Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
55 postów 4887 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Trzecia droga - lobby

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Moja koncepcja trzeciej drogi.

1) Tragedia smoleńska

Żarty się skończyły. Pełne śledztwo od podstaw, z naciskiem na wyjaśnienie zdarzenia. Również pod kątem fałszowania dowodów, przez osoby trzecie. Nie uznajemy metodologii, ani autorytetów ludzi, którzy obecnie tworzą, misternie, raporty zamiast prowadzić śledztwa. Brak również przejrzystości prac "komisji". Dowód jest dowodem rzeczowym, albo dowodem próby ukrycia prawdy. Każda grupa, nawet nieformalna, zainteresowana weryfikacją śledztwa musi mieć dostęp do dowolnych wniosków, a w uzasadnionych przypadkach do dowodów, ewentualnie wnioskowania, dalszych badań dowodu przez ekspertów poza wszelkim podejrzeniem o naciski, czy mataczenie.

2) Gaz łupkowy - projekt "Gdynia"

7 lat potrzebują polscy specjaliści na opanowanie technologi pozyskiwania gazu z łupków, znając praktykę takich terminarzy zakładam 14lat do wdrożenia. Czas ten należy spożytkować na odwierty i utworzenie konsorcjum państwowego, mieszanego, ewentualnie prywatnego, bez możliwości przejęcia przez obcy kapitał, czy transferu zagranicę, ten kapitał ma mieć narodowość - narodowość polską. Należy podjąć działania w celu ograniczenia efektów szkód górniczych. Stworzyć odpowiedni projekt obejmujący rekultywację, zoobojętnianie skażeń powierzchniowych, monitorowanie i ewentualne zabezpieczenie mieszkańców terenów wydobywczych w czystą wodę w wypadku skażenia wód gruntowych. Nie ma możliwości, żeby uniknąć samych szkód. Niech nikt się nie łudzi. Chodzi o to, żeby obywatele mieli świadomość wartości wyższej, z tego wydobycia i pewność, że nie zostaną sami z jałową ziemią i skażoną wodą. To nasz gaz i nasi obywatele. Nie załatwią tego za nas obcy, efekt takiego lenistwa umysłowego, może być opłakany i pewnie będzie.

Gazu starczy na potrzeby kraju na ok.300lat. Powiedzmy 200. Rabunkowa gospodarka światowych koncernów, bez należytej troski o nasze środowisko zaowocuje wyczerpaniem złóż w ok.50lat i możliwą katastrofą ekologiczną na znacznym obszarze. To co jest naszą nadzieją, może stać się kolejnym dramatem.

 

3) Odtworzenie armii + powszechne ochotnicze OT

Armia praktycznie przestała spełniać swoją rolę. Wojska w kraju jest tyle, żeby bronić Warszawy, nie całego kraju. Obecne plany MON przewidują dalszą degradację i zanik. Niszczone jest żołnierskie powołanie. Teraz żołnierz to biuras, oficerek niższego szczebla marzący o pracy w okolicach sztabu, bo tam najszybciej się awansuje i mozna sobie wyrobić "znajomości". Jest to zaprzeczenie Wojska Polskiego, haniebna karykatura. Brak sprzętu i kuriozalna "obronność kreatywna".

Naszej zniszczonej i rozgrabionej Ojczyzny nie stać na liczną i świetnie uzbrojoną armię ofensywną, ani tym bardziej nie posiada środków do przenoszenia na światowe teatry zmagań. Nie mniej powinniśmy zrobić wszystko, aby wzmocnić nasze możliwości defensywne i podnieść maksymalnie straty ewentualnego agresora, aby zniechęcić go do ataku. Należy bezwzględnie podtrzymać nowoczesne projekty krajowe w dziedzinie obronności i wdrażać najlepsze w miarę finansowych możliwości. Finansowych możliwości, a nie, finansowych niemożliwości, jak to się dzieje obecnie.

Nigdzie na świecie nie wdraża się wszystkich projektów, wiele projektów upada, albo okazuje się gorszych od konkurentów. Nie oznacza to jednak, że zakład startujący w wyścigu po kontrakt ma upaść. Tak jak nie zagładza się pływaków po olimpiadzie, którzy przegrają z mistrzem.

Obywatel ma być dumny ze swojej armii. Ma mieć niezachwiane przekonanie co do jej zdolności obrony i morale.

OT - Obrona Terytorialna. Konieczne wydaje się utworzenie obok armii zawodowej, możliwie liczebnych oddziałów ochotniczych, szkolonych pod okiem żołnierzy zawodowych i wykwalifykowanego personelu wydzielonego z WP. OT ma być zdolne do współdziałania z WP i działań samodzielnych w oparciu o wszelkie dostępne środki. Tworzy w ten sposób rezerwuar możliwości obronnych kraju o wysokim, ochotniczym, patriotycznym morale, pozostając w strukturach cywilnych.

4) Wymiar sprawiedliwości

Wypaczenia wymiaru sprawiedliwości i nietykalność sprawujących mniejszą i większą władzę na przestrzeni lat, doprowadziło do dramatycznych wynaturzeń władzy, koterii i złodziejstwa na niespotykaną skalę. Często ręka która kradnie nie jest polska, tylko ma polskich wykonawców czynu. Zdrajców, będących całkowicie bezkarnymi.

Skala zjawiska jest tak duża i trwa tak długo, że kilkadziesiąt procent dzieci jest niedożywionych, młodzi ludzie uczęszczając do szkoły planują opuszczenie kraju, a ci co zostają, nie mają szans na emeryturę. Tyle ukradziono i kradnie się dalej.

Wystarczy miejsca w więzieniach. Obywatele zrzucą się, na utrzymanie złodzieii pod kluczem.

5) Plan gosp. Urbasia

Od dawna sygnalizowane są wypaczenia i złodziejstwo ukryte w systemie ekonomicznym. Transferowanie środków do zagranicznych podmiotów.Jednocześnie obserwuje się, akceptację tych zjawisk przez kręgi ekonomiczne. "Znawstwo" autorytetów ekonomicznych, kpiarstwo i lekceważenie wobec ekonomistów młodego pokolenia, którzy chcieli by tym zjawiskom położyć kres, ręcząc własną głową przed ludźmi, którzy ekonomistami nie są. 

Jednocześnie asekuranctwo wyżej wspomnianych "autorytetów" wobec społeczństwa za konsekwencje swoich decyzji - "Miało być pięknie, wyszło jak zwykle". To nigdy nie ich wina, wręcz potem są jeszcze większymi autorytetami.

 

Skrzydła husarskie i religia - BHO

Tak, oczywiście. Jednak jak wszystko, co dla ludzi, w rozsądnych proporcjach, aby nie przesłonić opisanych filarów. Za dużo skrzydeł też nie dobrze, bo się można piórami zadławić. Religia nie może natomiast mieć prawa veta w powyższych sprawach. Ojczyzny nigdy za dużo! Ojczyzna to my i ta ziemia!

 

 

Lobby nie potrzebuje być partią. Nie pcha się na szkło, ani do foteli, czy posad. Wywiera nacisk, czy wręcz żąda, przeprowadzenia wymienionych postulatów od polityków. Nie będziemy się kochać, ani całować. To partie, mają zabiegać o poparcie lobby, nie my latać za partiami. Jakimikolwiek partiami, nawet tymi co poniosły najbardziej dotkliwe straty w wyniku kumulacji negatywnych zjawisk. Mają nas przekonać, że one właśnie, wypełnią je najlepiej i wypełnić. Próba nie dotrzymania słowa zostanie surowo ukarana.

Gdyby miało się okazać, że nie ma partii chętnej do wykonania postulatów, wtedy lobby powinno rozważyć możliwość założenia odpowiedniej, która wygra wybory, przeprowadzi niezbędne działania i rozliczy się z tej roboty, z lobby.

 

P.S.

Jeśli zamach - wojna?

NIE.

Jeśli PIS nie podejmie wyzwania?

Będziemy głosować na PIS w nadchodzących wyborach, bo istnieje szansa na wypełnienie pierwszego postulatu, ale nie będzie to partia lobby. PIS musi mieć świadomość, że nasze poparcie może być krótkookresowe i pewnie będzie. Sam tego będzie chciał, nie podejmując pozostałych postulatów.

 

P.S.S

Dobra! Powiedzcie, czy to durne jest, czy może coś z tego będzie.:)

Gdyby ktoś wychwycił błędy, to proszę na PW, będę poprawiał.:(

 

 

KOMENTARZE

  • Torin
    Trzecia droga wiedzie przez plac Puerta del Sol i miejsca im podobne.

    Pozdrawiam
  • @Milton Ha
    Mówisz. Niech będzie, ale trzeba najpierw wyartykułować wspólne mianowniki i je rozpropagować. Kryterium uliczne to kwestia siły nacisku lobby.:)

    Powiedz, co ma Ukraina, po tym kolorowym zawrocie głowy?
  • @autor
    Mój pomysł to fuzja:

    narodowych katolików + JOW owców (demokracja bezpośrednia) + wolnościowców (UPR bez Korwina, czyli Ruch 8 maja, itp.)

    Tradycja i nowoczesność = NOWA POLSKA

    Hasła dodatkowe:

    - sprzeciw dla energetyki atomowej
    - wycofanie polskich wojsk (tylko operacje ONZ)
    - NIE dla pakietu klimatycznego
    - propozycje Pana Szeremietiewa w zakresie obronności

    Antysystemowy charakter 3 siły. Powrót idei I RP w nowoczesnym wydaniu i promocja nowej szlachty (z czynów, nie z urodzenia - odpowiednik angielskiego "Sir")
  • @carcajou
    Dobra, dobra, ale to idziesz w kanał burzowy od razu!
    Jak już ich wszystkich wrzucisz do jednej zupy,( uda Ci się taka sztuka?) to będzie twoja partia i jak będziesz rozliczał swoje dziecię ukochane, z takim trudem połatane. Tyle zachodu i potu. Praktyka pokazuje, że albo się rozczarujesz, abo wiecznie naprawiał, albo będziesz ją usprawiedliwiał i brnął w złe rewiry. Te same które teraz Ci przeszkadzają u pisiaków.
    Jak to Żółw pisał, trzeba ich ćwiczyć i tresować, a Ty będziesz w centrum zamieszania "zaangażowany".
    Ja/My będziemy na zewnątrz i łączą nas postulaty, nie partie. Obstawiamy konia i tyle, dla naszych celów. Koń ma robić kopytkami. Jak nas wnerwi to mu robimy kęsim. Dla przykładu, żeby następny już wiedział, że nie będzie jak zwykle, że jesteśmy tylko procą.
    Postulaty czy punkty można dogadać, ale jak ich będzie 5000 to zrealizują trzy mniej ważne i pewnie bez zmiany innych, guzik ważne. Poza tym mnie interesuje efekt działania, nie koniecznie konkretny sposób. Chcecie zmieniać konfe? Za mało Boga? JOW też nie jest lekarstwem zobaczysz, a 5% nie pozwala na kalejdoskop bez możliwości koalicyjnej, albo zmiany koalicji co dwa tygodnie.
    Obecnie ordynacja zdaje się być niekorzystną dla PIS. Kalizm?
    Jeśli PIS zdobędzie ponad 45% to będzie fajna, nie?

    Oni mają łazić za nami, a nie My w panice rozglądać się kogo by poprzeć i co reprezentuje, jeszcze klecić coś na szybko.
    Mieszanka którą podałeś moim zdaniem będzie silnie fermentować i pożrą się zanim się obejrzysz.
    Sir:)
  • @Torin
    Oni mają nas w nosie. Ferment - właśnie o to chodzi :) Rozerwać ład III RP.

    Ja napisałem jak to widzę, a nie że będę to kleić - za cienki bolek jestem :)
  • @carcajou
    Skromniś!
    Główny kucharz jesteś, nie bolek!:)
    Poza tym trzeba mieć wąsy, żeby być bolkiem.
  • @Torin
    Nawiązując do tytułu, to Polacy zamiast głosować na posłów, którzy niewiele mogą, powinni głosować na lobbystów, którzy mogą wszystki.

    Ot przyczynek do naprawy systemu państwa.
  • Z innej beczki
    http://www.youtube.com/watch?v=wDbLPS0U08I
  • @ckhopi
    Fajne, na prawdę, ale myślę, że na początek przydałaby się strzelnica, stół do nauki mechaniki i obsługi broni, jeden, kilka karabinków i wiadro ammo.
    Jakoś nie widzę przy naszej mizerii tych śmigłowców, wozów bojowych, spadochronów, a już tym bardziej samolotów. Na razie. Ta akademia będzie robić oficerów do kadry OT?:p


    nikander:
    To nie tak nikader. Lobbyści mają być strażnikami obietnic wyborczych i wskazywać co powinno być obiecane w oparciu o konsultacje. Kanary dla władzy, wymuszający ruch prozdrowotny polityków.
    Że za mało szczegółów? To koncept. Można moderować i wzbogacać. Chodzi mi o zasadę i pokuszę się o tezę, że nic się nam nie przylepi, a w każdym razie trudniej.
  • To nie jest durne, wprost przeciwnie.
    Realizacja będzie jednak wyboista.
    Tak bardzo odeszliśmy od zdrowego rozsądku, że jeśli nie odnajdziemy sposobu, by go przywrócić życiu, marnie widzę naszą przyszłość.

    Pozdrawiam
  • A jednak......
    Z dużym zainteresowaniem obserwowałem Wasz projekt, trochę się dziwiąc że w tak krótkim czasie osiągneliście poziom (skąd finanse, profesjonalni informatycy itp.) który inne prawicowe portale nie mogą osiągnąć przez wiele lat swojeje działalności. Artykuł "Trzecia droga..."
    wiele wyjaśnia.Na 5 minut przed wyborami proponowanie za pomocą profesjonalnego portalu" trzeciej drogi" jest czytelną próbą wprowadzenia zamętu i osłabienia jedynej (dzisiaj przed wyborami) liczącej się opozycji czyli PIS. W miarę zbliżania się wyborów przewiduję że NE nasili bezpośredni atak na środowisko Prawa i Sprawiedliwości.

    Ziomek
  • @ziomek
    Raczej nie. Jeśli zaś czynisz ten zarzut mnie, to przeczytaj chociaż P.S. oprócz tytułu.
  • @Torin
    http://circ.nowyekran.pl/post/15148,zakladamy-nowa-partie-ruch-czy-poprze-nas-ll-i-p-opara
  • @RJCHK
    Znam ten post i?
    Widzisz, nie mogę zrobić sobie promocji tam, tak jak Ty zrobiłeś tu, bo monopolistka circ, dała mi prewencyjnego bana. Jak myślisz co, stosując biblię, powinienem zrobić z twoim linkiem?
  • @Torin
    Na Ukrainie to nie był ten ruch, tylko nieudana próba rewolucji na wzór Solidarności. Oni naprawdę są dwadzieścia lat do tyłu tak jak my byliśmy wtedy czterdzieści do zachodu a dzisiaj mamy co najwyżej z dziesięć do odrobienia i to nie we wszystkich dziedzinach.

    Pozdrawiam
  • Czołem :)
    1- jasna sprawa! Jednakowoż zaczynanie śledztwa od nowa, no jak się głębiej nad tym zastanowić, no racja. A już oczywistością jest równoprawność wniosków wielu ludzi, którzy się śledztwem zajmowali badając dostępne materiały i wykluczając niekiedy akapit po akapicie, cierpliwie! i z mozołem wykazując oczywiste błędy w dokumentach. Zgoda!
    Z tym, że należy się liczyć z bałaganem na niespotykaną skalę, ale parę sprawnych głów jest w stanie od razu odsiać ziarno od plew.

    2- no z tym gazem, z tym gazem i przechodzeniem kapitału w obce łapska, oj to może nie wyjść, taka prosta sprawa- napisałeś: nawet ręce prywatne- już masz zagrożenie chociażby poprzez wspólnotę majątkową w wyniku zawarcia związku małżeńskiego-> klops, nie mówiąc o dziedziczeniu... same klopsy- tutaj moim zdaniem Państwo- jeśli zakładamy jego istnienie w granicach dzisiejszych- terytorium i społeczeństwo / wg def./ to tylko Państwo bez możliwości wyprzedaży itd powinno chronić naturalne bogactwa znajdujące się na jego terytorium i byc gwarantem doskonałego ich wykorzystania- traktować to jak bank. To samo z innymi zasobami/ bogactwami! Jak zobowiązać coś co się nazywa Państwo do odpowiedzialności- ano tak jak właśnie piszesz: Rozliczenie- surowa kara za działanie na szkodę- proste.
    Jeżeli Polacy potraktują poważnie choć jedną rzecz- takie łupki- jako swoje bogactwo, które jest tylko ich, znajdą się i inne.

    3- Tu nie polemizuję, zdecydowanie wycofać wszystkie hufce i chorągwie z terenów "zagrożonych wysokimi temperaturami" dalej już napisałeś. Być może będzie to absolutnie wbrew ogólnym "tryndom" światowym ale, no cóż, świat będzie się musiał z tym pogodzić / no co? Francja nam wojnę wypowie dlatego, że odbudowujemy armię? No to niech wypowie- już widzę jak ich popierają obywatele na FB/

    4- to już w ogóle bez dyskusji- pytanie tylko: jak?

    5- Tu mieszczą się 2,3 i 4. Nie dotyczy to tylko ekonomii. Dziś jest tak: że przez 4 lata jest coraz gorzej więc są kolejne wybory i kolejne 4 lata jest jeszcze gorzej- nikt nie odpowiada za to, że było źle, i tak ciągle w dół, tak? i wydawać by się mogło jedyną karą dla złego ministra jest po prostu angaż w roli prezesa czegoś tam lub być może stanowisko ambasadora lub spokojna emerytura ... i to jest kara za działanie na szkodę społeczeństwa? E! ( i ja już tłumaczę! ja wcale nie mam na myśli bizantyjskich kaźni dla "nieudacznika"- dziś już nikt nikogo na pal nie wbija- spox!/

    6- Religia/wyznanie jest sprawą całkowicie prywatną / chyba większość wyznań była konstruowana w opozycji do tzw. władzy- mamy układ: wódz wojownik- szaman kapłan, być może chodziło o równowagę./ / były próby łączenia tych dwu funkcji, ustawowo ;)/

    Puerta del Sol? no nie mamy Puerta del Sol, mamy Krakowskie Przedmieście. No i oni zaczęli w maju/ ale oni mają inny klimat, nieco :) a co wywalczą to zobaczymy.

    Fuzja? Jak zwał tak zwał trzeba robić swoje. Nie obijać się, nie spać, myśleć. Zagłosuję na PIS jeżeli będzie miało taki program.

    Pozdrawiam

    PS. Torinie, dodałbym tutaj rolnictwo. Pan Kaczyński dobrze zrobił, że wyciągnął z rękawa tego asa! Bo rolnictwo jest w stanie dać nam ogromną niezależność. To bogactwo na miarę łupków o ile nie większe :)
  • @Torin
    Bardzo proszę o wyjaśnienie nazwy "trzecia droga". Jeśli to jest trzecia, to jest jakaś pierwsza i druga. Co to konkretnie jest ta pierwsza i druga droga?
  • @GPS.65
    Pierwsza - bezwzględne poparcie PIS, czasem przez łzy - Seawolf, eska, antoniwaldi..
    Druga - tworzenie nowego ugrupowania politycznego - czołgu, do przeforsowania postulatów. W obecnej sytuacji szkodliwe dla całego obozu wojsk koronnych w związku z ordynacją. - costerin (:D), cirk, t-rex, waldek, carcaj, Tomek.
    Wydaje mi się, że ta jest trzecia pośrednia, uczciwa i daje poparcie PIS w najbliższych wyborach i szansę na to, żeby być reprezentantem w następnych. Choć istotnie marnie widzę następne. Cóż opcja jest, PIS ma szansę.
  • @Anderson
    1." Z tym, że należy się liczyć z bałaganem na niespotykaną skalę"
    Nic z tych, rzeczy. Żadnego bałaganu. W bałaganie różne rzeczy giną, albo się ukrywają.
    Pewnie trochę zamieszania medialno-politycznego by było, ale śledztwo by się oczyściło.
    Nie można wszystkiego wywalać i zaczynać od nowa. Wręcz przeciwnie, bo pokrętne pisma i wnioski obecnej komisji to też materiał dowodowy, a może nawet dowód sam w sobie i prokurator mógłby się zainteresować.:)
    2. Nie koniecznie od tego mamy instrumenty prawa, aby przeciwdziałać. Napisałem, że prywatna grupa kapitałowa, w ostateczności, wolałbym spółkę skarbu państwa. Zdaję sobie sprawę, że część prawaków, uważa własność państwa za Złooo największe.:) Reszta, nadajemy na tej samej fali.:)
    3. Francja może nie, ale próba zrealizowania tej drogi, jest według mnie bliska konstytucji 3V, jak napisał nikander - naprawa państwa. Stronnictwo Patriotyczne.
    Wtedy też nie zaatakowali, dopóki szło po ich myśli i RP stawała się coraz słabsza. 3V było momentem zwrotnym. Trzeba się z tym liczyć.
    4. Da się, ale będzie bolało. Trzeba się również liczyć z posadzeniem 4niewinnych samorządowców. Moje sumienie to wytrzyma, bo na drugiej szali są tysiące nieszczęść codziennie.
    5. Masz rację, ale traktować trzeba oddzielnie i uwypuklić, bo bez tego, plan naprawczy nie zadziała w pełni i i tak będą nas doić.

    Religii nie umieszczałem w punkcie specjalnie. Uważam, że ma znikomy wpływ na realizacji powyższych filarów. Natomiast wiem, że żołnierze lubią mieć pewne rzeczy na pasach i sztandarach. Lubią słuchać, że Bóg tak chce. Daj im tą możliwość Anderson. Ten aspekt rozwiną szpenie od zagadnienia.

    Milton nie licz na model hiszpański. Anderson ma rację porównując Kprzedmiescie do Sol i guzik. Inne podziały, inna wrażliwość władzy i inny ciężar gatunkowy problemów, inne doświadczenia i techniki społeczne. W naszym wypadku, aby poprzez kryterium, coś poważnie tąpnęło musi być krew. Licz się z tym i weź na sumienie. Wzasadzie krew już też jest, jeśli ująć szerzej i co?

    P.S
    Rolnictwo jest również kluczowe to prawda, jak pisałem to nie jest gotowy "produkt" można go przepracować. Uważam za ważne jednak, aby zobowiązanie naszego przedstawiciela politycznego, zawrzeć w max 10 punktach(kilkunastu) i surowo rozliczyć z wykonywania i wykonania.
    Nie musisz się martwić o kwestie nie poruszone, od tego partia ma łeb i twierdzi, że nadaje się do sprawowania władzy, aby objąć wszystkie zagadnienia i za nie odpowiadać, ale pilnować może już jakaś inna grupa udzielająca poparcia, a rolnicy potrafią przekazać swoją dezaprobatę!:D
    Możemy się z nimi federować i wesprzeć w razie czego.:)

    Poza tym kolejność. Jeśli przedstawiciel zrealizuje któryś z powyższych punktów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dać mu tort i następny, nowy, punkt do realizacji.:)
    Walka na 100frontach? Nie wierzę, aby jakiekolwiek ugrupowanie miało tyle specjalistów i siły. Będzie 100porażek.

    Z łupkiem, trzeba działać szybko, bo za chwilę będziesz miał po ptakach i ci sami rolnicy mogą oberwać w grunt, co wtedy?
  • @Torin
    "Uważam za ważne jednak, aby zobowiązanie naszego przedstawiciela politycznego, zawrzeć w max 10 punktach(kilkunastu) i surowo rozliczyć z wykonywania i wykonania"

    Ja widziałem tutaj komentarz nast. treści: ... koncert życzeń. W odpowiedzi na nieco dłuższą listę postulatów. I jest to powiedzmy chłodne oko.

    Tylko, nie chcę przedłużać- bo mógłbym Ci zadać pytanie...- czy Ty masz zamiar rozliczać z niespełnionych obietnic dopiero następną ekipę? Ja sobie przypominam jakieś punkty pisane na tablicy, sporo tych punktów było... i chyba nic z tego nie wyszło.

    Z łupkiem- to ja się nawet boję myśleć co i jak będzie.

    Pozdrawiam
  • @Torin
    Dziękuję za wyjaśnienia. Jeśli rozważamy drogi w sensie strategi działań politycznych przed najbliższymi wyborami dla prawicy, to kolejność należy ustalić w/g szans wyborczych. Jeśli tak, to pierwszą droga jest PiS, drugą Nowa Prawica, a dopiero trzecią, czwartą itd... ewentualne nowe partia, które się tu projektuje. Wszystkie te nowe inicjatywy nie mają szans na więcej niż 3%, a Nowa Prawica ma tyle na pewno, bo to twardy, stały elektorat. JKM w wyborach prezydenckich miał czwarte miejsce.
  • @Anderson
    "czy Ty masz zamiar rozliczać z niespełnionych obietnic dopiero następną ekipę?"
    A poprzednia dostała poparcie lobby i się nie wywiązała z umowy?

    koncert życzeń - można tak powiedzieć o każdych dwóch postulatach, może nawet o jednym.
    Poza tym to partia zobowiązuje się do wypełnienia, więc to nie koncert życzeń, chyba, że dana partia od początku kłamała - kęsim z całą mocą gnojom.

    Problem jest właśnie w mocy, o czym jakby wspomina GPS, aby lobby było skuteczną pałą, musi mieć od kilku do kilkudziesięciu procent, lobbystów w społeczeństwie inaczej, gówno się nami przejmą. Samo lobby zyskuje niezależność i niezachwianie, niezależnie od partii, która akurat sprawuje władzę. Wiadomo, że to kundle i karierowicze przecież.

    Mój pomysł właśnie izoluje nas od tych fiutków za których trzeba się kilka lat później wstydzić i energię marnować na "naprawianie", czy "twórczość" nowych bytów politycznych, z wiadomym efektem.
  • @GPS.65
    JKM pewnie nigdy nie będzie miał więcej, bo nie robi tego co chcemy, tylko mówi, że jak zrobi to co on chce, to wszyscy będziemy mieli fajniej. Z tym, że to ostatnie to mocno na wiarę.
  • @Torin
    > JKM pewnie nigdy nie będzie miał więcej, bo nie robi tego co
    > chcemy,

    Nie robi, bo mu nie dajemy na to szansy. Gdy był posłem zrealizował dużo z tego co mówił na miarę możliwości jakie miał.

    > tylko mówi, że jak zrobi to co on chce, to wszyscy będziemy
    > mieli fajniej.

    To dotyczy wszystkich polityków.

    > Z tym, że to ostatnie to mocno na wiarę.

    A jeszcze większą wiarę trzeba mieć w polityków, którzy dostali szansę na realizowanie tego co mówią i tego nie realizowali. I teraz mamy wierzyć, że jak im damy drugą, trzecią, czwartą szansę, to wreszcie zrealizują?
  • @GPS.65
    "To dotyczy wszystkich polityków." Właśnie, dlatego bat.

    "Nie robi, bo mu nie dajemy na to szansy. Gdy był posłem zrealizował dużo z tego co mówił na miarę możliwości jakie miał. "
    No nie wiem, może i to coś fajnego było? Ja go tam nawet lubię słuchać, ale dostaję gęsiej skóry na myśl, że mógłby mieć władzę.

    "A jeszcze większą wiarę trzeba mieć w polityków, którzy dostali szansę na realizowanie tego co mówią i tego nie realizowali. I teraz mamy wierzyć, że jak im damy drugą, trzecią, czwartą szansę, to wreszcie zrealizują?"
    No właśnie nie. Podpisują z nami kontrakt, jak nie zrealizują, kęsim, niezależnie jak bardzo będą mieli Ojczyznę, Boga i Honor na ustach. Żadne darcie szat, żadne - to nie my to oni, i tym podobne zagrywki dziecka które boi się kary. Przez kolano gówniarza i niech ręka nie zadrży, bo to dla dobra i przykładu.
  • @Torin
    > Podpisują z nami kontrakt, jak nie zrealizują, kęsim, niezależnie
    > jak bardzo będą mieli Ojczyznę, Boga i Honor na ustach. Żadne
    > darcie szat, żadne - to nie my to oni, i tym podobne zagrywki
    > dziecka które boi się kary. Przez kolano gówniarza i niech ręka
    > nie zadrży, bo to dla dobra i przykładu.

    No ale dlaczego mamy to wprowadzić dopiero od teraz? Moim zdaniem np. Jarosław Kaczyński już miał szansę realizować obietnice i ich nie zrealizował. Od 22 lat ma wielokrotnie większy wpływ na rządy niż JKM, był nawet premierem. No i co - jaką zbudował Polskę? Myślę, że już najwyższy czas zlać gówniarza za spieprzenie Polski i dać szansę komuś innemu. Na kolejną - szóstą, czy siódmą szansę nie zasługuje.
  • @GPS.65
    Dlatego, że jakby nie patrzeć w chwili obecnej należy do obozy koronnego. Ciężko coś wprowadzić dopóki tego czegoś nie ma. Nie ma nas, nie ma lobby, jest zgraja rozhisteryzowanych wyborców, różnych maści, których się łowi, poluje na nich. Potrzebni są do "skoku o tyczce", potem się ich odstawia, bo śmierdzą gminem i kto by tą zgraję darmozjadów żywił!
    Te maści, też stosuje się technicznie, nie rzeczowo przecież. To nas traktują jak dzieci i napuszczają na siebie.
    Już pisałem, lobby musi mieć siłę, więc najpierw wzrosnąć JKMiarzu. Wtedy wystosować postulaty, może niektóre JKMowskie, potem któraś partia musi się podjąć ich wypełnienia, potem ich nie wypełnić, albo spierniczyć i dopiero manto. Ty chciałbyś zacząć od lania Kaczora, to zlej Tuska zdrajcę, czemu akurat Kaczora? Toć wszystkie takie same łącznie z JKM, najpierw dużo górnolotnego pieprzenia, a potem "wyszło jak zwykle".
  • Całkiem niezłe :) Brzmi jak 15% w wyborach na start ;) w roku 2111.
    Jednak jest kilka kwestii, choćby ta:

    "Religia nie może natomiast mieć prawa veta w powyższych sprawach"

    Co to znaczy? Że podważasz katolicki charakter Polski i Katolickiego (w głównym trzonie) Narodu Polskiego??? Nawet promasońska, wywodząca się ze środowisk socjalistycznych sanacja miała sensowne status quo z Kościołem Rzymskokatolickim.

    Bóg nam dowodzi żeby wejść w żargon wojskowy. Kto nie uznaje takiego Dowódcy? To do SLD, albo innych sekt.

    Moja wizja III drogi to apolityczny, patriotyczny, narodowy ruch Jana Pawła II. Jednoczący Polaków patron-lider niebawem święty. Program w KNS, kanonie katolickim plus jego interpretacja świecka pod dane czasy. Poważne traktowanie nauczania Jezusa Chrystusa zawarte w Nowym Testamencie, wsparcie Intronizacji jako także pozornie "misji niewykonalnej". Jeżeli to się uda, to wszystko będzie możliwe :)

    Zatem postuluję tworzenie ruchu katolickiego, to jest to! Oczywiście w tych wyborach traktujemy PiS jak Fidesz i wszyscy grzecznie choćby z absmakiem głosujemy na PiS=Fidesz. Co dalej to zobaczymy. Sytuacja jest dynamiczna.

    Bez takich miejsc jak NE nawet nie piśniemy... więc szanujmy swoją "bazę".
  • @carcajou
    Namów swoją "III drogę" do połączenia się w otwartym komitecie Marka Jurka. Wtedy jest coraz bliżej szansa na przekroczenie 5%. Jeżeli nie będzie możliwa współpraca z PiS (jeszcze daleko do wyborów) to nie ma innej rady. Trzeba zaistnieć na scenie, pokazać program, nowe spojrzenie.

    Elitaryzm quasiherbowy niezbyt mi się jednak jako chłopu podoba. Mam być podnóżkiem dla nowych panów i naganiać zające, ptactwo, sarny pod fuzje na polowaniach na moim polu pszenicy? Niedoczekanie ;)

    Antysystemowy charakter jako walka z NWO, ale z jakich pozycji? Katolickich mam nadzieję. Inaczej marnie to widzę. Tu trzeba pomocy Boga.
  • @Marek Kajdas
    "Co to znaczy? Że podważasz katolicki charakter Polski i Katolickiego (w głównym trzonie) Narodu Polskiego??? Nawet promasońska, wywodząca się ze środowisk socjalistycznych sanacja miała sensowne status quo z Kościołem Rzymskokatolickim. "
    status quo? Patrzcie państwo, to Kościół jest stroną, czy składową? Ważną w naprawie RP i trzeba z nim zawrzeć jakiś układ w tej sprawie, bo inaczej nici z naprawy - veto?
    Rozumiem z Watykanem?

    Jakoś wątpię, żeby Bóg dowodził, za to mnie rozliczy.

    "Tu trzeba pomocy Boga."
    Już pisałem wyżej, jeśli Pan Jego potrzebuje do naprawy ziemskich spraw - RP, cóż, nie widzę przeciwwskazań. Jednak miejcie na uwadze, że niektórzy nie potrzebują, nie koniecznie od razu są masonami, agentami, mutantami, czy marsjanami.

    "Elitaryzm quasiherbowy niezbyt mi się jednak jako chłopu podoba. Mam być podnóżkiem dla nowych panów i naganiać zające, ptactwo, sarny pod fuzje na polowaniach na moim polu pszenicy? Niedoczekanie ;) "
    Przecież taki jest Boski porządek, co to za niesubordynacja!:)
    Jakby lekko lewacko powiało..:)
    SLD to pewnie nie, bo to liberałowie pełną gębą, ale może w PPSie, by temu przyklasneli, albo innej sekcie.:)
  • @Torin
    Dobrze Torin. Mam wrażenie, że Cię nie rozumiem ale może dojdziemy do tego serią pytań, ok?

    Zacznę od mniej bezpośrednich:

    1- Jaki masz środek nacisku na lobby? Jak wyobrażasz sobie sterowanie lobby?

    2- Funkcjonujesz jako lobbysta?

    :)

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Hmm.
    1)Mam naciskać na lobby? Na lobby naciska rzeczywistość i naród.
    2)Jak mnie będą chcieli, to rozważę.

    W ciagu ostatnich 24h słowo "lobby" się klonuje w poważnej liczbie. Głównie obowiązuje pejoratywny, wrogi wydźwięk.
    W moim przypadku traktowałbym luźno, jako grupę nacisku właśnie, świadomą celów jakie mają zostać osiągnięte. Banda miliona, brzmi lepiej?
  • @Torin
    "1)Mam naciskać na lobby? Na lobby naciska rzeczywistość i naród."
    Naród naciska na grupę nacisku zwaną lobby? A w jaki sposób?
    Na razie damy spokój pejoratywom ...

    a z innej beczki, oglądałeś to?

    http://www.youtube.com/watch?v=V16K6yMWprk

    :)
    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Wszyscy chcą gotowca widzę. Dobrze. Porozmawiajmy o bezpieczniku.
    Spróbujmy sobie opowiedzieć, o kwestii kontroli bandy miliona, nad harnasiami Lobbis i zabezpieczeniu przed wypaczeniem, czy działaniem niezgodnym z wolą.

    W tej chwili jest tak, że możesz sobie napisać do swojego posła, przejść się ewentualnie pocałować klamę i mniej więcej tyle masz z tego. Co cztery lata poseł udaje, że Cię słucha, ale tak naprawdę, chce, abyś Ty słuchał jego i przyjął jego poglądy jako swoje. Stara się usilnie, bo też to nie są jego poglądy i nie od niego zależą. Nie może ich zmienić, ale od tego czy Ty przyjmiesz je za swoje i mu zawierzysz, zależy jego kariera.

    Lobbis to grupa pośrednia, szeroka, realizująca bezpośrednio i dosłownie wolę ludzi, bandy miliona.

    Bezpieczniki między posłem na sejm, a obywatelem, są określone prawem i jak widać nie działają, zjarały się, tym bardziej imć premiera, czy ministra.

    Bezpieczniki między Lobbis, a Bandą miliona możemy określić sami nawet do bezlitosnego poziomu, jeśli taka będzie wola ogółu i nikt nam tego nie zabroni, bo na podstawie czego?
    Można na przykład co trzy miesiące robić obligatoryjne wotum zaufania. Można co miesiąc rozliczać z działań. Co Pan porabiał w ostatnim miesiącu panie x?
    Dwa pisma?
    To ile to jest roboty, godzina?
    To może jak pan się musi zajmować chorą matką, to pan ustąpi miejsca, tym ze zdrowymi matkami i zadowoli się doradzaniem?

    Panie y, doszły mnie słuchy, że pan nabył nową toyotę, podobno pan jesteś rencista, spadek? Weź no, kopnij się któryś sprawdzić, co tam stoi na parkingu, bo widać pan y, nie wie o czym mowa.
  • @Anderson
    Hmm, nie oglądałem. Polecasz? Chyba kiedyś mi mignął tytuł, ale tak przez mgłę pamiętam. Ten towar wciągam każdy, najwyżej potem muszę uwolnić siekierę z monitora.:D
  • @Anderson
    "Grant", "Proca"
    Jakiegoś wybijającego się harnasia można "wystrzelić" do jakiejś partii, zadaniowo.
    "Grant" - jak jakiś posieł, czy minister sprawnie przeprowadzi, jakąś sprawę, na której zależy lobbystom, to można się zrzucić po zylu, nie?
    Może milion się nie zrzuci, ale nawet 100k to już jest "pięć złotych" dla pana posła, nie? I to jest "czysta", jawna kasa, można spokojnie spać po tym, nie?
  • @Torin
    "Lobbis to grupa pośrednia, szeroka, realizująca bezpośrednio i dosłownie wolę ludzi, bandy miliona. "- ?!- Nieee, to raczej grupa realizująca własną wolę :) Na pzrykład tacy: Zbychu, Rychu i Miro ... np. ; polmos lublin :) itd.

    Napisałeś:

    "Lobby nie potrzebuje być partią. Nie pcha się na szkło, ani do foteli, czy posad. Wywiera nacisk, czy wręcz żąda, przeprowadzenia wymienionych postulatów od polityków. Nie będziemy się kochać, ani całować. To partie, mają zabiegać o poparcie lobby, nie my latać za partiami. "

    oraz:

    "W moim przypadku traktowałbym luźno, jako grupę nacisku właśnie, świadomą celów jakie mają zostać osiągnięte."

    Zatem zastanówmy się jakie to cele:

    To Twoje słowa:

    "1) Tragedia smoleńska"
    "2) Gaz łupkowy - projekt "Gdynia"
    "3) Odtworzenie armii + powszechne ochotnicze OT"
    "4) Wymiar sprawiedliwości"

    wymieniać dalej?

    Tak wyglądają pobieżnie cele Twojego establishmentu, na których ma zamiar ów zyskać? Bo, bądźmy szczerzy, Polska Polską, i ja i Ty, ale to lobby jest zainteresowane punktem 2, punktem 3, oraz likwidacją/ czy reorganizacją wymiaru sprawiedliwości/ przy udziale szczytnych haseł: tragedia smoleńska... wiesz, mnie się wydaje, że ten plan nie wyjdzie. To znaczy inaczej- być może wyjdzie, bo ja jestem tylko szary Anderson, jednostka która wrednie zadaje pytania; ogólnie program- jak sam widzisz poparłem, ale mam wątpliwości- rozwiejesz je? Jak? Niestety, tutaj jest potrzebna niewiarygodna wiarygodność :) Sori- jak mówią w Bałakławie. Procent braku zaufania jest duży.

    Nie napisałeś, że lobby stanowi Naród. Nawet jeśli próbowałem To na Tobie wymusić to oddzielasz Bandę miliona od Lobbystów...

    Nigdy i nigdzie lobbystą nie był Naród, (społeczeństwo/populacja/ na danym terenie)- po pierwsze!: nie oszukujmy się, Torin. To jest zasada w interesie ;)
    Naród/ populacja- jest zakładnikiem, ale tylko z tej racji, że jest; nikt nie zakłada ( ani Naród ani lobbysta), że nagle ten zakładnik/Naród/ "wyparuje"... / do tej pory tak się nie stało- można to nazwać instynktem samozachowawczym Narodu, na którym żerują lobbysści/

    Spójrz, to prosty przykład: blogerzy i komentatorzy, to społeczność; właściciel portalu to lobbysta; jak myślisz? będzie lobbował w interesie blogerów czy własnym? :) Lobbysta to nie jest ktoś, kto realizuje bezpośrednio i dosłownie wolę ludzi, "bandy miliona" / używając Twoich słów/ ; nigdy i nigdzie :) bo taka jest zasada, Torin, a zresztą , co ja Ci tu będę tłumaczył rzeczy, o których wiesz lepiej niż ja. ?:)!

    Dość! Nagadałem się, teraz Waści kolej :)

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Kwestia zamocowania. Podałeś przykład tego portalu. Czy ŁŁ zamocowali blogerzy? Czy odpowiada przed nimi, za co kasuje i od kogo? Czy mają prawo/obowiązek, narzędzia, jego weryfikacji? Obiecał im coś pod sankcją? Czy mogą go odwołać, albo chociaż któregoś z jego ludzi?

    Jest dokładnie odwrotnie, ŁŁ jest zamocowany kapitałowo gdzie indziej i nic nikomu do tego. Nie zobowiązywał się do życia z darów, cały portal tak ma, jest komercyjny. Chętnie bym zobaczył tych wszystkich chochlujących cwaniaków, jak wykładają na ten interes, w misji i są ustawowo w plecy powiedzmy 10lat - niby można.
    Blogerzy nie wysunęli kandydatury ŁŁ, bo będzie ich najlepiej reprezentował, czy dbał o ich interesy. Omówione interesy w formie postulatów. Jest odwrotnie, ŁŁ stworzył to miejsce, na pewnych zasadach i zaprosił blogerów, chwaląc swój ogonek.

    Mimo tego wszystkiego, jak widzisz, ma kłopoty z żywiołem!
    Niektórzy czują się wręcz zdradzeni, mimo iż w zasadzie nic nie zrobił, nieborak!
    Do tego należy dodać, że tylko część z blogerów, uważa, że popełnił myślo-zbrodnię. Spora część bandy jest innego zdania, a nawet, że jego wahanie jest niewłaściwe, powinien powiedzieć B!
    Więc prawdopodobnie nie jest to wspólny mianownik, jego dotychczasowych blogerów.:p
    Zmiana grupy docelowej? Coś słabe starania, z reszta, pojęcia nie mam jak to wygląda z ich strony (redakcji).

    Według mnie wpadł w pewną chińską pułapkę, zaufania, projektów, biznesu, kolizji interesów, w tym partyjnych.

    Właśnie mój koncept próbuje odwrócić role zwierzyny i łowcy. W mojej wersji ŁŁ nie może sobie wymienić grupy, grupa może wymienić ŁŁ, jeśli przyjmiemy, że byłby tym całym lobbystą naszym.

    Czaruje Cię widzę to słówko - lobbysta. Chodzi o to, że nie polecimy w 100tysi ryć panu posłowi w papierach, ani oglądać jego jachtu. Potrzebujemy reprezentanta. Tak samo, nie wleziemy ministrowi przez werandę, że bracia proszą, a jak minister nie da, to sami wezmą. Kto tą konfe, ciągle pod bronią, będzie żywił?! Pomijając inne kłopoty np. organizacyjne. Natomiast przedstawiciel może się spotkać z rozumem pana ministra i świadomością, że wizyta może, na przykład, się poszerzyć o deputację, w razie lekceważenia i pogorszyć znacznie image. Nie potrzebne to panu ministrowi.
    Czy jak napiszę, lobbyści-obywatele, wybierają swoich reprezentantów, to przestaniesz marszczyć czoło? Przecież to nazwy, chodzi o schemat funkcjonowania. Fakt, że sam dorzuciłem tymi nazwami, przyznaję.:)

    Ci reprezentanci to ta szeroka grupa. Kilkaset osób, ciężko wyhaczyć taką grupę i wykupić potajemnie, nie? Tym bardziej, że zobacz ile agentury wokół (sic), myślisz, że będą sobie ufać, czy podejrzewać, że ten taki, czy owaki na pewno wziął kasę i drążyć temat, żeby go dopaść z nieukrywaną satysfakcją? Którego to prawa, do niuchania, nie można odmówić nikomu.
    Oni mają realizować postulaty, nie je sobie stawiać. Więc jak własną? Możemy sobie wyobrazić sytuację, że zbiorą stronnictwo w lobby, aby przepchnąć swój postulat, ale czy to nie będzie wtedy wola lobby?
    Z którego to postulatu może się, banda miliona, wycofać w każdej chwili i cofnąć mandat dla pomysłu. Nie za cztery lata - jutro!
    Mówię Ci, koszmar! Idziesz na "walkę" z takim sekretarzem stanu, jesteś już w holu, spotkanie dogadane i dostajesz telefon, że bracia zmienili zdanie i masz się zwijać stamtąd, bo trzeba pogadać!:D

    Obawiasz się takiego scenariusza:
    Opara zostaje reprezentantem, stawiamy sprawę powstania mieszanego konsorcjum łupkowego, przedstawiciel Opara, idzie do takiego sekretarza stanu poinformować, co bracia uradzili i po cichu zawrzeć tajny pakt dotyczący gazu i jego dalekiej spółki?
    Pomijając naszą radosną grupę lobby, to jest całkowicie nielegalne. Przestępstwo! Merca temu co to wykryje, a zdrajcy i przestępcy kęsim!

    Co? Szeremietew dostaje kopa na ministra MON i załatwia zaprzyjaźnionej firmie kontrakt? Znowu przestępstwo!
    Bo jeżeli jego, potajemnym celem, będzie postawienie armii na nogi, to tak się składa, że to także będzie mój cel i pewnie postulat! Zresztą zawsze będziesz mógł go zapytać, dlaczego to, a nie to, jeśli nie będzie wynikało bezpośrednio z postulatu. Jeśli szanuje mandat, odpowie. W razie uporczywego nieodpowiadania, przedstawisz sprawę i bracia zapytają.:D
    Nie widzę problemu w dublowaniu, czy wręcz mnożeniu zabezpieczeń, każdy "normalny" pomysł, będzie wart uwagi.
    Całkowitego zabezpieczenia to chyba nie wymyślę! Trzeba będzie się z hostem pod system nerwowy reprezentantów podłączyć, a i to mogą zmanipulować.:(

    Może pomogłem chociaż trochę rozchmurzyć oblicze.
    Ten nacisk lobby, czyli nas, to ma czuć władza, a nie, że jakieś lobby ma wykorzystać instrumentalnie nas. Takie zagrożenie, trzeba możliwie zniwelować, przez regulację i tu możemy wszystko.

    P.S.
    Musisz zdać sobie sprawę, że przez to, że ten koncept nie ma w punkcie pierwszym, ani nawet w preambule - Boga, ani nawet JPII, jest już nawet nie lewacki, on jest najgorszy komunizm z możliwych francuski, bezbożny jeden. No, a ja to już w ogóle kozioł taliba. Najśmieszniejsze, że ja odniesień nie wykluczałem, nie chciałem tylko wmieszania Boga w postulaty i religijnego prawa veta, obstrukcji. Widać za dużo chciałem.

    Pozdro:)
  • @Torin
    "Kwestia zamocowania. Podałeś przykład tego portalu. Czy ŁŁ zamocowali blogerzy? Czy odpowiada przed nimi, za co kasuje i od kogo? Czy mają prawo/obowiązek, narzędzia, jego weryfikacji? Obiecał im coś pod sankcją? Czy mogą go odwołać, albo chociaż któregoś z jego ludzi?

    Jest dokładnie odwrotnie, ŁŁ jest zamocowany kapitałowo gdzie indziej i nic nikomu do tego. Nie zobowiązywał się do życia z darów, cały portal tak ma, jest komercyjny. Chętnie bym zobaczył tych wszystkich chochlujących cwaniaków, jak wykładają na ten interes, w misji i są ustawowo w plecy powiedzmy 10lat - niby można.
    Blogerzy nie wysunęli kandydatury ŁŁ, bo będzie ich najlepiej reprezentował, czy dbał o ich interesy. Omówione interesy w formie postulatów. Jest odwrotnie, ŁŁ stworzył to miejsce, na pewnych zasadach i zaprosił blogerów, chwaląc swój ogonek."

    Witaj Torin- ja nie lubię tak rozmawiać- wolałbym mniej o polityce i interesach, no ale skoro zacząłem, to powinienem skończyć ;); niedysponowany jestem dzisiaj trochę, łeb mi pęka, ale powiedzmy, że będę się starał. Otóż. Twój cytat- a czy ja o lobbystach powiedziałem co innego? No właśnie. Idźmy dalej:

    ŁŁ zostawmy ( z całym szacunkiem ŁŁ jeśli to czytasz :), ukłony) ja się nie wypowiadam, nie wiem w co wpadł i czy w ogóle; wiem, że sobie poradzi a dlaczego i skąd wiem to Ci powiem ale na ucho :)

    dalej...

    "Czaruje Cię widzę to słówko - lobbysta. "- jeśli grubą niechęć nazywasz oczarowaniem to przepraszam. Nie! Nigdy nie byłem oczarowany polem golfowym, przykro mi, a i zaduch gabinetów itd w pewnym momencie wywołuje mdłości :)/ That Don't Impress Me Much/
    "Natomiast przedstawiciel może się spotkać z rozumem pana ministra i świadomością,"- tak wiem, że czepiam się szczegółów- ale tam ponoć sam "dyjabeł " ma swą "[kanclarią]". Spotkać się z rozumem i świadomością pana ministra... chłopie! to jak spotkanie trzeciego stopnia! Ja takie spotkania wykluczam z góry, z urzędu, mnie religia zabrania! :)- tak, wiem, że chodziło Ci o co innego, ale tutaj pozwoliłem sobie pojeździć jak na łysej kobyle, a co?! :) ( jeśli ktoś się czuje urażony powyższym, proszę o PW :))
    dalej...
    "Czy jak napiszę, lobbyści-obywatele, wybierają swoich reprezentantów, to przestaniesz marszczyć czoło? " - oczywiście, że nie! na co liczyłeś? Posłuchaj: papier przyjmie wszystko nawet jeżeli napiszesz- obywatele potomkowie królów lub wręcz obywatele- królowie. :)
    Ja się tylko przekomarzam- no wiesz...
    Obywatel - lobbysta? Ej, nie wchodźmy w ten mroczny zaułek, w tę wąską, ....* uliczkę getta. /*- wpisz co Ci serce dyktuje/
    No i zawiesiłem się, cokolwiek to znaczy.
    ....
    "Merca temu co to wykryje, a zdrajcy i przestępcy kęsim!" - jakie kęsim? co najwyżej reszta po fiacie dostanie i takie to będzie kęsim.

    "Co? Szeremietew dostaje kopa na ministra MON i załatwia zaprzyjaźnionej firmie kontrakt? Znowu przestępstwo!
    Bo jeżeli jego, potajemnym celem, będzie postawienie armii na nogi, to tak się składa, że to także będzie mój cel i pewnie postulat! Zresztą zawsze będziesz mógł go zapytać, dlaczego to, a nie to, jeśli nie będzie wynikało bezpośrednio z postulatu. Jeśli szanuje mandat, odpowie. W razie uporczywego nieodpowiadania, przedstawisz sprawę i bracia zapytają.:D"
    Wiesz co- gdybym się wysilił, miał czas na to, gdyby to był "mój job", to ja i dzisiaj mógłbym zapytać o wiele rzeczy, normalnie, posyłając polecony- tyle, że z tym poleconym to jest tak, że wpisujesz imię, nazwisko i przezwisko adres itd- czyli dajesz się skuć w 24 godziny a osoba ustawowo ma 14 lub więcej dni na odpowiedź :)- no więc o czym my tutaj, Panie Torin, rozmawiamy? ;)

    "Ten nacisk lobby, czyli nas, to ma czuć władza, a nie, że jakieś lobby ma wykorzystać instrumentalnie nas. Takie zagrożenie, trzeba możliwie zniwelować, przez regulację i tu możemy wszystko."... przez regulację czego? zegarków czy rowów melioracyjnych?- bo to jest niejasne :) No ale skoro po regulacji, nie wiadomo czego, będziemy mogli WSZYSTKO, to ja się zgadzam i jestem nawet za. Za regulacją i za tym żebyśmy mogli wszystko.

    Pees właściwie jest najciekawszy! Naprawdę! Zwłaszcza kozioł taliba!... w momencie kiedy to czytam zsuwa mi się turban na tył głowy :), cokolwiek gorąco dzisiaj i tak jakby przed burzą.
    Podobno pożądanie może człeka nawet całkiem prawego do piekieł zaprowadzić. Dobrze jest zawsze zdać sobie sprawę z przyczyny tego pożądania/pragnienia, czego Tobie i sobie życzę :)

    السلام عليكم و رحمة الله و بركاته

    ;)
  • @Anderson
    i z innej beczki :

    http://www.youtube.com/watch?v=Hyou-L8iM1Y

    i

    http://www.youtube.com/watch?v=TfWYsM1vzOo&feature=related

    oraz:

    http://www.youtube.com/watch?v=PGRt7Fq86_4&feature=related

    No, to teraz mamy oba przechlapane :)))

    na pocieszenie zawsze można posłuchać tego:

    http://www.youtube.com/watch?v=HIWVItFfPXA&feature=related


    Pozdro:)
  • @Anderson
    Lobbing (z jęz. frankońskiego laubja i łac. lobium, lobia - krużganek, pasaż.
    Słowo lobby oznacza w jęz. ang. salę recepcyjną w hotelu lub parlamencie, stąd lobbying to dosłownie: "działalność wykonywana w lobby". Z czasem określenie to przylgnęło do praktyki kontaktowania się z decydentami politycznymi, szczególnie w lobby angielskiej Izby Gmin lub amerykańskiego Kongresu. Powszechnie lobbingiem nazywa się wywieranie wpływu przez rzeczników interesów (lobbistów, lobbystów) na władze publiczne. Określeniem analogicznym do "lobbingu" i popularnym w Polsce w I poł. XX w. było "antyszambrowanie" (od antichambre: przedpokój). Każda dziedzina nauki inaczej postrzega zjawisko lobbingu, stąd wiele często odmiennych definicji.
    Przyjmuje się że lobbing może być wyłącznie legalny. Takie ujęcie wyklucza pojęcia "lobbing nielegalny", "czarny lobbing" itp. jako sprzeczne z istotną cechą lobbingu, jaką jest zgodność z prawem. Działania takie, jak: korupcja polityczna, łapownictwo, płatna protekcja są niezgodne z prawem i jedynie pozornie podobne do lobbingu. Wpływanie na decyzje polityczne we własnym interesie, często mylone z lobbingiem to w rzeczywistości: wykonywanie obywatelskiego prawa petycji do władz.
    Podstawą regulacji prawnej lobbingu są: obowiązkowa rejestracja lobbistów oraz obowiązkowe, regularne sprawozdania lobbistów z prowadzonej działalności.

    Lobbing to oddziaływanie na decyzje podejmowane przez organy władzy publicznej oparte na strategii komunikacyjnej uwzględniającej:

    * analizę procesu decyzyjnego
    * politykę danego organu
    * własne cele strategiczne
    * własną analizę SWOT
    * bieżący monitoring wydarzeń


    W kontekście lobbingu funkcjonują także pojęcia:

    * Public affairs - wyspecjalizowana forma lobbingu, która polega na trwałym utrzymywaniu kontaktów pomiędzy daną organizacją, a administracją samorządową i rządową. Celem public affairs jest przede wszystkim tworzenie i utrzymywanie korzystnego dla danej organizacji wizerunku, który będzie sprzyjał rozwojowi jej działalności.

    * Public Affairs Consultancy - doradztwo w zakresie lobbingu prowadzone przez specjalistyczną firmę zewnętrzną, które zorientowane jest w większym stopniu na przedstawienie fachowej ekspertyzy niż na bezpośredni sukces w osiągnięciu celów strategicznych. PA Cunsultancy rozwija się głównie w Unii Europejskiej, podczas gdy lobbing nastawiony na bezpośrednią realizację celów strategicznych jest charakterystyczny dla USA.

    * Advocacy - lobbing o podłożu niekomercyjnym, zwłaszcza na rzecz:
    grup społecznych
    organizacji pozarządowych


    Tak należałoby widzieć ten lobbing i tu powtórzę: Działania takie, jak: korupcja polityczna, łapownictwo, płatna protekcja są niezgodne z prawem i jedynie pozornie podobne do lobbingu.

    Anderson:
    "Wiesz co- gdybym się wysilił, miał czas na to, gdyby to był "mój job", to ja i dzisiaj mógłbym zapytać o wiele rzeczy, normalnie, posyłając polecony- tyle, że z tym poleconym to jest tak, że wpisujesz imię, nazwisko i przezwisko adres itd- czyli dajesz się skuć w 24 godziny a osoba ustawowo ma 14 lub więcej dni na odpowiedź :)- no więc o czym my tutaj, Panie Torin, rozmawiamy? ;)"

    Wysłać byś sobie mógł, nikt Ciebie by nie skuwał nawet, po co, olaliby Cię.
    "W odpowiedzi na pismo...co następuje...w chwili obecnej...nie widzimy możliwości..zapraszamy do zapoznania się...na drzewo"
    Jesteś jedno osobowym lobbysta, a nawet jak jest was pięciu, to i tak szału nie ma. Nie ma czym się przejąć i kogo macie za plecami?
    Zacytuje Shreka, gdy przyszedł herold, obwieścić postanowienie księcia: Serio, ale masz jakieś wsparcie?:D

    Anderson:
    "przez regulację czego?"
    Wewnętrzną regulację instrumentów kontroli reprezentantów i możemy w tej kwestii wszystko. Liczę na kreatywność.:p

    Chcesz widzę cudu, chcesz, żeby niejaki Torin, wymyśli sposób cywilizowanego wpływania, czy wręcz kierowania nawą państwową przez pojedynczego obywatela w trybie RTS i bez zderzenia dwóch światów. Robotnik najemny - melioracja vs Minister - Pan Sir Strefa Zdekomunizowana.
    No i jeszcze na kolanku, autorytatywnie, mam zabezpieczyć system przed hakerami.
    Co to dla mnie! Takie rzeczy w pięć minut!:)

    Wiesz co, jak każdy dostanie po fiacie, to się może nawet cieszę. To będzie więcej, niż po 100mlnBolka i Fiatowiec się ucieszy, bo zamówień na lata. Szkoda, że fiat nie polski.

    P.S
    Przed chwilą, słyszałem w radiu, jak samorządowcy gardłowali, że będą lobbować w sprawach województwa.:p

    Dajesz przykład ŁŁ. Robię pokornie rozbiór tego przykładu, wskazuję różnice z moim modelem, a Ty najpierw piszesz, że to właśnie napisałeś, a potem, że sobie poradzi!
    No! To żeś mnie uspokoił!:D
    Co masz do pola golfowego?! Boisko też Ci się nie podoba? Tartan?:D

    Ogólnie wiem o co się martwisz, ale wykazałem przecież, że też uważam, zagadnienie za istotne i przyznałem, że tu jest "pies pogrzebany", albo tu są te dobre chęci, co nimi "piekło wybrukowano" i trzeba dopilnować sprawy.

    "i zaduch gabinetów itd w pewnym momencie wywołuje mdłości :)/ That Don't Impress Me Much/"
    Fiołków to tam nigdy nie było, tak u nas, jak na świecie. Moja propozycja otwiera, albo może uchyla okno.

    Według ciebie inne pomysły, czy koncepty, lepiej zabezpieczają przed: korupcja polityczna, łapownictwo, płatna protekcja?
    I na pewno nie stosują pressingu władzy.

    Dobra, bo długopis wypisze.:p

    :)
  • @Torin
    Ok. Torin
    Widzę, że jesteś niezmordowanym szachistą. Chwała i sława!
    va banque- tak ?
    Wieża na D3 goniec na G5 i walczymy o trzydziesty siódmy dan ;)
    / ja się uśmiecham, ale nie masz litości, toż nawet M. CH. siedzi w ogrzewanej celi i prowadzi regularny tryb życia. Nie wkurzaj więźnia!- to podstawowa zasada ;)// pytałeś mnie: dlaczego ja mam to wszystko wymyślać?!- No to ja Ci powiem na to: czy myślisz, że łatwo mi z Tobą tutaj łysieć?! / ok. do roboty, słowo się rzekło i kobyłka u płota. Zatem:

    "Wpływanie na decyzje polityczne we własnym interesie, często mylone z lobbingiem to w rzeczywistości: wykonywanie obywatelskiego prawa petycji do władz."- niestety jestem odporny na tego rodzaju teksty :) Bardzo przepraszam. Ja po prostu w ogóle nie rozumiem KONIECZNOŚCI wpływania na decyzje polityczne jeśli rządzi ktoś kto ma mieć mój a zarazem i swój interes/dobro na względzie :) / To już Provoc- napisał na swoim blogu: kompromituj się pan do woli; zapraszam. Więc będę się dalej kompromitował u Ciebie, jeśli pozwolisz ;)/

    "Lobbing to oddziaływanie na decyzje podejmowane przez organy władzy publicznej oparte na strategii komunikacyjnej uwzględniającej:

    * analizę procesu decyzyjnego
    * politykę danego organu
    * własne cele strategiczne
    * własną analizę SWOT
    * bieżący monitoring wydarzeń


    W kontekście lobbingu funkcjonują także pojęcia:

    * Public affairs - wyspecjalizowana forma lobbingu, która polega na trwałym utrzymywaniu kontaktów pomiędzy daną organizacją, a administracją samorządową i rządową. Celem public affairs jest przede wszystkim tworzenie i utrzymywanie korzystnego dla danej organizacji wizerunku, który będzie sprzyjał rozwojowi jej działalności.

    * Public Affairs Consultancy - doradztwo w zakresie lobbingu prowadzone przez specjalistyczną firmę zewnętrzną, które zorientowane jest w większym stopniu na przedstawienie fachowej ekspertyzy niż na bezpośredni sukces w osiągnięciu celów strategicznych. PA Cunsultancy rozwija się głównie w Unii Europejskiej, podczas gdy lobbing nastawiony na bezpośrednią realizację celów strategicznych jest charakterystyczny dla USA.

    * Advocacy - lobbing o podłożu niekomercyjnym, zwłaszcza na rzecz:
    grup społecznych
    organizacji pozarządowych


    Tak należałoby widzieć ten lobbing i tu powtórzę: Działania takie, jak: korupcja polityczna, łapownictwo, płatna protekcja są niezgodne z prawem i jedynie pozornie podobne do lobbingu."
    Zastanawiam się czy nie uprawiasz tutaj: przyspieszonego kursu i przeszkolenia dla ewentualnego Batmana... Nawet jeśli, to: zdrowia życzę :)! Serio!

    ""Wiesz co- gdybym się wysilił, miał czas na to, gdyby to był "mój job", to ja i dzisiaj mógłbym zapytać o wiele rzeczy, normalnie, posyłając polecony- tyle, że z tym poleconym to jest tak, że wpisujesz imię, nazwisko i przezwisko adres itd- czyli dajesz się skuć w 24 godziny a osoba ustawowo ma 14 lub więcej dni na odpowiedź :)- no więc o czym my tutaj, Panie Torin, rozmawiamy? ;)"
    Wysłać byś sobie mógł, nikt Ciebie by nie skuwał nawet, po co, olaliby Cię.
    "W odpowiedzi na pismo...co następuje...w chwili obecnej...nie widzimy możliwości..zapraszamy do zapoznania się...na drzewo""- aaa no bo Ty jeszcze nie wiesz jaki ja potrafię być wredny. Działam jak pięść Tesli tylko muszę mieć cel i się wystarczająco wściec- jak każdy Polak ;) :)))
    Wsparcie? A po co? To nie mnie jest potrzebne wsparcie; hallo!
    Ja żem Panie niczym nie zgrzeszył ino ciekawość mnie poniosła, a że tamci/oni są jacy są, no to już nie jest moja wina ;)

    yyy tak, no to idziemy dalej

    Czułem, że jesteś szalony, teraz już wiem to na pewno, ale nie przejmuj się Bracie, ja też, myślę, że razem dokonamy cudu!
    Postuluję abyś pisał same peesy! Jeśli mógłbym doradzić, pisz, pisz, pisz, potem napisz PS i wykasuj resztę. Wiem, że ryzykuję, ale to tak całe życie ryzykuję, przyzwyczaiłem się. Żartuję!

    Gdzie jest der hund begraben? Ty się mnie- praktyk, teoretyka- pytasz?
    Uważam cały pomysł za walnięty/ z całym szacunkiem/, bo ja bym to załatwił zupełnie inaczej :), prościej, że tak powiem. Oczywiście w ramach teorii tworzenia nowych koncepcji na bazie poprzednich, niekoniecznie spójnych i dokładnych danych w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego./ dwie, może trzy laski dynamitu... ;)))/
  • @Torin
    No sam spójrz:

    http://www.tvn24.pl/-1,1705519,0,1,ale-beka-sikorski-promuje-polske-na-full-wypas,wiadomosc.html

    minister pokazuje, że potrafi włożyć wtyczkę do kontaktu?! Czy mnie oczy mylą? I to ma być "PRZEKAZ" ?! czego? o czym?, że m... zeszła z drzewa?! Litości! Owszem, ja, jako m... siedzę na drzewie od dawna i się temu przyglądam. ale to już mój, osobisty, koniunkturalny wybór wobec takich brewerii. Sorry.

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    "Bardzo przepraszam. Ja po prostu w ogóle nie rozumiem KONIECZNOŚCI wpływania na decyzje polityczne jeśli rządzi ktoś kto ma mieć mój a zarazem i swój interes/dobro na względzie :) "

    O! To tu, jest różnica. Na podstawie praktyki można zaobserwować, że w wyniku braku kontroli, Nasi którzy zostaną wybrani, stają się Onymi i nie realizują już dobra twojego, a Ty przy obecnym układzie, możesz sobie wysłać petycję na berdyczów, bez wsparcia.
    Działo się tak wielokrotnie, spójrz na sprawę KOSSOBOR, zresztą to piękny przykład! Postaram się wkleić odpowiedni materiał.

    "Zastanawiam się czy nie uprawiasz tutaj: przyspieszonego kursu i przeszkolenia dla ewentualnego Batmana..."
    Kompania Batmanów i Kapitanów Planeta.:D

    "aaa no bo Ty jeszcze nie wiesz jaki ja potrafię być wredny. Działam jak pięść Tesli tylko muszę mieć cel i się wystarczająco wściec- jak każdy Polak ;) :)))
    dwie, może trzy laski dynamitu..."

    No! To jest jakaś koncepcja! Wysłać paczkę z napisem - zwalniam pana z funkcji, a w środku trzy laski dynamitu.:D
    Tylko to nie jest niestety metoda propaństwowa i trzeba urząd, po tym votum zaufania remontować. Znaczny koszt dla podatnika. Czasem trzeba postawić nowy. Sugeruje ładunki kierunkowe, mniej sprzątania.
    Poza tym rozmawiamy tu nad legalnymi metodami naprawy państwa, a nie nad akcjami ZWZ. Mnie do partyzantki i kabum, specjalnie nie trzeba zapraszać, ale albo rybki, albo akwarium inaczej to Ty będziesz terror wprowadzał, a nie porządek. Jesteś partyzant, bo uznałeś, że państwo stracone, albo jesteś legalista propaństwowiec i chcesz uzdrowić, naprawić. Oczywiście jest bramka numer trzy, np. Anarchista, buddysta, harry, harry! :p

    http://www.youtube.com/watch?v=6kaqHhBbExc&feature=related

    P.S.
    Obejrzałem linkę. Chyba Sikorowi proszki podmienili. Że ktoś sobie zakłada stronę, ze slangiem, powiedzmy młodzieżowym, to jego prawo, ale żeby takie coś, honorował minister i to jeszcze MSZ?? Toć to powinien być, najwyżej, , jakiś sekretarz od młodzieży i to tylko wtedy, jeśliby młodzież mocno napierała. I jaką masz możliwość zareagowania na takie coś? Kabum?Sikor przecież był w PISie, on jest taki POPIS właśnie i do kościoła pewnie popindala regularnie.
  • @Torin
    "
    "aaa no bo Ty jeszcze nie wiesz jaki ja potrafię być wredny. Działam jak pięść Tesli tylko muszę mieć cel i się wystarczająco wściec- jak każdy Polak ;) :)))
    dwie, może trzy laski dynamitu..."

    No! To jest jakaś koncepcja! Wysłać paczkę z napisem - zwalniam pana z funkcji, a w środku trzy laski dynamitu.:D
    Tylko to nie jest niestety metoda propaństwowa i trzeba urząd, po tym votum zaufania remontować. Znaczny koszt dla podatnika. Czasem trzeba postawić nowy. Sugeruje ładunki kierunkowe, mniej sprzątania."

    Po pierwsze, zupełnie nie po paszczakowsku, skleiłeś moje dwie wypowiedzi- oddzielne- i stworzyłeś nową treść z moich słów- stworzyłeś coś co niby powiedziałem ale nie do końca :) Powiedzmy, że tym razem Ci to wybaczę. Po drugie: Wśród bogatego w przygody życia doświadczenie z dynamitem jednak jest mi obce. A po trzecie i na koniec- co Wy macie z tymi podatkami?! Jaki podatnik ma być obarczony remontem urzędu w wyniku eksplozji votum braku zaufania?! Przecież to jest chore! Nie podatnik a urzędnik powinien pokryć koszty! Jak Ty chcesz cokolwiek zmienić? myśląc w dalszym ciągu o obarczaniu obywateli utrzymywaniem urzędników, którzy złamali zasadę? i jeszcze obywatele mają pokryć szkody wynikłe z działań takiego urzędnika? Chore!
    Nie jestem :( ani anarchistą, ani buddystą, ani terrorystą, ani narkomanem- niestety, też żałuję. Z tego co widzę jestem tylko gaduła ale podobno każdy ma swoją działkę na tym świecie- trudno, mnie przypadła ta bardziej z kraja i z krzaczorami.

    Właściwie to nie rozumiem dlaczego ciągle zarzuca mi się anarchizm? Sami proponujecie demokrację bezpośrednią, tak? A przecież wielowładztwo jest matką anarchii! i wie to każdy gówniarz w przedszkolu: wystarczy, że połączy sprawnie dwa fakty- brak obiadu i nadmiar personelu w kuchni. Proste! Jest tylko jeden jak na razie problem: nie da się bandy dwóch /Sokratesa i Platona/ posądzić o inne niż greckie korzenie ;))) i jakieś kłamstwo założycielskie a jeśli tak, to całkiem nieświadome oraz wobec całej urody dorobku właściwie wybaczalne.

    Co do reszty: podobno bez mężczyzny kobieta więdnie, a mężczyzna bez kobiety głupieje :)
  • @Anderson
    I jeszcze jedno: sprawnie przeszedłeś od lobby do Narodu. Szacunek! :)
    A dwie,trzy, laski dynamitu można też wyobrazić sobie zupełnie inaczej:
    "Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę..."- np Johnny Bravo, ;)
  • @Torin
    I... teraz ja padam ofiarą serii trzech odpowiedzi ;) - NIE ZALICZAŁEM ŁŁ DO STREFY LOBBY!

    Twoja odpowiedź:

    "Dajesz przykład ŁŁ. Robię pokornie rozbiór tego przykładu, wskazuję różnice z moim modelem, a Ty najpierw piszesz, że to właśnie napisałeś, a potem, że sobie poradzi!
    No! To żeś mnie uspokoił!:D
    Co masz do pola golfowego?! Boisko też Ci się nie podoba? Tartan?:D"

    Na moje wątpliwości:

    "Spójrz, to prosty przykład: blogerzy i komentatorzy, to społeczność; właściciel portalu to lobbysta; jak myślisz? będzie lobbował w interesie blogerów czy własnym? :) Lobbysta to nie jest ktoś, kto realizuje bezpośrednio i dosłownie wolę ludzi, "bandy miliona" / używając Twoich słów/ ; nigdy i nigdzie :) bo taka jest zasada, Torin, a zresztą , co ja Ci tu będę tłumaczył rzeczy, o których wiesz lepiej niż ja. ?:)!"

    Czy ja gdzieś napisałem tutaj, że ŁŁ... ? Zatem widzisz sam :)

    Skończmy.

    Chłodny Żółw znów pisze o wojnie- bardzo ładnie. Jedynym efektem tej wojny będzie istotnie "portal" na którym będzie sobie można pogawędzić o wszystkim, nie tylko o pogodzie- jak tutaj nawet wielozdaniowymi tekstami i nic poza tym. Bo o to właśnie chodzi. Tak zwana klapa/wentyl bezpieczeństwa. Nikt już nie ogląda tv. Należy zatem stworzyć, w odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne i własne, kolejne nowe narzędzie- portal :) Niewielu ma czas i narzędzia by rozpracowywać "rzeczywistość", która swoją drogą mogłaby być zupełnie inna gdyby tworzyła ją zupełnie odmienna ekipa (?)/ teza/. Ponieważ nikt nie ma narzędzi do skutecznej wymiany ekipy, a nawet jeśli zostanie wymieniona to i tak działa jak poprzednia/ kolejna teza/. ( Stąd właściwie płyną dwa wnioski: albo nie można inaczej, albo to jest wymiana- zmiana- tylko pozorna), dookoła zawsze jest szum, sam proponujesz co najmniej kilka form kontroli:
    "
    Lobbing to oddziaływanie na decyzje podejmowane przez organy władzy publicznej oparte na strategii komunikacyjnej uwzględniającej:

    * analizę procesu decyzyjnego
    * politykę danego organu
    * własne cele strategiczne
    * własną analizę SWOT
    * bieżący monitoring wydarzeń


    W kontekście lobbingu funkcjonują także pojęcia:

    * Public affairs - wyspecjalizowana forma lobbingu, która polega na trwałym utrzymywaniu kontaktów pomiędzy daną organizacją, a administracją samorządową i rządową. Celem public affairs jest przede wszystkim tworzenie i utrzymywanie korzystnego dla danej organizacji wizerunku, który będzie sprzyjał rozwojowi jej działalności.

    * Public Affairs Consultancy - doradztwo w zakresie lobbingu prowadzone przez specjalistyczną firmę zewnętrzną, które zorientowane jest w większym stopniu na przedstawienie fachowej ekspertyzy niż na bezpośredni sukces w osiągnięciu celów strategicznych. PA Cunsultancy rozwija się głównie w Unii Europejskiej, podczas gdy lobbing nastawiony na bezpośrednią realizację celów strategicznych jest charakterystyczny dla USA.

    * Advocacy - lobbing o podłożu niekomercyjnym, zwłaszcza na rzecz:
    grup społecznych
    organizacji pozarządowych"

    To jest cała maszyna i byłaby kompletnie niepotrzebna! gdyby nie ustalony porządek, jeden mały tryb systemowy, który trwa od tysięcy lat. Jeśli uda Ci się wyartykułować jego nazwę i genezę będziesz mistrzem świata! Odnoszę wrażenie, że my tutaj tracimy cenny czas na coś co nazywa się utopia a ... taki piękny czerwiec za oknem :) Dlatego napisałem:
    "Bardzo przepraszam. Ja po prostu w ogóle nie rozumiem KONIECZNOŚCI wpływania na decyzje polityczne jeśli rządzi ktoś kto ma mieć mój a zarazem i swój interes/dobro na względzie :) "- i tylko tak należy to rozumieć. Kontrola jaką proponujesz jest nieunikniona w momencie albo dopóty, dopóki WSZYSCY ludzie- KAŻDY- nie zda sobie sprawy, że jest akcjonariuszem. Co to znaczy zdać sobie sprawę z tego? To znaczy zważyć- ale co? I tu na podstawie błędnych danych! możemy zaufać... komu? Tu się zaczyna cała historia. Jeśli to odkryjesz, nazwiesz to, to jesteś mistrzem świata. :) ... i to chyba nie jest spiskowa teoria dziejów, obawiam się.

    Pozdrawiam
  • @tfur-ja
    /post/16028,o-co-chodzi-z-ks-natankiem#comment_129891
    O co chodzi z księdzem natankiem, to ja nie wiem, nie jestem expertem natanków. Zostawię to innym.
    Jeśli jednak, ta kwestia, może w jakiś sposób naprawić państwo i sprawić, aby Polska nabrała mocy, to mogę się pochylić. W tej chwili nie widzę przełożenia. Może mi je pokażesz. Proszę jednak abyś uwzględnił moje ułomności i napisał w sposób prosty, abym zrozumiał. Nie ma wielkiego sensu przekonywania kogoś w sposób niezrozumiały dla niego.

    Wystawiasz mnie na próbę, pisząc, że mnie banujesz, by potem napisać, że mnie lubisz. Kto się lubi ten się banuje? :)
    Obserwując nE-s24 można by taki wniosek wyciągnąć, faktycznie.
  • @Anderson
    Andersonie miły!

    Co mamy z podatkami? Są to pieniądze wspólne, które powinny być wykorzystywane możliwie skutecznie i celowo.
    Tak, z podatków będzie się remontować urząd, w którym, dokonano votum braku zaufania. Nawet podążając twoim tokiem rozumowania, jeśli votum się powiedzie, ciężko będzie coś ściągnąć z urzędnika, to raczej jego trzeba będzie ściągnąć, być może zeskrobać. Za błędy/dywersję/złodziejstwo/zdradę, wyższych urzędników, zawsze płaci naród. Masz pomysł jak temu zapobiec?

    Anderson 04.06.2011 10:31:49
    Więc chodzi Ci o Oparę?
    Próbowałeś kiedyś z gówna bat ukręcić? Na wątpliwą potrzebę dowartościowania, będziemy sobie gębę jedyną artylerią jaką mamy wycierać? No niby można, znowu. Jak ...mniejsza z tym kto.
    Zaczniemy ciągnąć wywody wnikliwe, że cały ten pic, jest potrzebny do ubrania pewnego człowieka w togę greka - habit mnicha i dania mu mocy, robienia własnych ciemnych interesów.
    Gdzie byś sobie tak pogawędził, gdyby ona nie nadciągnęła, ta artyleria?

    "Jedynym efektem tej wojny będzie istotnie "portal" na którym będzie sobie można pogawędzić o wszystkim, nie tylko o pogodzie- jak tutaj nawet wielozdaniowymi tekstami i nic poza tym. Bo o to właśnie chodzi. Tak zwana klapa/wentyl bezpieczeństwa. "
    Tworząc wspólne mianowniki, bez możliwości veta, rozmontowujesz im ten wentyl. Rodzi się wola i siła z ich własnych nici tkana.

    "To znaczy zważyć- ale co? I tu na podstawie błędnych danych! możemy zaufać... komu? Tu się zaczyna cała historia."

    No to ja Ci mówię nikomu. W momencie gdy obejmą władzę to są już oni. Ja stwierdzam fakt, nie stawiam tezy. Tak się dzieje od dawna.

    Każdy osobnik, chce więcej, tak to się zaczyna i strach, że może stracić to co już ma.

    Akcje się kupuje, przejmuje, co wyniknie z tych porównań. Rozumiem, że nie szedłeś w tą stronę. Taka mała złośliwość, ja też nie szedłem w rewiry w które mnie powiodłeś.:)

    Pozdrawiam
  • @Torin
    ... coś się zawiesiło- myślałem, ze mnie zbanowałeś Sir, ciekawe uczucie :)
    wiesz co chyba Cię nie rozumiem- jakoś mi się ciężko dzisiaj przetwarza.
    Avern świetny tekst napisał.

    W kwestii urzędników. Czy ja mam pomysł nie z gatunku kabum? Jasne. Zobaczysz sam, ba!, oni zobaczą już niedługo jak bardzo są niepotrzebni- maszyny, Sir, maszyny, parę kompów załatwi sprawę. Przykre :) ( to jeśli mówimy o urzędach i urzędnikach)

    Veto naprawdę może przyjmować różne formy- kabum nic nie załatwia, załatwia dopiero kompletny brak reakcji. Zero zainteresowania, zero akcji. Mamy łąkę i owcę. Owca się buntuje- no to gospodarz bierze owczarka. A jak owca się zbuntuje do tego stopnia, że nie wyjdzie na łąkę to co zrobi gospodarz? Też weźmie owczarka? Nie, gospodarz będzie musiał zadzwonić do swojego znajomego weterynarza. No i tu się kończy opowieść o buncie owcy, bo kończy się jej życie. Ale co to było za życie? ;)

    Tak, no chciałem Cię wywieść na manowce, na szerokie pola marzeń i utopii aby wreszcie nazwać ten prastary trybik, który wciąż powoduje, że nic nie jest w stanie się zmienić.

    E, coś mi dzisiaj nie idzie, taki jakiś niedorysowany jestem, może jutro będzie lepiej. Sorry Drogi Torinie :)
  • @Anderson
    Przejrzałem tekst Avern'a. Normalnie, pewnie bym się ucieszył, jako odskocznia, ale ostatnio przyjąłem za dużą dawkę przenośni, domyślni i woalu jestem chwilowo na etapie skracania stron równań. Pewnie mi przejdzie! Shotdown.:D
    Jednak Ty się nie krępuj! Nie ograniczam.:)
    Wszak lubię czasem takie zabawy, jednak nie gdy trzeba dojść do czegoś, bywa sporo komicznych pomyłek. Jeszcze lepiej jest jak, jeden "na żarty", a drugi głodny.:D
    Tekst ma ten minus, że każdy waży tyle samo, ciężko zrazu ocenić.:D
  • Witam
    Międzymorze i dron/robot dostępny dla każdego obywatela(oczywiście w celach obronnych). Prosty sterowany samolot lub samochodzik/mini czołg z miną. Jak takich 100 w jednej chwili zacznie sunąć to kto się wybroni? I nawet nie musisz mieć kontaktu z wrogiem. Eskadry graczy. :) Uważam, że powinniśmy się bronić technologią a nie ludźmi. No i lasy. Lasy to jeden z najlepszych systemów obrony i powinniśmy ich mieć jak najwięcej. No i wyobraź sobie jak z lasu 10 metrów od Ciebie wyskakuje 50 jeżdżących min. No dobra może na początek zatrzymaj 5. :)

    Pozdrawiam
  • @Pablo Pakero
    Samochodzik po lesie nie posunie. Samolociki między drzewami też słabo, czołgi wolne, ale skuteczne w miarę. Znana zabawka. Sukces w pierwszym momencie, efekt zaskoczenia. Rozumiem, że sterowania będziesz miał z azji? Te standardowe? Czy na "druta"?

    "No i wyobraź sobie jak z lasu 10 metrów od Ciebie wyskakuje 50 jeżdżących min."

    Wszyscy do tyłu, okładam ścianę lasu ogniem, a el. ustala sygnał, jak mam na wyposażeniu kładę zagłuszacz, po całości. Nie będę się bawił w dedykowane w chwili zagrożenia. To samo z kierunkową, do ustalenia leci okólna. Łączę się z siłami powietrznymi i kontrolą, zgłaszam kontakt i proszę o rozpoznanie radiowe i w podczerwieni. Może być? Może stracę wóz, kilka wozów, bo mnie zaskoczyłeś, ale jak tyle mnie będziesz kosztował pożałujesz, że się urodziłeś i twoja stara też.:p
  • Bingo!!!!
    A cóż za ożywcze tezy! Dodaj jeszcze moje 3 punkty.
  • @bez kropki
    Cóż, ten koncept jest już dość stary i raczej się nie przyjął. Ludzie nie są na to gotowi, nie czują tego. Złowieszcze lobby i takie tam. Leczenie raka rakiem. W warstwie postulatów tak, dość pozytywny respons, w warstwie metodologii i organizacji klapa.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej