spokojnego i Floty Północnej. Flota Północna oraz Oceanu Spokojnego, stanowią najsilniejsze związki organizacyjne WMFR. Siły morskie podlegają bezpośrednio naczelnemu dowódcy Marynarki, który jest także zastępcą ministra obrony[3].

    Dowódcy Marynarki Wojennej Rosji:

    1992—1997 — Feliks Gromow, admirał floty;
    1997—2005 — Władimir Kurojedow, admirał floty;
    2005—2007 — Władimir Masorin, admirał floty;
    2007—2012 — Władimir Wysocki (admirał), admirał;
    od 2012 — Wiktor Czirkow, admirał.

    Podlegający dowódcy Główny Sztab Marynarki odpowiedzialny jest za planowanie operacji morskich oraz przygotowanie długookresowych planów rozwoju floty. Podstawowymi sekcjami sztabu są:

    sekcja operacji morskich;
    sekcja wywiadu;
    sekcja mobilizacyjna;
    sekcja łączności;
    sekcja zwalczania okrętów podwodnych;
    sekcja obrony powietrznej;
    zarząd walki radio-elektronicznej;

    Szef Sztabu marynarki jest jednocześnie pierwszym zastępcą dowódcy marynarki. Marynarka wojenna Rosji liczy ok. 180 000 oficerów, chorążych, podoficerów i marynarzy. W piechocie morskiej oraz artylerii nadbrzeżnej służy ok. 17 000 żołnierzy. W lotnictwie morskim ok. 25 000 ludzi, a w morskich siłach strategicznych ok. 13 000 żołnierzy.
    Okręty

    Skład:

    atomowe okręty podwodne z rakietami balistycznymi-26
    atomowe okręty podwodne z uzbrojeniem rakietowym-11
    atomowe uderzeniowe okręty podwodne-25
    okręty podwodne o napędzie klasycznym-31
    lotniskowiec-1
    krążowniki rakietowe o napędzie atomowym-2
    krążowniki rakietowe-6
    niszczyciele rakietowe-21
    fregaty rakietowe-20
    fregaty-77
    korwety-71
    hydropłaty rakietowe-7
    jednostki patrolowe-118
    niszczyciele min i trałowce oceaniczne-28
    niszczyciele min i trałowce przybrzeżne-90
    okręt transportowy-dok-1
    okręty transportowe do przewozu czołgów-25
    poduszkowce desantowe-14
    okręty rozpoznania radioelektronicznego-19
    zbiornikowce-17
    okręty szpitalne-4

    Liczba aktywnych jednostek SSBN Projekt Liczba jednostek
    667BDR 5
    667BDRM 6
    941UM 1 (do testów)
    955 1 (3 w budowie)
    Modernizacja
    Okręty podwodne

    Obecnie, trwa budowa trzech jednostek nowego projektu typu Borei, które zastąpić mają wycofane z czynnej służby okręty typu Tajfun, a w przyszłości być może także projektu 667BDR, których proces wycofywania ze składu floty również się już rozpoczął. 22 października 2011 roku druga jednostka Aleksander Newski po raz pierwszy wyszła na stoczniowe próby morskie. Ma ona w przyszłości zasilić szeregi Floty Oceanu Spokojnego.

    W grudniu 2011 roku w Petersburgu rozpoczęto prace nad możliwościami przezbrojenia okrętów podwodnych Oscar II. Modernizacja zakłada montaż nowych wyrzutni i systemu rakietowego.
    Okręty transportowe

    20 grudnia 2011 położono stępkę budowanego w stoczni Zwiezdoczka okrętu typu Akadiemik Kowalow (projekt 20180TW). Jego wyporność ma wynosić 6300 ton, a długość 107,6 m.
    Kalendarium

    Zawiera informacje dotyczące wejścia do służby ważniejszych okrętów, ich wycofania ze służby, bądź też inne ważne wydarzenia z życia Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej.
    2000

    12 sierpnia – zatonięcie okrętu podwodnego "Kursk" podczas manewrów na Morzu Barentsa. Nieudolnie przeprowadzona akcja ratunkowa, dezinformacja oraz odrzucenie pomocy krajów NATO w celu chronienia tajemnic kosztem życia żołnierzy naraziły dowództwo Marynarki na krytykę mediów i specjalistów zarówno w samej Rosji jak i na świecie.

    2009

    21 czerwca – wejście do służby we Flocie Bałtyckiej fregaty "Jarosław Mądry" (Jaroslaw Mudryj) projektu 1154.

    2010

    28 kwietnia – przedłużenie stacjonowania Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu (Ukraina) do 2042 roku.

    2011

    14 października – podniesienie bandery na pierwszej korwecie rakietowej typu Stereguszczyj. Jednostka nazywa się Soobrazitielnyj i będzie służyła we Flocie Bałtyckiej.
    14 grudnia – podniesienie bandery na głębokowodnym pojeździe podwodnym typu Konsuł w stoczni w Siewierodwińsku.
    28 grudnia – wejście do służby jednostkę typu Graczonok (projekt 21980), przeznaczonej do zwalczania dywersantów podwodnych.
    29 grudnia – wejście do służby małego okrętu artyleryjskiego MAK-160. Jednostka zbudowana pod koniec lat 80. pozostawała w ostatnich latach w rezerwie
    2013
    10 stycznia – wejście do służby atomowego okrętu podwodnego projektu 955 K-535 Jurij Dołgoruki, nosiciela pocisków balistycznych R-30 Buława
  • @Kula Lis 62 15:44:18
    Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej (ros. Вооружённые Си́лы Росси́йской Федера́ции) – siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. Według wortalu Global Firepower, jest to drugie najpotężniejsze wojsko świata (stan na 2013 r.). Zostały utworzone po rozpadzie Związku Radzieckiego. W dniu 7 maja 1992 na mocy ustawy Prezydenta Federacji Borysa Jelcyna utworzone zostało rosyjskie Ministerstwo Obrony dla wszystkich oddziałów armii wchodzących w skład RFSRR. Federacja Rosyjska należy do mocarstw nuklearnych.

    Głównodowodzącym Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej jest prezydent Rosji (obecnie Władimir Putin), któremu podporządkowany jest Minister Obrony (od 6 listopada 2012 r. generał armii Siergiej Szojgu). Obecnie Armia Federacji liczy ok. 3 075 000 żołnierzy oraz 2 mln rezerwistów.

    Wojska federacji podzielone są na 4 okręgi wojskowe, tj. Zachodni Okręg Wojskowy, Południowy, Centralny i Wschodni (uprzednio 6 okręgów wojskowych – Leningradzki Okręg Wojskowy, Moskiewski, Północnokaukaski, Nadwołżańsko-Uralski, Syberyjski i Dalekowschodni – oraz Kaliningradzki Okręg Specjalny). Szczególny status posiada utworzone w 2010 roku Zjednoczone Strategiczne Dowództwo Obrony Powietrzno-Kosmicznej. W skład marynarki wojennej wchodzą 4 Floty – Bałtycka (dowództwo w Bałtijsku), Północna (dowództwo w Siewieromorsku), Oceanu Spokojnego (dowództwo we Władywostoku) i Czarnomorska (dowództwo w Sewastopolu) – oraz Flotylla Kaspijska (dowództwo w Astrachaniu).
    Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej
    statystyka
    wiek poborowych 19 lat
    mężczyźni w wieku od 19 do 50 lat
    mężczyźni w wieku 19-50 lat podlegający obowiązkowi służby wojskowej 24 000 000 osób (2012)
    liczba poborowych 2 200 000 (2012)
    służba czynna 3 075 000 (2013), 2. miejsce na świecie
    stan mobilizacyjny 6 300 100 (2012), 4. miejsce na świecie
    wydatki na zbrojenia

    71 miliardy USD (2013)
  • @Torin 16:08:41
    Ukraińska Straż Wybrzeża opuszcza Krym(pytam to gdzie się udadzą? skąd zaopatrzenie? etc...?). Bazy na lądzie oblężone. Ostre wystąpienie przedstawiciela utworzonych na Krymie władz prorosyjskich. Według niego, rząd w Kijowie nie ma na półwyspie nic do powiedzenia i będzie musiał z nim rozmawiać jako z niepodległym państwem. A oto dukanie ryżego kretyna: To kryzys, który może zaważyć na historii Polski i Ukrainy, konflikt, który może poprzedzić wojnę - stwierdził po rozmowach z przedstawicielami wszystkich partii politycznych Donald Tusk. Premier zaznaczył, że Polska musi działać ostrożnie i racjonalnie, mając na uwadze swój interes narodowy, a jednocześnie twardo(jedno drugiemu przeczy). - Nie możemy rozmawiać z Rosją językiem bezradności - zaznaczył. Polska nie może pozwolić światu odwrócić się od Ukrainy, to dla Polski jest być albo nie być - powiedział premier.
  • @Torin 15:52:58 no bo tak na pradę nigdy nie było i już na dziś nie będzie.
    Gorąco na Ukrainie. "Jutro może być niewypłacalna". Stracą też polskie firm. Bank centralny Ukrainy zapewnił, że podejmuje kroki, by powstrzymać ucieczkę kapitału z Ukrainy, nie planuje jednak "na razie" żadnych interwencji na rynku walutowym. Wprowadził też czasowe ograniczenia w wypłatach z banków. Obecnie z kont dewizowych na Ukrainie można pobierać do 15 tys. hrywien (1100 euro) dziennie. Osłabienie waluty odczują każdy mieszkaniec Ukrainy. Jeżeli waluta straci sporo na wartości to może pojawić się problem hiperinflacji. W związku z tym drastycznie mogą podrożeć takie produkty jak pieczywo, nabiał, czy paliwo. No i wtedy będzie koniec tej rewolty żydobanderowskiej. Przez kieszeń, żołądek i dupę do głowy po rozum.
  • @Kula Lis 62 16:52:45
    "A oto dukanie ryżego kretyna: To kryzys, który może zaważyć na historii Polski i Ukrainy, konflikt, który może poprzedzić wojnę - stwierdził po rozmowach z przedstawicielami wszystkich partii politycznych Donald Tusk. Premier zaznaczył, że Polska musi działać ostrożnie i racjonalnie, mając na uwadze swój interes narodowy"
    Po tej części ktoś powinien potrącić kable i mu wyłączyć mikrofon, żeby reszty nie powiedział.

    Mówiłem Krym jest już anektowany. Jak się rozleci majdanik, Putin uzna upadek państwa Ukraina, co zwalnia go z umowy o gwarancji integralności państwa którego nie ma. Oskarży zachód o spowodowanie tego nieszczęścia i podejmie się obowiązku ochrony ludności cywilnej, głównie rosyjskiej w ramach Rosji. Oczywiście nie będzie ich niewolił. Po wprowadzeniu ładu i porządku przeprowadzi referenda w wyznaczonych regionach.
    To może być scenariusz, w którym żywy Janukowycz nie jest już potrzebny. Chyba, że podpisze wszystko bez czytania.
  • @Kula Lis 62 17:04:01
    "Jutro może być niewypłacalna".
    Ona jest niewypłacalna dzisiaj, wczoraj. MFW dzwonił, żeby Ukraina nie składała podań, jeśli nie chce aby były odrzucane. Tu pożyczka light - zero procent, nie gwarantuje, że ona odda kwotę bazową, w jakimś realnym przewidywalnym terminie i że w ogóle będzie ktoś od kogo można by się upominać. Na darowiznę nikt nie ma ochoty.

    Bank nie interweniuje bo nie ma czym. Kasa pusta. Nieznani sprawcy.

    Hiperka jaj hiperka. Po prostu wolny rynek. Jutro worek ziemniaków będzie wart fortepian.
    Wczoraj majdan poszedł kupować mąkę, zanim wszystko, wszystkie, rozdrapią. Nie było kogo zapytać co dalej. Rząd przyszedł zapytać towarzystwo, a tam dwie stówy towarzystwa na placu. To przykre..
  • @Torin 17:21:42
    Putin i Miedwiediew odmówili rozmowy telefonicznej z p.o. prezydenta Ukrainy.
    Donald Tusk po spotkaniu w KPRM: "To bardzo poważny kryzys, który może zaważyć na historii Polski. (...) Ten konflikt, który angażuje wszystkie państwa świata, może poprzedzić wojnę"

    Sytuacja staje się coraz trudniejsza. Tym bardziej zasadne jest działanie na rzecz jednolitego stanowiska w tym bardzo trudnym momencie

    - powiedział premier Tusk po spotkaniu z liderami partii opozycyjnych, które odbyło się dziś w Kancelarii Premiera. Całość dukania wystraszonego kretyna tu: http://wpolityce.pl/wydarzenia/75540-donald-tusk-po-spotkaniu-w-kprm-to-bardzo-powazny-kryzys-ktory-moze-zawazyc-na-historii-polski-ten-konflikt-ktory-angazuje-wszystkie-panstwa-swiata-moze-poprzedzic-wojne
  • @Torin 15:17:55
    Co powinniśmy robić? Przede wszystkim zrobić porządek na własnym podwórku. Konflikt na i wokół Ukrainy pokazuje, że porozumienia międzynarodowe mają charakter propagandowy. Nic nie warte okazują się gwarancje bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Ukrainy z 1994 r. udzielone przez mocarstwa w zamian za zrzeczenie się broni atomowej. Organy ONZ, Unii Europejskiej i NATO jak wreszcie się zbierają tylko: „jesteśmy zaniepokojeni”, „bardzo zaniepokojeni i „głęboko zaniepokojeni”. Zwycięża ten, kto jest silniejszy, a już jako zwycięzca propagandowo wykaże że miał rację. Liczysz na kogoś licz na siebie. Polska jako duże państwo musi posiadać własny proporcjonalny potencjał militarny. Jak sprzęgnąć wydatki na obronę ze wzrostem gospodarczym opisałem w artykule „Zamożność Polaków” (kliknij tutaj).

    Aby pomagać trzeba mieć coś w ręce, a nie puste gadanie, gołe tyłki, a za plecami naród z płacami wśród najniższych w Europie.
  • @kserkses 18:16:08
    Porządek zawsze w cenie. Nie mogę się doprosić długo, ale nie rób Brateńku mi rewolty teraz w Polsze. Nie teraz. Bez paraliżu mi tu. Mamy co mamy i skupmy się na efektywności. Rewoltę zrób sobie za dwa lata, a najlepiej wygraj wybory i zrób porządek, żeby nam stopa życiowa szpryngła do średniej europejskiej. Avanti!
    PS
    Osobiście byłbym zainteresowany jeszcze osadzeniem w wieży kilku zdrajców, na ale za średnią europejską mogę odpuścić trochę cholerom..
    OK?
  • @Torin 18:27:35
    Ambasadorowie państw NATO mają wspólne oświadczenie ws. Krymu. Ale jeszcze go nie pokażą(SIC! czyżby się wstydzili swej niemocy?) Nadzwyczajne posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej, zwołane w Brukseli w związku z napiętą sytuacją na Krymie, zakończyło się w niedzielę po blisko pięciu godzinach obrad. Około godz. 18 zaczęło się spotkanie komisji NATO-Ukraina. Rezultatem spotkania ambasadorów państw sojuszu jest wspólne oświadczenie na temat działań militarnych Rosji na Krymie. Treść dokumentu zostanie jednak opublikowana dopiero w najbliższych godzinach.

    Według źródeł dyplomatycznych jak na razie jest mało prawdopodobne, by sojusz podjął stanowcze decyzje w związku z kryzysem na Krymie, w tym aby zdecydował się na zamrożenie dialogu w ramach Rady NATO-Rosja (NRC). W 2008 roku, gdy rosyjskie wojska weszły do Gruzji, NATO zdecydowało się na zamrożenie kontaktów z Rosja, ale krok ten nie okazał się skutecznym środkiem nacisku wobec Moskwy. Współpracę w ramach NRC wznowiono po półtora kroku. - to tyle i aż tyle dało to jak widać jałowe posiedzenie, było do przewidzenia przez samodzielnie myślących.
  • @Kula Lis 62 17:41:53
    Po przybiciu „piątek” przy wraku Tupolewa z Putinem i oddaniu śledztwa w ręce Kremla, nasz premier wrócił do kraju, by rozpocząć „nowe otwarcie” z Rosją. Jego zdradzająca podczas wczorajszego wystąpienia strach twarz była naocznym dowodem klęski tej siedmioletniej polityki zagranicznej. Teraz kiedy mimo wszystko nikt ze 100 procentową gwarancją nie zagwarantuje nam pokoju na Wschodzie, widać wyraźnie, że mamy takie położenie geopolityczne, w którym stosowanie polityki „ciepłej wody w kranie” może prowadzić do zguby.
  • @Torin 18:27:35
    Dowódca ukraińskiej marynarki wojennej Denis Berezowski złożył "przysięgę na wierność mieszkańcom Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopola". Jego ostatni rozkaz do żołnierzy był taki, żeby poddawali się Rosjanom - podają ukraińskie media. Berezowski został już zdymisjonowany przez ministra obrony. Był dopiero co nominowany na stanowisko dowódcy marynarki wojennej przez p.o. prezydenta Ukrainy Ołeksandra Turczynowa. Minister obrony Ukrainy Ihor Teniuch za Denysa Berezowskiego na głównodowodzącego marynarki wojennej powołał kontradmirała Serhija Hajduka.
    Peter Spiegel z "Financial Times" z Brukseli twittuje o spotkaniu Rady NATO. Nie było mowy o planach użycia wojsk Sojuszu.
  • @Kula Lis 62 19:14:14
    No cóż. Myślę, że 100tysi mógł za ten numer wytargować..i talon.
  • @Kula Lis 62 19:14:14
    Najbliższa ciekawa data, która mi wyszła z fusów:
    01:00:00 03.03.2014 czasu warszawskiego. Może mi nie wyjść, ale zachęcony dotychczasowym wróżeniem z fusów, które było bardziej rzeczowe niż bublanie rodzimych i obcych analityków, stawiam taką prognozkę na wydarzenia ciekawe. One dla majdana będą smutne.
  • -
    Jest niemal oczywiste, że dopiero co mianowane guberniatory Kijowa przejdą do Putina składając oczywiście właściwą samokrytykę. Oni zawsze z narodem. 60 minut póżniej będą już bronieni, przez armię federacji, a Kijów nie będzie dawał się sprowokować. Achmatow dostanie więcej. Dostanie pięć baniek na waciki i gwarancję robienia interesów wokół tronu, gdy zapanuje już spokój.
  • @Torin 20:33:44
    Stany Zjednoczone koncentrują się na wsparciu politycznym, gospodarczym i dyplomatycznym, natomiast nie przewidują interwencji wojskowej - Kerry. Wcześniej działania Rosji na Krymie potępił sekretarz NATO Anders Fogh Rasmussen.Potępiamy eskalację militarną ze strony Rosji na Krymie. Jesteśmy poważnie zaniepokojeni z powodu wyrażenia przez parlament rosyjski zgody na użycie sił Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy – powiedział. Działania militarne rosyjskich sił na terytorium Ukrainy są złamaniem prawa międzynarodowego - dodał. Jednak i w tym wypadku nie było mowy o żadnym scenariuszu wojskowej pomocy dla Ukrainy. Czyli NATO i USA pozostawią osamotniony Kijów. To było o przewidzenia.
  • @Torin 20:33:44
    Jedność NATO rozbita. Putin z Merkel stworzą grupę "dialogu" ws. Ukrainy. Porozumienie Putin -Merkel(mój kolega z Monachium wypowiedział się na temat tej pani w sposob nastepujacy: "czy owczarek niemiecki może pochodzić od ojca kundla i matki jamnika? - taka właśnie jest ONA") nie wróży nic dobrego. To może być nowy pakt Ribbentrop-Mołotow. Było do przewidzenia, że ta agentka Stasi z byłej DDR skuma się z pułkownikiem widać ma na nią jakieś mocne kwity z czasów jak działał w Berlinie za czasów DDR-u. Zresztą Niemcy zawsze dogadywali się z imperialną swołoczą ruską nad głowami przyszłych okupowanych krajów ta garbata niemra tak samo postąpi w przypadki Polski jakby co miało się w najbliższej czy dalszej przyszłości zdarzyć. Przypomnieć trzeba braku jej reakcji po mordzie smoleńskim jakiego dopuścił się ten międzynarodowy zbrodniarz,a macocha rudego tylko się cynicznie uśmiechała jak jej protegowany, któremu również pomogła w wyborach bo wtrącała się w politykę Polski za czasów PIS. mamy takie sojusze na jakie zasługujemy dzięki pożytecznym idiotom wybierającym przyszłych zdrajców Polski. Jankesi - zostawiliście Europę pod kontrolą niemieckiego żandarma, ale gdy mur berliński runął, stało się bardzo prawdopodobne, że tą kontrolę sprawuje STASI - KGB - GRU. No i pierwszy wielki sukces Putina: "Putin zaakceptował propozycję Merkel w sprawie powołania międzynarodowej grupy ds. Ukrainy" Czyli, krótko mówiąc prawa Rosji do decydowania o Ukrainie zostały usankcjonowano. Być może to już wszystko co Putin zamierzał osiągnąć. Sam Krym nie ma tak wielkiego znaczenia, a może nawet lepiej dla Rosji, jeśli zostanie przy Ukrainie. Zawsze będzie dobrym pretekstem do rozpoczęcia konfliktu. Przy okazji USA jawnie wypowiedziało się, że według nich gwarancje dla Ukrainy nie obejmują podjęcia działań wojskowych. Co zatem obejmują? Grożenie palcem i wyrażanie oburzenia. To kolejny punkt dla Putina. Rozgrywa ich jak ostatnich frajerów. Merkel i Putin już dawno podzielili się Europą, ustalając tzw. strefy wpływów. Więc teraz działania zachodu i NATO to tylko pozory. Bliska przyszłość: To tylko kwestia czasu kiedy i jak Merkel i Putin podpisze akt rozbiorowy Polski. Wtedy już nie będzie UE, zostaną mocne Niemcy i słaba Polska, bez armii, z nieudolnym aparatem państwowym, i z nieodpowiedzialnymi politykami. Świat na to nie zareaguje, tak jak w 39r, choć wtedy sytuacja wydawała się bardziej optymistyczna, bo mieliśmy sojusze wojskowe z UK i Francją. A teraz w rzeczywistości nic nie mamy, NATO zaczynające się od Odry. Patrząc na sytuację na Ukrainie, możemy obawiać się tego scenariusza. Wszelkie umowy międzynarodowe w czasie wojny będą pływały w klozecie. Powinniśmy ponownie odbudować i rozbudować armię, nie patrzeć na ograniczenia które dyktuje nam NATO, bo w razie ewentualnej konfrontacji pokażą nam cztery litery.. Ps. Czy macie jeszcze w pamięci jak nam obecne władze tłumaczyły, że trzeba zredukować do niezbędnego minimum budżet polskiej armii, i samą armię bo żyjemy w czasach, w których dla Polski nie ma praktycznie żadnych zagrożeń??? czy pamiętacie słowa Tuska o jego wielkim zaufaniu do karła Putina. Czy dziś Tusk udając przerażenie myśli, że ma przed sobą stado baranów?
  • @Kula Lis 62 07:49:40
    Putin dostanie Krym i wschodnią Ukrainę, Merkel dostanie Wrocław i Szczecin, a Tusk poklepią go w brukselce raz po plecach i dziesięć razy po dupie, dostanie... figę. Takie mam przeczucie. W rozmowach weźmie udział płemieł Donald Tusk. Będzie obsługiwał serwis kawowy, a w przerwach "ogrodowych" aportował patyki. Dostał jednocześnie zakaz hailhitlerowania i podpijania z niedokończonych kieliszków. Wreszcie gówniana może napisać, że mamy polityka co na światowych salonach bywa.
  • @Kula Lis 62 08:42:34
    Pacz i się ślizgnąłem. Na usprawiedliwienie dodam, ze grałem vabank, a racje ma KulaLis, że mi anielica popsowała, bo późnym wieczorem zmieniła sytuacje dyplomatyczną i związała Putina gadką szmatką.

    Teraz Kijów będzie z Moskwą rozmawiał przez Berlin. Obama się ponoć wściekł, że to on jest lider. Ma kontratakować dyplomatycznie.

    Na pokojowym majdanie zginęło 100osób, na tej wojnie nikt. To nie jest żadna wojna ludzie!
    To jest car rozsierdiłsia.

    http://www.youtube.com/watch?v=Fk2Xmt-b1iY
  • ZAWALCZMY O DOZYSKANIE STOCZNI GDAŃSKIEJ
    POLACY POŁĄCZMY SIĘ W WALCE O KOLEBKĘ SOLIDARNOŚCI ODZYSKAMY STOCZNIE DLA POLAKÓW I NADAMY JEJ IMIĘ ANNY WALENTYNOWICZ WYGRAMY STOCZNIĘ TO WYGRAMY WOLNĄ POLSKĘ


    https://www.youtube.com/watch?v=hkVkawKtmSw
  • ODEZWA DO NARODU POLSKIEGO
    MY NARÓD POLSKI WYPOWIADAMY POSŁUSZEŃSTWO ŻYDOWSKO-NIEMIECKIEJ WŁADZY TO NARÓD SPRAWUJE WŁADZĘ W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ ART 4 KONSTYTUCJI

    WYPOWIADAJĄC WŁADZĘ OBCYM NAM RZĄDOM PODEJMUJEMY WALKĘ O ODEBRANIE ZŁODZIEJOM STOCZNI GDAŃSKIEJ KOLEBKI SOLIDARNOŚCI POLACY-RODACY WYBIŁA GODZINA WOLNOŚCI NIE ZAPRZEPAŚĆCIE TEJ SZANSY NA WOLNĄ POLSKĘ Stefan Dembowski

    https://www.youtube.com/watch?v=hkVkawKtmSw
  • ---------------ALARM !!! dla LUDZKOŚCI
    http://www.youtube.com/watch?v=iYJtlCs5iYk#t=15

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej