Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
55 postów 4895 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Atomowe nieporozumienie.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Konflikt stronnictwa ruskiego i pruskiego (szerzej zachodniego)

 

"Po pierwsze to życzyłabym sobie dobrych relacji z Moskwą. Tylko, że nigdy ich nie mieliśmy i nie zapowiada się.
Mylisz stosunki dobrosąsiedzkie z podległością.

Po drugie.. to co napisałam to prawda. Polsce niezbędne sa elektrownie atomowe aby uniezaleznić się od Moskwy. W interesie Rosji leży abyśmy tych elektrowni nie posiadali... z oczywistych względów. Dletego ich agentura wpływu robi wszystko aby nie dopuścic do budowy.
Jakoś nie slychać i nie widać aby "przeciwnicy" elektrowni atomowych protestowali przeciw budowie na Ukrainie.. niedaleko od naszej granicy i w obwodzie kaliningradzkim..
..może poprotestowaliby pod ambasadą rosyjską.. a nie kompromitowali się doszczętnie wypisywaniem bzdur na forach politycznych.

Macierewicz to fatalny przykład.

Jakim trzeba być naiwnym żeby sądzić, że sowieci wycofali się w 91 roku... ot tak w pełni i bezboleśnie odpuścili sobie Polskę.
.. a może i nie naiwnym."

 

Nie potrafię zrozumieć pokrętnej logiki twierdzenia, że elektrownie atomowe, są sposobem na uniezależnienie się od Moskwy.

Elektrownie robią prąd, jak dotąd, pojazdy na prąd nie jeżdżą.

Prąd wytwarzają generatory, to takie duże silniki elektryczne, które "działają na odwrót". W wyniku dostarczania do silnika prądu, powstaje ruch tego silnika. W generatorach jest na odwrót, w wyniku mechanicznego napędzania wału, powstaje prąd. Te generatory możemy śmiało przyjąć - są identyczne dla wszystkich typów elektrowni.

Elektrownie różnią się tym co napędza wał generatora. Pomijając el wiatrowe, w obecnych czasach są to głównie zespoły turbin. Nawet w el wodnych są to turbiny. Po prostu turbiny mają największą sprawność i najmniej energii jest tracona. (Wiatrowe, co prawda, też mają śmigło, ale było by obrazą dla turbin, próba ich zakwalifikowania do tej samej bajki)

Elektrownie paliwowe, jak jeden mąż napędzają turbiny generatorów parą wodną. Polega to na tym, że się hajcuje pod kotłem, woda się gotuje, robi się parowóz i tą lokomotywą uderza się w łopaty turbin. Jak za cara Mikołaja i tak też działają elektrownie atomowe. Po prostu gotuje się wodę na stosie atomowym. Fajnie, nie? To jak strzelanie do komara z haubicy.

Ciężko jest zbudować kieszonkową haubice i żeby to się jeszcze choćby kreatywnie kalkulowało, dlatego el atomowe mają moce wyjściowe spore - w giga watach. To nie najlepiej. W sytuacji koniecznego wyłączenia takiego ogniwa zasilania w całości, bądź częściowo (celowo nie piszę nic o awarii, czasem trzeba wyłączyć, aby tej awarii właśnie nie było), pojawia się problem uzupełnienia sporej luki energii.

Część z Państwa na pewno nie wie, ale największe, wprost gigantyczne straty w energetyce, spowodowane są przesyłem prądu. Im większa, dłuższa sieć przesyłowa, tym, katastrofalnie rosną straty. Wątpię, żeby Państwo zdawali sobie sprawę, z rzędu wielkości tych strat. Jest to od kilkudziesięciu, do 80%. Takie wielkie elektrownie siłą rzeczy muszą mieć sieć wielką, powiększoną o konieczne rezerwy na wypadek sytuacji, którą opisałem wyżej. Bezpiecznego, kontrolowanego wyłączenia haubicy. Pomijam tu fakt, że ona nie zawsze chce się dać wyłączyć, a z wodą jest jak z kobietami. Wszystkie są piękne, tylko czasem wina brak. Identycznie jest z el atomowymi. Wszystkie są wspaniałe, tylko czasem wody brak. Skutki w obu przypadkach są opłakane. Z tym, że połowiczny rozpad kobiet, jest zdecydowanie krótszy, więc z dwojga, polecam kobiety.

Ekonomika el atomowej jest, żadna. Jakkolwiek opłacani przez wszystkie możliwe strony specjaliści nieustannie się kłócą, bądź to wliczając pozycje kosztów, bądź wykreślając, żeby zestawienie wyglądało lepiej, to i tak prawda jest taka, że za np 5% teoretycznej lokalnej promocji cenowej, nie opyla się ryzykować 3 tysiącami lat skażenia, obszaru, od sporego, do gigantycznego. Zostawmy efektowne eksplozje filmowcom, zazwyczaj to się odbywa mniej spektakularnie, bardziej prozaicznie. Mówią fakty!

Tu dochodzimy do zależności od paliwa. Aby hajcować pod kotłem, trzeba mieć czym. Tak zabawnie się składa, że my nie mamy kopalni uranu, ani przemysłu przetwarzania paliw atomowych. Zabawne nie? Jakie to jest uniezależnienie, jak do usranej, będziemy musieli kupować brykiet do tego ustrojstwa?

Jaka w tym logika? Ano taka, że uzależnimy naszą energetykę od (uwaga prorok! drożejącego z przyczyn obiektywnych) paliwa zagramanicznego. Do tego, to w cale nie jest tak, że można będzie hajcować tylko francolskim. Ropy też nie wymyślili Rosjanie, co im nie przeszkadza, stać jak Texas. Przemysł uranowy to oni mają gotowy i oczekujący zamówień. Potrzebują tylko, żeby france, nastawiały w europie środkowo-wschodniej (którą, w dużej mierze kontrolują), pieczarkarni na ten uran. Dlaczego france? Powodów jest kilka. Na przykład taki, że te roztropki z byłego bloku wschodniego, źle reagują na rosyjskie firmy na swoim terenie, a jeszcze gorzej w sektorze energetycznym. Do tego Czernobyl, nie nagania klientów rosyjskiej myśli atomowej. Do tego, to trzeba skredytować, mniej lub bardziej, bo te łachmyty przeca gotowizny nie mają. Nie po to się ich skubie, żeby mieli jakieś większe zapasy. Jeszcze kilka powodów się znajdzie.

Jak to już będzie stało i będzie konieczne, bo się w związku z przecięciem wstęgi i wyłączeniem na potrzeby programu NA TURA DERKA 2999, kilkunastu starych elektrowni konwencjonalnych, to wyjścia nie będzie. Płać i płacz, za z dnia na dzień drożejący brykiecik! I wtedy właśnie Rosjanie podadzą pomocną dłoń! Okażą się dojrzali i po raz kolejny wspaniałomyślnie wybaczą takim polaczkom rusofobię. Premier Pawlak pojedzie i załatwi - uran za pół zachodniej ceny, w umowie na 80lat.

Dodatkowy bonus to tzw. obiekt wrażliwy. Nie ma bardziej wrażliwego obiektu niż el atomowa w zaludnionym miejscu, a pustyni, czy choćby pustkowia to my nie mamy. Może o to chodzi w polityce rządu? Z tej strony, tego nie rozbierałem... Jeszcze kilka lat i tu i ówdzie mogą się pojawić pustkowia..

Z planów, na jakie rzuciłem okiem, oni to chcą postawić, mniej lub bardziej, pod Kaliningradem. W sumie słusznie. Ruskie nie będą się musieli wysilać, dorzucą kamieniem. Może plan jest taki, że jak się impreza zacznie to sami wysadzą, żeby ruskie po przejściu świeciły. To by pasowało do Półtuska, bo znam taką jedną armię która podczas wycofywania, stosowała pradawną sprawdzoną strategię, a tu jeszcze bonus ze świecenia.

 

Tak się składa - znowu śmiesznie - że my mamy swoje zasoby do palenia pod kotłem. Leżymy na węglu. Starczy nam na setki lat. Tymczasem rozkłada się górnictwo. Górnictwa nie byłoby już w ogóle, wzorem innych newralgicznych działów gospodarki. Nawet w tej obecnej kuriozalnej formie, gdyby nie mutry górników.

Część kopalni, które pono same straty przynoszą, przejął bez krygowania kapitał zagramaniczny. Ot, cud! Całować rączki kapitałowi! Wszak żywiciel, pracę daje, tej polskiej nędzy! Do nóżek padać! Chuchać, dmuchać! Z podatków zwalniać! Migiem! Nie ma tam jeszcze jakiejś specjalnej strefy?! To zaniedbanie! Autostradę dociągnąć!

Od lat fachowcy mówią o węglu, ekologicznym węglu, o nowych polskich technologiach, wydobycia, przetwarzania.. Jak groch o ścianę! Włosy to sobie już wszystkie zdążyli powyrywać. Teraz będziemy się uniezależniać idąc w atomówy. Przedni kawał. Naprawdę, pogratulować poczucia humoru.

 

Kwestia paliw płynnych, czyli tego, na czym się jeździ + przemysł chemiczny + niewielki procent energetyki pseudozielonej + niemały już procent ciepłownictwa na tzw. niebieskim paliwie.

Co oni mają z tymi kolorami ostatnio?

Ropa, gaz. Tak, czy tak, i tak się jara, bujdy na bok. Mamy trochę ropy i w pindę gazu. Już nie mówię o głupkach! My mamy gazu normalnego, do którego wystarczy dziurę w ziemi wywiercić! No, ale to się przecie nie opłaca. Przecież nie za takie pomysły, płacą francozy i gazpromy, a nikt nie jest kamikadze i nie będzie próbował tu przemysłu uprawiać, bo będzie mieć wypadek.

 

Nie chcę udawać, że to liczyłem, ale myślę, że za forsę, którą wpompujemy w grzybka, aby komuś zrobić dobrze, mielibyśmy ze trzy hipernowoczesne elektrownie węglowe, o mocach łącznych przekraczających to ustroistwo.

Celowo nie poruszyłem tematu składowania tego gówna, które zostaje po zużyciu paliwka atomowego. To są już niuanse, a oni cały czas intensywnie kombinują, co by tu zrobić, żeby już absolutnie nigdy, nikt przy zdrowych zmysłach, nie wchodził do Wieliczki. Spokojna rozczochrana! Opanują temat.

KOMENTARZE

  • @
    Dobry artykuł. Co do Konserwatystki, też się starliśmy odnośnie EA ;)
    Ja wytłumaczyłem to krótko:
    - 20 lat budujesz
    - 40 lat używasz
    - 100 lat wygaszasz
    - 1000 lat opiekujesz się radioaktywnymi pozostałościami
    Wynika, że w ponad 1000 letnim przedsięwzięciu jedynie przez okres 40 lat EA zarabia na siebie (choć to nie jest pewne nie mając swojego paliwa i włąsnej utylizacji).
  • @ Autor
    Teraz tylko trzeba dotrzeć z tym do szerokiego społeczeństwa. Mam nadzieję, że tak czytelne argumenty będą w stanie przekonać wielu. Odradzająca się samoświadomość Polaków dzięki licznym społecznym inicjatywom na polu edukacji i pro polskiego myślenia, przyniosą zapewne pożądane efekty.

    Wyrazy uznania dla czytelności argumentacji, która wydaję się być nie do obalenia.
  • @simacs
    Starałem się:)
    Dotarło do mnie (Kolumb!:p), że część czytelników/społeczeństwa, może nie wiedzieć jak to ustrojstwo w ogóle działa i nie ma co się na nich obrażać przesadnie. Ja tez nie wiem ile nóg ma chrząszcz brazylijski, albo co to jest "puklaty aniołek".:)
    Natomiast są pompowani "debatami" emocjonalnymi i znawstwem znawców.:p
    Należy skracać strony równania i nie potrzebny do tego noblista fizyk atomowy.
    Ja tylko czekam, na jakieś straszne dioksyny od węglowe, ale chyba wielbiciele atomówek, jeszcze śpią, albo szusują w Alpach.:)
    Większość wyrabia sobie pogląd na podstawie masowości opinii, dlatego nie pozostałem bierny wobec dość natarczywej opinii konserwatystki.

    Wrocław, można i tak, ale napierdzielanka w komentarzach nie jest czytelna dla osoby, która chce sobie wyrobić pogląd i w końcu w tej napierdzielance są już tylko personalne wycieczki.:)
    Część ludzi w ogóle nie czyta komentów i muszę powiedzieć, że to dość sensowne:)
    Nazwała Ciebie agentem? Uważam, ze to prawdopodobne..:)
  • @autor
    Największym nieporozumieniem jest to, że wmawia się, że małe elektrownie się nie sprawdzają, albo nawet, że się nie da ich zastosować. Popatrz na łodzie atomowe. Moce reaktorów 10-200 MW. Idealne do zasilenia gminy. Elektrownie atomowe dla Afryki o których mówił Bill Gates to pewnie takie reaktory. Paliwo? Myślę, że wystarczy zapytać naszych specjalistów ze Świerka jak tam prace nad paliwem z Toru. Przygotowywaliśmy i przeprowadzaliśmy bowiem w Polsce 2 lata temu eksperyment, zakończony nota bene sukcesem, wykorzystania takiego paliwa. Energia atomowa może być mała i bezpieczna i wbrew pozorom tania.
  • @Mirosław Dakowski
    Mam nadzieję, że nie jest Pan zanadto zły na mnie za formę, ale chyba rażących błędów nie popełniłem?:)

    Antoni, możemy, a nawet powinniśmy badać różne możliwości. Mało tego, wdrażać, choćby testowo, żeby zobaczyć jak to wychodzi w praniu, ale na obecnym poziomie, zasadniczo - węgiel.
    To jest niezależność i to są miejsca pracy. Nie sądzę, aby było możliwe, czy korzystne, przestawienie energetyki na ropę, czy gaz własny. Tego jest jednak za mało. Na paliwko, przem chem, farmacetyczny, kosmetyczny, może styknie, ale energetyka nie. Poza tym szkoda to zjarać wszystko w dekadę, czy dwie. Lepiej jarać węgiel. Jak w między czasie bujnie się z bakteriami, glonami, czy inne, to super. Wtedy można się przestawić i zostawić rezerwę na gorsze czasy.:)
  • @Andarian
    Małe elektrownie, się wybitnie sprawdzają, ze względu, na mniejsze straty przesyłu, ale doglądanie małych atomówek, nawet takich mniej "niesfornych"? No nie wiem..
    One jakoś inaczej działają, niż gotowanie wody?
  • @Andarian
    A co z przechowywaniem odpadów radioaktywnych z takiej elektrowni?To przecież kosztuje a odpady są aktywne nawet 200lat.
  • @ Torin
    Znakomity artykuł!!! Dałabym sto*, ale mam limit, qurczę. Zaraz rzucam linkę Sigmie, bo Ona dużo pisała o atomówkach. No i prof. Dakowski był tutaj - to już dobrze!
    Bardzo lubię ten Twój przystępny język. Nawet zrozumiałam! Niezależnie od połowicznego rozkładu :DDD

    Wesołych Świąt! Cokolwiek miałoby to znaczyć po tym artykule...

    /Na pewnym przyjęciu w Warszawie, żona nowego wówczas ambasadora Rosji o Pawlaku: "To nasz człowiek!" No, to były początki jej kariery jako dyplomatycznej żony. Być może pan ambasador potem wytłumaczył ręcznie swojej połowicy zasady dyplomatycznego zachowania.../
  • @Torin
    Można przecież zastosować silniki Stirlinga zamiast turbin parowych. Przy małych aplikacjach to w zupełności wystarczające, a nie wykraczające ponad zdolności wytwórcze, czy projektowe polskiego przemysłu. Warto również przeanalizować badania przeprowadzone w Berkley o wykorzystaniu pirokryształów, jąder deuteru i palladu do wytwarzania szybkich neutronów. Proces jest bardzo ciekawy, a w tej aplikacji mógłby być zbawienny w skutkach.
  • @Andarian
    Mamy przecież bardzo bogate źródła termalne. I dużo węgla.To najprościej zrobić jest elektrownię atomową a potem co z odpadami? Czy pomyślał pan o tym? Niech uczeni pomyślą nad uzyskaniem paliwa z węgla i z tego co mamy w swojej ojczyźnie. To jest jedno wielkie kłamstwo z tymi elektrowniami atomowymi.One nie są nam potrzebne. Trzeba wykorzystać to co daje nam przyroda i co Bóg stworzył, aby nam pomóc.Jak czysty świat, to zdrowy człowiek. Sieje pan tu propagandę.
  • @Adam syn Brunona
    To jest właśnie najpiękniejsze w paliwie Torowym, głównym odpadem procesu zachodzącego w reaktorze odpadem jest paliwo do reaktorów uranowych. Reszty odpadów jest dużo mniej aniżeli w rektorach uranowych i są mniej niebezpieczne. Jedynym minusem cyklu torowego reaktora jest brak możliwości skonstruowania w oparciu o niego broni atomowej.
  • @Andarian
    :) Witam
    "Jedynym minusem cyklu torowego reaktora jest brak możliwości skonstruowania w oparciu o niego broni atomowej."- no i co można powiedzieć? Chodziło o ciepło/prąd czy o wojnę?
    Pozdrawiam
  • @Adam syn Brunona
    A w kwestii zasobów, to Toru w Polsce mamy multum. Uranu też sporo. Występuje on w wyjątkowo dużym stężeniu w popiele z polskiego węgla właśnie. Procesy odzyskiwania uranu i toru z węgla też nie są specjalnie trudne. Hindusi odkryli nawet niedawno, że wystarczy polać popiół gów...m i zebrać piankę by uzyskać sole zawierające Tor czy Uran. Oprócz tego Tor mamy również w postaci naturalnej. Energetyka oparta na Torze to jest w chwili obecnej jedno z najbardziej przyszłościowych rozwiązań. Problem w tym, że ma wielu przeciwników w lobby atomowym, w którym ludzie bledną na myśl, że ktoś mógłby zrobić im konkurencję w dostawach paliwa.
  • @Adam syn Brunona
    Zródła termalne godne wykorzystania są tylko na części obszaru kraju, pozwalają częściowo zabezpieczyć ciepłownictwo, strategicznie dla energetyki można pominąć. Przynajmniej obecnie. (Tzn nie wywalam geotermii do kosza!!! Rozgraniczaj sprawy. Energetyka - ciepłownictwo.)
    Słyszałem o kilku projektach elektrociepłowni geo, ale.. to chyba jednak na teraz drogo i mało watów z tego.
    Andarian raczej nie para się sianiem:)

    Andarian, może i silniki Stirlinga się interesująco nazywa, ale do sprawy nie wiele wnosi.:) Natomiast turbina jest najsprawniejsza chyba na dziś.:)
    Reszta, rzeczy o których piszesz jest niezwykle interesująca, ale ja potrzebuje niecały kilowat w tym momencie. Nie specjalnie mogę poczekać dekadę, czy dwie i ważne dla mnie, żeby kWh nie kosztował jak kilogram ruskiego kawioru.:p
    Paliwo Torowe! Nazwa mi sie podoba!:)))
    Chodzi na to chociaż jakiś testowy reaktor??
  • @Anderson
    Z punktu widzenia rządzących może to być postrzegane jako minus. Ja tam na to nie narzekam, ba uważam, że to bardzo dobrze.
  • @KOSSOBOR
    Jak na dyletanta przystało!:)))
    Również Wesołych, KOSSOBOR!:)
  • @Torin
    Hej, wpadnij KONIECZNIE do Izy!
    http://izabela.nowyekran.pl/post/45610,bialorus-bialorus

    Super!
  • @KOSSOBOR
    "żona nowego wówczas ambasadora Rosji o Pawlaku: "To nasz człowiek!" "

    Nocna Zmiana - Przerażony pingwin bełkoce:

    "Czyszczę sobie UOP i mam wolną rękę..."

    Kiedyś się wychylił i powiedział coś na temat opcji walutowych i zbadania kto na tym zarobił... pomyślałem wtedy, że ktoś się nim zajmie - i wykrakałem - w "niezależnych" mendiach dzień lub dwa potem pojawiły się niusy o przekrętach w partyjce. Wniosek może być taki, że na opcjach nie zarobili ruscy ;-/ A drugi wniosek, że zarabia na nas jeszcze ktoś inny... :-(
    No i la fhrance też chciałoby jeszcze coś ugrać jak widać... ojej.. aż głowa boli o tym myśleć.

    Ukłony
  • @Andarian 26.12.2011 13:03:35
    "Problem w tym, że ma wielu przeciwników w lobby atomowym, w którym ludzie bledną na myśl, że ktoś mógłby zrobić im konkurencję w dostawach paliwa."
    Autor też o tym pisze. Więc? Wiejemy!!! ;)))
  • @Torin
    U Niemców coś chodziło, nasi naukowcy w Świerku to testowali. Oprócz tego ponoć w sondach kosmicznych chcą stosować. Te pirokryształy to już inna historia. Nie wiem, czy ktoś już próbował łączyć te technologie. Może Pan Dakowski coś wie na ten temat.
  • Francja na przystępnych cenach oferuje swe atomówki...
    Co za filantropia ale np. takich różnych konserwatystek nie obchodzi dlaczego robi to na gwałt. Łupki, łupki - konserwatystki głupki ! Zabojady mają swoje bardzo spore zasoby i pilnują jak oka w głowie by cudza łapa się do nich nie dobrała. A głupiemu Tusku i Pawlaku opędzluje EA i to z zyskiem bo ci dwaj dla przyjaciół i za poklepanie po pleckach to i przepłacą trzy albo i więcejkrotnienie. I nie ich broszka - żabojadów - skąd Tusku i Pawlaku będą brać paliwo, co z odpadami itd. bo właśnie się tych własnych problemów pozbędą.

    Była Polska wg Tuska brzydką starą panną bez posagu, a on zrobił z niej na dodatek dziewkę, która każdemu łachmycie robi dobrze byle tylko ją ktoś poklepał...

    Pozdrawiam.
  • @Andarian, @Torin
    A może coś bez żadnych odpadów... trzeba byłoby "tylko" skołować trochę antymaterii... i to wcale nie jest sf -badania PET ją wykorzystują. Dobry pomysł? Ani hałd, ani połowicznego rozpadu.
  • @Torin
    "Jak w między czasie bujnie się z bakteriami, glonami, czy inne, to super."

    Super przyrosty mają zakazane konopie... mogłaby być fajna roślinka energetyczna. I jeszcze mnóstwo innych pożytków. Tylko ćpanie powinno być zabronione.
  • @Torin
    "Część ludzi w ogóle nie czyta komentów i muszę powiedzieć, że to dość sensowne:)"

    Sądzę, że szkoda. Dobry tekst wywołuje dobre komentarze, które z kolei wyjaśniają i dopełniaj, ukazują nowe aspekty, a nade wszystko są wyrazem uczestnictwa we wspólnym dochodzeniu do prawy i poszukiwaniu nowych dróg.
    Co tutaj powiem , nie zawiera oczywiści żadnej krytyki pod adresem szanownego Autora, ale często bogactwo zagadnienia zostaje wyrażone w komentarzach. Dlatego trzeba być bardzo wdzięcznym, że taka możliwość powstała, nie tylko biernie konsumować jakieś dzieła, ale także włączyć się do dyskusji, którą ono aranżuje.
    Pozdr
  • All
    Roczne zużycie energii w Polsce wynosi ok. 850 TWh.
    Podaje za rektorem ABP dr inż. Piotrem Żukiem.:p Nie sprawdzałem Pana rektora, nawinął mi się, ale chciałbym zasugerować jakiś porządek obrad.:)
    Jestem pierwszy do tego, aby sobie niezobowiązująco i niekonwencjonalnie nawet o antymaterii pogadać, ale mówimy tu i teraz, o strategii energetycznej 38mln narodu i gospodarki. Nie wiem czy wiecie ile to jest 850TWh.

    To jest 850 000 000 000 000 watogodzin. Tego sie nie da, ani na dziś, ani na jutro, ogarnąć superkryształami, antymaterią, czy obiecującymi glonami, ani nawet Torinowymi reaktorami.:D
    To musi być węgiel! W między czasie możemy, a nawet powinniśmy popracować nad tymi Torinowymi cudami, może to nie parzy tak bardzo? Trzeba by zbudować działający bajzel testowy i na pewno rozwijać technologie bio-przemysłowe, bo wiele wskazuje, że tam może być przyszłość, ale dziś i jutro - węgiel.
    Z antymaterią byłbym ostrożny, bo się nam kulka ziemska może skurczyć do wielkości grochu i ciężko będzie się na niej zmieścić, o ile ktoś w ogóle proces miniaturyzacji przeżyje.:p

    simacs, również nie miałem na myśli Ciebie. Chodzi o to, że w komentach często są przykre sceny..tak to nazwę:) mało wnoszące.
  • @Antoni1
    Napiszę Ci, że jak się do kogoś zwracasz, to się powinno używać wielkich liter.

    - "To jakiś nonsens"

    A co to jest pozyton?

    - "chyba gdzieś ktoś coś chlapnął, a ty powtarzasz."

    Ano ino, że ajuści:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pozytonowa_emisyjna_tomografia_komputerowa

    -"W akceleratorach są wytwarzane ogromnym nakładem energii"

    Olaboga, jeszcze trza się podłączyć do CERNU/LHC, bo inaczej nie uradzi ;-)

    A tak na serio to już nawet nie pamiętam ile lat temu o tym czytałem, ale obstawiam więcej niż 10 :-) Łyso Ci? Wiem, że droga jeszcze daleka, ale to nie powód, żeby tego nie udoskonalać i nie upowszechniać.

    Uniżenie i usilnie pozdrawiam :-)
  • @Jasiek
    To są zaszłości z lat 80tych, sądzę. miał firmę handlu elektroniką z ruskimi...

    Tak, głowa boli od tego. :(
  • @Antoni1
    "A masz jakiś pomysł na tanie wytwarzanie tych pozytonów i ich przechowywanie?"

    Są wytwarzane w cyklotronach - to najprostsze akceleratory. Przechowywanie? Bliskość cyklotronu w stosunku do miejsca wykorzystania upraszcza przechowywanie.

    "niewykonalne, nieopłacalne."

    - na razie "opłaca się" stosować na małą skalę dla ratowania ludzkiego życia. Jak zauważył Torin na teraz węgiel, a równolegle badania nad nowymi źródłami - zaniechanie badań nad najbardziej wydajną energetycznie reakcją byłoby moim zdaniem przeogromnym błędem, a nawet - nie zawaham się użyć tego określenia - głupotą. Kiedyś do tego dojdziemy. Ja robię buty na drogę :-) Na tyle intelektualnie podołam :-)
  • @Torin
    Nie wiem skąd dr inż. Piotr Żuk brał swoje dane. Polskie elektrownie wytwarzają rocznie około 150 TWh, a zużycie nie przekracza 200 TWh. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę, że to jest roczne zużycie. Oznacza ono ciągły pobór mocy 25 GW. Oznacza to potrzebę wybudowania 500 reaktorów o mocy 50 MW. Koszty takich reaktorów nie przekroczą 300 mln za reaktor. Łącznie 150 miliardów złotych. Na przestawienie całej energetyki polskiej na nowoczesną technologię potrzeba mniej pieniędzy aniżeli dotychczas wydaliśmy na autostrady, których nie ma.
  • @Andarian
    "Łącznie 150 miliardów złotych. Na przestawienie całej energetyki polskiej na nowoczesną technologię potrzeba mniej pieniędzy aniżeli dotychczas wydaliśmy na autostrady, których nie ma."

    Elektrowni też nie będzie :-/
  • @Jasiek
    Przy tych rządzących to tak czy inaczej niemożliwe. Przy innych? Może kiedyś.
  • @Andarian
    Nie poddajesz się.:)
    Autostrad nie ma to fakt, ale mają być. Zresztą tu i ówdzie bramki już stoją. Technologii elektrowni, które już zdążyłeś oszacować kosztowo, nie ma.:)

    Skąd doktór wiktór brał to nie wiem, nawet twoje 200TWh nie zmieniają rzędu wielkości.
    Może inaczej, jeśli to sie da i ogólnie sprawdzone i prościzna, to może, na początek, postawić taki jeden, co? trzysta baniek to chyba można dostać z funduszu ochrony foki, albo żubra w puszce, ostatecznie srodowiska z unii, czy jakieś inne regiony, kapitału ludziowego, albo technologicznego woo-doo.:)
    Czemu nikt nie występuje, albo dlaczego są wnioski odrzucane, jeśli to takie proste i pewne?
  • @Andarian
    Ja się w ogóle na tym nie znam- ale może być tak, że postawić to się jeszcze postawi- jak te autostrady- tylko potem nas eksploatacja "zeźre"/choćby wspomniane bramki i wszystko to co one tam w sobie kryją- a nie wiadomo jeszcze jakie czeluści- no bo w końcu nie działają, jeszcze/- czyli wracamy do początku- nie stawiajmy na coś czego nie ma. Inaczej, podobno jest tak- w budownictwie- że nierzadko lepiej wyburzyć starą ruderę i postawić nowy hotel- niż ruderę remontować, tak? Nowoczesny pomysł /stal i szkło- najlepiej po sam nieboskłon/- albo być może bardzo stary oparty o zasady rynkowe a na pewno skutecznej reklamy/o reklamie nie będzie bo zejdzie na herbatniki masłowe/. Nie byłbym takim śmiałkiem i na razie zawieszę sąd na kołku; ponieważ znajduje się gdzieś w środkowym przedziale pociągu zwanego "życie" i uważam, że mam zbyt małe doświadczenie by pochwalać metodę- burzenie i stawianie nowego zamiast remont, bo po prostu nie wiem. Postępu tak czy siak nie da się zatrzymać ale po co moczyć kij w studni bez dna, gdzie z reguły nie może być ryb to nie wiem :)

    Simacs- ośmielił mnie Pan, zatem wyrażę swój pogląd. Drogi Jaśku- co do antymaterii byłbym bardzo sceptyczny. Poważnie. Magia ma na swoim koncie mnóstwo przypadków porażek /przynajmniej w powszechnym osądzie- magik znika- to dla większości nie do zaakceptowania jednak/ takiej "szarlatanerii" :) No ale wszystko polega na wolnej woli- Pan uruchomi przydomowy Jaśkotron, opatentuje... wtedy pogadamy :) /może i marycha będzie miała jeszcze większe przyrosty ;)//naukowo ciekawe zagadnienie/

    No to co Panie i Panowie. Trzeba uruchomić Polskie Lobby Węglowe WBREW! 2012 :) wbrew: Anty-nagroda dla Polski w Durbanie :)
    Autor mam nadzieję wybaczy, że przytoczę tutaj wypowiedź Pana KARACZUNA:
    "Zdaniem eksperta Koalicji Klimatycznej Zbigniewa Karaczuna, nasz kraj po raz kolejny realizuje interesy lobby węglowego kosztem swojego międzynarodowego wizerunku. Osłabiając wiarygodność Unii Europejskiej, ogranicza możliwość uzyskania w Durbanie porozumienia. Zdaniem Karaczuna, brak tego porozumienia będzie dla Polski najgorszą z możliwych wiadomości. Oznaczać będzie wzrost zagrożenia ekstremami pogodowymi i brak bodźca dla budowy gospodarki opartej na wiedzy."

    podaję za źródełkiem przeczistym:

    http://www.tvr24.pl/wiadomosc-Anty_nagroda_dla_Polski_w_Durbanie-1447.html
    Autorze to tylko żeby Ci co na nartach się nie ciskali ;))), że "głos" został POminięty ... no bo oni znowu byli na nartach :)

    Pozdrawiam
  • @Anderson
    Muszą mieć już nas za kompletnych idiotów jak nas straszą zaćmieniem i piorunem. To Egipt, czy Grecja? Przed naszą erą?
    Brak tzw "porozumienia" w Durbanie w znikomym stopniu zależy od Polski.:P
    Pisałem o tych sprawach stosunkowo niedawno - coraz mniej naiwnych. Kanada dała sobie z gamoniami spokój i jakoś maliny nikt jej nie dał. Pewnie się bali, że im odda.:)

    Nie wiem, czy trzeba uruchamiać lobby i do tego węglowe. Ktoś uruchomił lobby ropy naftowej? No w sumie.. ale to są duże kozaki, gdzie nam do nich.
    Lobby rozumu by się przydało i stowarzyszenie chorążych przemysłu polskiego. przecież wykazaliśmy, że węgiel nie jest szczytem naszych aspiracji tylko przejawem instynktu samozachowawczego.
  • @Torin
    "To Egipt, czy Grecja? Przed naszą erą? " he, he- no przecież to też ma swoje podłoże, "piaszczyste"... "Ktoś uruchomił lobby ropy naftowej?" - ci sami co straszą zaćmieniem Słońca :)

    To , to właśnie nawet nie instynkt tylko przejaw zdrowego rozsądku! No ale wie Pan jak to jest z tym monopolem na rozsądek- trzeba się urodzić! ;)
  • czeka energia geotermiczna.
    wykorzystująca ciepło gorących skał (400-500 oC) technologia prof. Żakiewicza - szyby od 7000m do 13000m głębokości. Koszt zbudowania 1MW porównywalny z elektrownią wiatrową. Postawienie elektrociepłowni przy każdej gminie, dużym zakładzie przemysłowym eliminuje koszty przesyłu. Wg . Prof. Żakiewicza cena 1 kWh to tylko kilka groszy.
    Komu to przeszkadza? Po co atom? po co węgiel?
  • O BEZPIECZNEJ, EKOLOGICZNEJ, TANIEJ ENERGETYCE NUKLEARNEJ...
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=183&postdays=0&postorder=asc&start=30
  • @Andarian
    Małe atomówki (okrętowe itp) są niestabilne w razie "czego" jeszcze bardziej od "stabilnych" Czarnobyli-Fukushim niekiedy na paliwo niesłychanie niebezpieczne przy emisji skażenia. Niemniej przekonuje mnie takie rozproszenie, może za 100 lat... w lepszym świecie. Zasilacz dla gminy, miasta (dzielnicy metropolii), powiatu plus dywersyfikacja gdyby zabawka padła i sieć w skali regionu. Niepokoi mnie że w mojej gminie nie będzie energii kiedy padnie sieć, czy okoliczne elektrownie. Społeczność 6 tys ludzi bez przemysłu powinna mieć alternatywne źródła i własną sieć poza systemem głównym. To możliwie na setki sposobów, kilowat do kilowacika i zbierze się dość energii rozproszonej, wtedy włącza się tylu odbiorców ilu to bezpiecznie uciągnie.

    Gmina powinna mieć swoje zasilanie, przynajmniej dla ludności i budżetówki, biznesu kluczowego dla przetrwania, jak żywność zwłaszcza. Zdaje się idzie złoty czas dla producentów, sprzedawców agregatów prądotwórczych, w tym nowinek w oparciu o wykorzystanie energii odnawialnej itd

    Generalnie to głupota jak w Iranie wystawiać się na oczywistą listę atomowych celów do zniszczenia. Królewiec to sowieci mogą zbudować jak kolejny Czarnobyl, później to z pełną premedytacją (wypadek oczywiście) wysadzą przy dobrym wietrze na Warszawę i będzie dajmy na to potężnie skażenie choćby plutonem większości Polski na "parę lat". Taki myk może być z każdą elektrownią wokół Polski, zwłaszcza we WNP, Wspólnocie Niewolników Putina. Nie boję się skażenia materiałami które po paru dniach nie będą śmiertelnie groźne, ale ludność musi być do tego bardzo dobrze przygotowana, świadoma. Nie tak jak po Czarnobylu, zresztą było już za późno na niektóre działania zapobiegawcze, innych zaś nie podjęto. To musiało na Polaków niezdrowo wpłynąć, ale któż to ogarnie, wyliczy? Można na bazie danych porównawczych sprzed Czarnobyla i dekad po nim. Jedno doszło wiele innych czynników znacznie gorszych - tzw cywilizacja zachodu=NWO po 1989. Ten XXI wiek zabija skuteczniej od cząstek plutonu.

    Atomówki w razie specyficznej wojny będą CELEM NR 1. Chcemy tego? Na pewno nie. Nie obronimy ich. Mamy tam dać całą OPL? Rozwalą z armat, wysadzą, zajmą i zrobią kuku. Po czym się wycofają z zony.

    Jest może 1% szans że wojna z Rosją-WNP nie będzie "specyficzna". Wojna to także czas pokoju, mogą użyć terroryzmu, dywersji, uczynić "naturalny wypadek, naturalną katastrofę. Wreszcie zadłużamy kraj, uzależniamy. Co za niegospodarny idiotyzm, dywersja!

    Zdrajcy i głupcy chcą atomówek w naszej sytuacji. Niektórzy mają w tym interes, ale to także zdrada, sprzedanie Polaków za osobiste korzyści.

    Nie wiem co będzie za 50-100 lat, ale na razie dajmy sobie spokój. Jest ogromna rezerwa w oszczędzaniu energii. Cały sprzęt na prąd może go mniej pożerać, może być lepsze nim zarządzanie, komputery bez wentylatorów itd Klima z wykorzystaniem słońca, pomp ciepła itd Wystarczy ludziom narzucić limit taniej energii (ale sensowny, ludzki), a następnie za resztę narzucać coraz więcej. To zmusi do oszczędzania nawet całkiem zamożnych. Odpowiednie taryfy, za przekroczenie limitu strefy II ceny powinny być już szokujące. Mówimy o osobach fizycznych, normalnym funkcjonowaniu.

    Szlak mnie trafia jak widzę u sąsiadów np włączanie się potężnej lampy na czujnik ruchu, praktycznie ZAWSZE kota itd w środku nocy. U mnie stary komputer sporo zużywa prądu, nerwów. Następny kupię także pod kątem zużycia energii i poziomu hałasu. W zasadzie zależy mi tylko na monitorze dużym i może klawiaturze, bo nie wiem czy przywyknę do mniejszej.
  • @zadziwiony
    No dobra to daj jakieś poważne liny, na potwierdzenie twoich wyliczeń i prognoz.

    Rozumiem, że wierzysz i nawet twoja wiara ma pewne podstawy, ale patrz na to co napisałeś i co ja teraz robię:
    Rura stalowa, zwykła 4'' ze szwem, zamawiam w centrostalu 15km tej najbardziej żenującej rury i nieprzydatnej do tego zastosowania rury - 315.000 złotych. Przydałby się powrót - 630.000zł i mamy leżeć sobie rurę na trawniku, przypuszczam, że transport dorzucą gratis jak tyle rury zamówię.:)
    Jak myślisz ile wyniesie reszta i za ile mi tą rurę nabiją?
    Zmieszczę się w 10 bańkach i będę miał chociaż 5MW z 4cali?

    Taki wiatrak na gotowo wyłazi coś cirka bańka za MW (tak wyczytałem) i jest to o 70-80% przedrożone, no ale jewropa podobno dopłaca. Tzn wszyscy słyszeli że dopłaca, ale nikt nie widział - mity chodzą i po samorządach się działkują.

    Teraz tak. Nikt nie ma czasu i smykałki do hazardu, aby czekać, czy i kiedy będzie z tego sztrum. Sztrum jest potrzebny na dziś.
    Jest pomysł, jest nawet technologia. Wdrożenia muszą potwierdzić zasadność ekonomiczną i określić możliwą dostępność, która na pewno nie pokryje potrzeb kraju przez najbliższe 50lat, choćby nie wiem jak się starał.
    Dodam jeszcze, że geotermia dużych głębokości napotyka na poważne problemy techniczne. Do przeskoczenia, ale to kosztuje - sporo. Sporo oznacza kwoty wielomilionowe, to jakoś nie pasuje do tej taniej energii, groszy za kWh...
  • Praca u podstaw to podstawa.
    Kiedyś gdzieś znalazłam(i sobie zeskanowałam) materiały nt. bezsensu budowy EJ. Komuś je wysyłałam. Gdybyś potrzebował, mogę posłać i TObie. W takim przypadku proszę o kontakt na priv.
    Pozdrawiam
  • @Torin:"Nie potrafię zrozumieć że elektrownie atomowe, są sposobem na uniezależnienie się od Moskwy."
    Doprawdy???

    Gdyby duża część energii elektrycznej była produkowana z atomu to Polska w przyszłości uniknęłaby zwiększonego zapotrzebowania na gaz.
    Zalezność od Rosji by spadła.
    Co tu dużo mówić.. gdyby nie katastrofa w Czernobylu to w jakże lepszej sytuacji byłaby Ukraina czy inne dawne republiki sowieckie gdzie bazując na histerii wywołanej katastrofą w Czernobylu doprowadzono do zamknięcia EA. W związku z tym pole manewru w ich relacjach z Rosją uległoby znacznemu zwiększeniu.
    Czy ta katastrofa nastapiła w sposób naturalny ...?..bo przyniosła Rosji olbrzymie korzyści.. gdyby nie histeria antyatomowa to do dziś na świecie byłoby uruchomionych 2 razy więcej EA.
    W związku z tym cena gazu i ropy byłaby wielokrotnie mniesza. Oczywistym jest, że odbiłoby się to na budżecie Rosji..
    .. to bardzo proste do zrozumienia... naprawdę.

    A już ewenementem jest to, że ktoś zmusza Niemcy do rezygnacji ich programu atomowego choć jednocześnie Niemcy są śmietnikiem odpadów francuskich... ciekawe zagadnienie.. nikt tego nie porusza.
  • @konserwatystka
    cyt : //A już ewenementem jest to, że ktoś zmusza Niemcy do rezygnacji ich programu atomowego choć jednocześnie Niemcy są śmietnikiem odpadów francuskich... ciekawe zagadnienie.. nikt tego nie porusza. //

    Dwie bzdury w jednym zdaniu :
    Ktosiem jest społeczeństwo. To raz.
    Odpady przywiezione do Niemiec z Francji są odpadami niemieckimi, pozbawionymi plutonu przez Francuzów, zapakowanymi w specjalne pojemniki i wysłanymi w celu składowania do własciciela elektrowni. To dwa.

    Kwiatków jest więcej i świadczy o nieznajomości tematu. Węgiel można importować od różnych dostawców, mieszać (w granicach normy).
    Ropę można ........ j/w.
    Kasety prętów paliwowych możesz kupić tylko i wyłącznie u jednego producenta, wymienić pod jego nadzorem, tylko u niego zutylizować
    a potem zgodnie z jego specyfikacją u siebie składować 100 000 lat.
  • @Torin
    Trzeba przetwarzać ciepło w energię elektryczną gdzie to tylko ma sens, przełożenie na plus choćby miało się zwracać dwie dekady, przecież atomówka też się nie spłaci w rok. Nigdy się nie spłaci bez drenażu konsumentów, podatników, osłabiania państwa, gmin, firm. Zresztą nie chodzi o zwrot kosztów, co o samowystarczalność, bezpieczeństwo energetyczne, AUTARKIĘ gospodarstwa domowego, którą wręcz wspierałby system państwa. Obywatelskie zabezpieczenie. System państwa może nadwyżki eksportować, moce zachować.

    Stąd m.in turbiny na silnikach Stirlinga napędzane ciepłem, ale nie parą. Niska sprawność? I co z tego. To wcale nie jest takie ważne. Efekt skali wielkich liczb. W 10 mln domów, firm, gospodarstw, budynków (a ciepłociągi itd, kanały gdzie bezdomni żyją) marnuje się uciekające ciepło. Ile mi go znika w kominie po spaleniu 6-8 ton rocznie węgla plus papiery, owies, drewno? Turbinka taka zawsze zasili jakieś oświetlenie chociaż. Kilkadziesiąt wat na godzinę to nic, ale razy 10 mln? A większa skala? A ciepło słońca, geotermia? Tu nie chodzi tylko o grzanie, ciepłą wodę.

    Nie mam nic do spalania węgla, ale jednak trzeba myśleć o tym co dalej. Głupi strajk kopalni, energetyków i kolejarzy może nieźle potrząsnąć Polską zwłaszcza ostrą zimą. Zaśnieżone drogi, transport kołowy też może po części strajkować wymuszając większe zarobki, przywileje. A strajk generalny? Przecież PO nie odsuniemy żadnymi wyborami przez kolejne tysiąc lat, chyba że oddadzą choćby tej wiosny TAKTYCZNIE władzę Palikotowi i PPR=SLD. Żydokomuna i inne łachmyty niegodne obywatelstwa polskiego. Paszoł won wszyscy tacy z Polski, bo nigdy nie będzie tu znośnie dla uczciwych Polaków. Za dużo pijawek, pasożytów, za mało już dawców, za mało mamy już krwi do ssania.
  • @Torin
    Lobby węglowe? Byle nie mafia ;) Możemy poprzeć taktycznie jako społeczność NE, znaczna jej część, ale jak by to miało działać? Sądzę że jako fundusz (ale stowarzyszenie) owego przemysłu i nasze wsparcie dla określonych rozwiązań jak np zwolnienie węgla z VAT na początek, stawka ZEROWA. To boli ludzi. Mnie np boli, bo kupuję legalny węgiel i płacę ten zasrany VAT, a będzie i akcyza, to już jest wojna!!!

    Zatem załóżmy takie stowarzyszenie jako krok w lobbies, węglówka-energetyka i "LUD BOŻY", czyli my, ale także środowiska naukowe rzecz jasna. Dalszym krokiem będzie wspieranie przez lobbies określonych nurtów politycznych, polityków podczas wyborów. PiS woli być lobbies atomowym. Kompromitacja, to ma być patriotyzm? W razie Fukushimy, albo gorszego koszmaru, to co powiedzą? Przepraszamy? My niechcąco???

    Fundacje mnie wkurzają, zwykle są opanowane przez jakieś dziwne kliki, tu trzeba sporego demokratycznego stowarzyszenia, będzie czuwało nad wydawaniem pieniędzy sensownym.
  • @konserwatystka
    Doprawdy.:)

    "Gdyby duża część energii elektrycznej była produkowana z atomu to Polska w przyszłości uniknęłaby zwiększonego zapotrzebowania na gaz. "

    Skąd ten wniosek?
    Prąd z EA nie jest znacząco tańszy od innych źródeł. W naszych warunkach ma cenę rynkową, czyli w tłumaczeniu na nasze, kosztowałby dokładnie tyle samo, co obecnie, albo jakieś ułamki mniej, aby robić "dobrą prasę". .
    Polska nie cierpi na wielki niedobór wytwarzania prądu, a ewentualne zwiększenie mocy można osiągnąć dużo mniejszymi nakładami niż planowany wydatek.
    Zapotrzebowanie na gaz w ciepłownictwie jest wywoływane/sterowane zdalnie. Głównie proekologicznie. Nie bez znaczenia jest wygoda i niższa cena niż ogrzewanie na prądzie.
    Dla przemysłu, jest takie, jakiego potrzebuje przemysł, ten co się został. Gdyby była większa prod. energii z węglówek, albo np. spełniono by groźby o wodnych, to spadłby popyt na gaz?
    Nie, piernik nie ma do wiatraka.
    Na ropie i gazie się jeździ, elektrowniami robi się prąd i to nie są elektrownie gazowo-ropne, bo z torbami już dawno byśmy poszli. Część inwestorów prywatnych i instytucjonalnych ciężko wtopiła w 90tych inwestując w kotłownie na ropę, to sobie już pozmieniali na inne. Nie na ropę..
    Auta sobie na węgiel nie przerobisz. A ropniaka, nawet na gaz nie przestawisz. Możesz na plackach jeździć ewentualnie, albo na opał właśnie. Oczywiście nielegal. Tusek Cię urządzi jak się dowie.

    "gdyby nie katastrofa w Czernobylu to w jakże lepszej sytuacji byłaby Ukraina czy inne dawne republiki sowieckie gdzie bazując na histerii wywołanej katastrofą w Czernobylu doprowadzono do zamknięcia EA."

    Szczerze wątpię. Nikt nie zamyka świetnie funkcjonującej elektrowni, nawet atomowej, jeśli wszystko jest piccobelo, ale nie było i uznaje się za cud i tuszowanie, że tylko raz była chryja. To jedno. Drugie, że myślisz, skąd taka Ukraina miała by paliwko do poradzieckich elektrowni? Pewnie z Laponii...
    Uzależniliby się od Lapońskiego uranu!
    Nie - wzięliby od Tajów!
    Daj spokój! Nie wierze, że jesteś taka naiwna.:)

    "Czy ta katastrofa nastapiła w sposób naturalny ...?..bo przyniosła Rosji olbrzymie korzyści.. "
    No teraz to sobie już jajca po całości robisz.:)

    "gdyby nie histeria antyatomowa to do dziś na świecie byłoby uruchomionych 2 razy więcej EA."
    Nawet jeśli założyć, że prawdę rzeczesz, to udział w rynku paliw atomowych Rosji byłby większy niż jest obecnie w paliwach płynnych. Zamienił stryjek, siekierkę na kijek.:)

    "W związku z tym cena gazu i ropy byłaby wielokrotnie mniesza. Oczywistym jest, że odbiłoby się to na budżecie Rosji.."
    Znowu wątpię. Już rozmawialiśmy, że energetyka na świecie i u nas nie jest oparta na ropie, tym bardziej importowanej. Nikt nie jest taki głupi i rozrzutny jednocześnie. Ty zamieniasz węglówki na atomówki, nie konsumpcję petrochemii, na batony zasilające do furek i świecącą maść na hemoroidy. Różnica z tego tytułu, nawet jeśli by była, to nie znaczna. Poza tym cenę ropy kontroluje OPEC i wojny amerykańskie, nie Rosja.

    Naprawdę.:)

    Niemcy chyba właśnie popełniają błąd dekady, może nawet stulecia i atomówki nie są kluczem zrozumienia, ale my nie o tym dzisiaj. To ich głupota, martwmy się swoją. Oni niech się cieszą puki co niebieską fajową energią.
  • @cyborg59
    Trochę się bałem twojej opinii.:)
    Że mnie opierdzielisz, że sobie jaja z pogrzebu robię.:)
    ----------------------------
    bez kropki, jak nie przysporzy Ci szukania to zarzuć na priva, jak masz kopać archiwa to przy okazji:)
  • @Marek Kajdas
    Panie Marku, panie Marku!:)))
    Pan jak zwykle, trzy mosty dalej celuje!:) Sosabowski, to Pana rodzina?:)

    Pozwoli Pan, że zdementuje co nie zostało powiedziane i powiem co nie zostało podkreślone.:)
    Lobby węglowe, to coś co ewentualnie mają producenci węgla, w ich interesie jest, żeby ich interes prosperował jak najbardziej rentownie. To nie koniecznie powinno być naszym celem, samym w sobie. Ich interes się na tym kończy, nasz nawet nie zaczął.:)
    Tak się akurat składa, że w chwili obecnej musimy dbać o producentów węgla, ale nie wolno pozwalać, aby się rozbestwili. Nie mogą blokować technologii konkurencyjnych. Wręcz przeciwnie, powinniśmy ich przekonać, że rozwój tych technologii leży w ich interesie. Myślę, że wiem jak to się robi.:) Nikt nikomu nie musi rąk wykręcać przy tym.:)

    I znowu Pan miesza w jednym tyglu, energetykę domostwa, z energetyką kraju. Te rzeczy mają styczne, ale nie są tym samym.
    Jedną z różnic, którą chciałbym podkreślić, jest ta, że w domu możemy sobie radośnie eksperymentować. Najwyżej stracimy pięć złotych, albo shajcujemy chałupę (to już mniej zabawne i małżonka może nie zrozumieć naszego zapału), natomiast w kwestii energetyki kraju na eksperymenta nas nie stać! To jest sprawa za poważna i brzemienna w skutkach dla 38mln ludzi i przyszłych pokoleń.

    Pozdrawiam:)

    P.S.
    Pan swoje deklaracje konsultował w klubie?:) Jeszcze Panu załatwią wypis.:)
  • Powinniśmy pracować nad LFTRem
    Ale nawet jak my nie będziemy to Chińczycy w końcu go zrobią. Wtedy trzeba to zauważyć. Ja nie wiem czy to się sprawdzi, ale trzba się temu przyjrzeć.

    W LFTRze nie ma wysokoch ciśnień
    W przypadku LFTRa odpada problem uzależnienia od obcych wytwórców paliwa. Tetrafluorek toru chyba potrafimy sami zrobić.
    LFTR nie wymaga wody do chłodzenia
    LFTR można wyłączyć bez specjalnych systemów chłodzenia, właściwie LFTR może się sam wyłączyć jak światło zgaśnie totalnie i wszędzie.
    LFTR bedzie generował wielokrotnie mniej odpadów i o wiele mniej radiotoksycznych. W szczególności będzie generował dużo mniej wysokich transuranowców.
    Dzieki wysokiej temperaturze pracy LFTR pozwala na generowanie paliw syntetycznych czy hydrolize wody korzystając bezpośrednio z generowanej energii cieplnej. Pozwala równiez zastosowac turbiny gazowe do wytwarzania energii elektrycznej zamiast parowych, zblizając się do sprawności 50%.
  • @Marek Kajdas
    Ad 26.12.2011 20:35:42 - Bingo. Dodam tylko wrzutkę o oszczędzaniu. Szlag mnie otóż ciężki trafia, bo w biurze nijak nie mogę bandy wytresowac, by wyłączali z prądu niepotrzebne wtyczki, wyłączali zasilanie "szyn" itp. o "standby" już nie wspomnę. Taka wtyczka niby nie pracuje a prąd w niej "jest" (mówiąc gwarowo i w uproszczeniu). Prąd ten marnuje się na grzanie. Jest pobór energii a idzie on jak psu w d*. Niby on mały ten pobór, ale przemnóżmy to przez wszystkie biura i domy, a których się dziumdziom nie chce wtyczki z gniazdka wyjąć!
    Zróbmy to na początek.
    A klawiaturę doradzam ergnonomiczną.
  • @Maciej H
    Popieram.
  • @konserwatystka
    Jej...
    "Zalezność od Rosji by spadła." (gydybśmy niby postawili na atom a n ie na ruski gaz) - A skąd pochodizi paliwo atomowe?:))))
    Dalej w temacie azalezności od Rosji - to nie gaz jako taki nas uzależnił, to zdradziecka umowa plus "gazrurka bałtycka " (tak określam Nord Stram a teraz grozi nam jeszcze South Stream) - bardoz upraszczam zagadnienia. Otóż mamy własnego gazu w ciul. (Pardon za wyrażenie, ale chcę, by dotarło, stąd lekka przemoc werbalna.) Do tego węgiel (a CO2 z niego pochodzące możemy konwertować do metanu i zarabiać niejako podwójnie a nawet potrójnie uwzględniając fakt, że konwersja poziwliłaby nam na uniknięcie opłat emisyjnych). - To szkic podstawowych kwestii "uzależnienia się od Rosji" - Uzaleznienie to (faktycznie istniejące) nie wynika otóż z naszych niedoborów w zakresie zasobów, tylko ze zdradzieckiej polityki!!!!! Rozróżnij te dwie rzeczy!!!!

    Poza Czarnobylem Ukraina ma jeszcze insze jądrówki. Jakoś nie wpływa to na ich dobrostan, czy polepszenie sytuacji.

    Niemcy?? Niemcom nikt nie każe. Niemcy sami z siebie. Sami z siebie urządzają sympozja nt. składowania odpadów radioaktywnych w polskiej soli:))).
  • @Maciej H
    ŁŁeeee!!!! - To moja reakcja na fluorki wszelakie. WSZELAKIE. Ale nie o reakcji i fluorkach chciałam. Ja chciałam o tym, że jeden taki naukowiec (no, nie on jeden na świecie) pracuje m.in. nad tworzywem, które katalizuje fotolizę wody. (tzn. Słonko świeci, bawią się dzieci, woda w kontakcie z tworzywem rozkłada się "sama" na tlen i wodór, proces napędzany jest za darmo, bo póki co od świecącego Słońca nie ma akcyzy). Ja mu takim badaniom bardzo kibicuję, ale nie wiem czy tego aby nie zgnoją dla doba systemu. Dobra, to odrębne tematy. Na razie nie ma zbyt wielu publikacji na ten temat, więc kończę, żeby nie było, że plotkuję;).
  • @Maciej H & Andarian
    OK. Naprawdę! Jestem za. Przyglądajcie się. Z nadzieją i wiarą będę czekał na wyniki waszych obserwacji. W tym czasie zajmę się dostarczaniem prądu, żebyście coś widzieli podczas tego patrzenia i nie musieli kalkulatorem wbijać gwoździ z braku lepszego zastosowania.:)
  • w temacie energetyki rozproszonej
    polecam Monografia prof. Jana Popczyka "Energetyka rozproszona", październik 2011
    http://www.snwes.pl/rekomendowana-lektura/monografia-prof-jana-popczyka-energetyka-rozproszona-pazdziernik-2011.html
    http://www.snwes.pl/files/Energetyka_Rozproszona.jpg
    - wszystko już jest wymyślone przez wielu Roztropnych Polaków, tylko ciągle "jakieś chochliki" blokują rozwój, a inne kierują uwagę wyborców na jakieś pierdoły ;)))
  • @sosenkowski
    Cierpię. Nie chcę się wadzić. Może przeczytam to całe wielkopomne dzieło Roztropnych Polaków, ale Karaczany i paradygmaty mnie nie nastrajają optymistycznie i nie lubię książek w internecie. Lubie papierowe, ale wtedy musiałbym im jeszcze dać zarobić.
    Te paradygmaty o których oni tam piszą, to są dygmaty na parę? To turbiny mają, jak na parę?

    Pozdrawiam:)

    P.S
    Nie wiem, czy Pan wie ale ten karaczan to ładnie ostatnio piardnął w towarzystwie.
  • @Torin
    a co ma pierdnięcie do energetyki?!? ale tam jest wymagana wiedza ścisła i żelazna logika, nie dyplomacja :P

    BEZ JAJ... od razu widać, że kolega nie z branży ;)))
  • @Mirosław Dakowski
    Pojęcia nie mam jak się pisze, jestem z Melmak!:))
    http://www.youtube.com/watch?v=pKejqhezh4o&feature=related

    sosenkowski to już nie wiem! Bo on energetycznie pierdnął w sensie ściśle.:p
    Z żelazną logiką atakując strategicznie nasze surowce energetyczne, w międzynarodowym towarzystwie.:)

    Z której branży? Może dobrze, jeśli nie..:)))
  • @Torin
    no to już wiem, że Torin na węglu stoi i wszelkie anse odnośnie "czarnego złota" uznaje za pierdnięcia ;)))
  • @sosenkowski
    "Zdaniem eksperta Koalicji Klimatycznej Zbigniewa Karaczuna, nasz kraj po raz kolejny realizuje interesy lobby węglowego kosztem swojego międzynarodowego wizerunku. Osłabiając wiarygodność Unii Europejskiej, ogranicza możliwość uzyskania w Durbanie porozumienia. Zdaniem Karaczuna, brak tego porozumienia będzie dla Polski najgorszą z możliwych wiadomości. Oznaczać będzie wzrost zagrożenia ekstremami pogodowymi i brak bodźca dla budowy gospodarki opartej na wiedzy."

    Skoro to jest wszelki ans do czarnego złota, w gromadce międzynarodowej piaskownicy - to owszem;)
    Uważasz, że się nie da pogodzić zamiłowania do wiatraczków i szacunku do polskiego węgla? Jakoś daję radę..:)
  • @Torin
    No to rozwinę temat Czarnobyla bo.. warto się zastanowić.

    "Główną przyczyną katastrofy były błędy konstrukcyjne reaktora skonstruowanego oryginalnie do celów wojskowych (produkcja plutonu) — reaktor był modularny (łatwość rozszczelnienia) a w razie awarii następował samoczynny wzrost mocy reaktora. Przyczyną wtórną były błędy proceduralne. Po katastrofie z powodów politycznych ZSRR eksponował głównie winę operatorów reaktora".

    Związek sowiecki zmierzał do upadku i rozwiązania. W tym samym roku odbyła się konferencja w Reykjawiku, która przypieczętowała klęskę ustroju komunistycznego. Ukraina miała zostać państwem niepodległym. Już na starcie poniosła dotkliwe straty.. elektrownia atomowa w Czarnobylu to 10% produkcji energii elektrycznej.. ewakuacja 350 tys. ludzi.. wyłączenie z życia olbrzymiego obszaru.

    Główną przyczyną katastrofy były błędy konstrukcyjne reaktora skonstruowanego oryginalnie do celów wojskowych (produkcja plutonu) —..czy produkcja plutonu przez Ukrainę była na rękę Rosji??
    Nie sądzę.

    Nie wiemy jak było naprawdę.. ale ta teza o mistyfikacji jest ciekawa i warta zastanowienia. Jeśli do katastrofy naprawdę doszło to Moskwa doskonale wykorzytała ją do swoich haniebnych planów.

    Struktura produkcji energii elektrycznej wygląda tak, że 60 % produkowane jest z konwencjonalnych elektrowni opalanych węglem ropą i gazem. Zwiększenie ilości EA spowoduje zmniejszenie popytu na te surowce.. ceny spadną.. czy Rosji byłoby to na rękę ? Wątpię.
    Rosja jest małym i nieliczącym się w świecie producentem uranu..i nie jest zainteresowana jego wysoką ceną.
  • @sosenkowski
    http://www.snwes.pl/files/Energetyka_Rozproszona_-_od_dominacji_energetyki_w_gospodarce_do_zrownowazonehgo_rozwoju_od_paliw_kopalnianych_do_energii_odnawialnej_i_efektywnsci_energetycznej_0.pdf

    No niezłe, to zasługuje na osobne omówienie skoro mamy cały PDF w sieci dostępny legalnie.

    @Torin
    Lobby węglowe to istotnie złożony temat, z mojego punktu widzenia zależy mi na jego niskiej cenie, a górnikom, handlarzom "niekoniecznie" :) Co by nas pogodziło? 200 mln ton rocznie wydobycia węgla jak za Gierka (rzekomo), nadmiar przerabiać. Górnicy zarobią, wszyscy będą zadowoleni poza tymi co doświadczą szkód górniczych, czy przesiedleń. Zero importu, eksport produktów przetworzonych, np energii, zawsze lepiej mieć jej spory nadmiar :)
  • Więc alternatywą jest...?
    A teraz, odrzucając emocje na bok, jaka jest alternatywa?
    Nie, nie odpowiem na to pytanie. Ja się pytam. Jaka jest realna alternatywa?

    1. Wyjście z Unii europejskiej i wycofanie się z Kyoto (i jego następcy)? Bo to przecież one narzucają nam normy emisji CO2 które efektywnie eliminują możliwość oparcia polskiej energetyki wyłącznie na węglu.
    Jeśli o mnie chodzi jestem za. Stowarzyszenie, strefa Schengen i polska waluta są dla mnie najlepszym rozwiązaniem. No ale to ja. Większość Polaków rozumię że nie podziela moich preferencji.
    Dlatego jeśli Polska powinna oprzeć praktycznie całą energetykę na węglu, to artykuł powinien przede wszystkim rozważać tę własnie ewentualność: czy chcemy i czy powinniśmy wyjść z Unii?

    2. Czy jedna lub kilka elektrowni atomowych zmieni fakt że Polska energetyka i tak będzie oparta na węglu? Nie.

    3. Czy kilka elektrowni atomowych zwiększy nasze energetyczne bezpieczeństwo? Tak.
    Wkładanie wszystkich jajek do jednego kosza nigdy nikomu na zdrowie nie wyszło - vide nagłe wprowadzenie limitów CO2.
    Sytuacja polityczna zawsze może być taka, że nie będzie miało znaczenia czy podpiszemy jakiś układ czy nie, a kary i tak na nas mogą nałożyć. Wystarczy że USA i Chiny przystąpią do następcy Kyoto a zostanie na Polsce wymuszone przestrzeganie jakiś tam nowych norm i limitów. I co wtedy zrobimy?

    4. Czy paliwo atomowe uzależnia Polskę od jednego dostawcy? W większości przypadków nie. Cena transportu nie ma znaczenia, a państw sprzedających paliwo atomowe jest sporo. I to państw o różnych systemach polityczncyh rozsianych po całym globie. Zapewnia to bezpieczeństwo dostaw i stabilność ceny.

    5. Składowanie? Przez pierwszych 10-20 lat paliwo składuje się na terenie elektrowni, do momentu aż promieniotwórczość odpadów znacznie spadnie. Później... dajmy spokój z Wieliczką. Mało państw na świecie ma takie warunki geologiczne i na dodatek tylke opuszczonych już, głębokich sztolni co Polska. Na dodatek można zawrzeć w kontrakcie, że dostawca elektrowni lub paliwa będzie odbierał odpady. Za dodatkową opłatą oczywiście, ale...

    6. Czy własne elektrownie atomowe nie popchną rodzimej myśli technicznej do przodu? Nie dadzą świetnie płatnej pracy wysoko wykwalifikowanym pracownikom?

    7. Czy istnieją opanowane już na skalę przemysłowa metody "czystego" spalania wegla? O ile mi wiadomo nie. A może wychwytywania i magazynowania gigantycznych ilości CO2? Też niezbyt. Nawet pojawiają sie opinie że to ostatnie będzie bardzo szkodliwe dla środowiska...
    Nad czystszym spalaniem węgla i tak trzeba będzie pracować. Odwrotu od tego raczej nie ma. No ale i metody na chwilę obecną chyba też nie ma. Metody która byłaby na tyle tania, że nie zarżnęła by polskiej ekonomii ceną tak wytworzonej energii.

    8. Może pytanie nie powinno być czy budować elektrownie atomowe, tylko jakie powinny być te atomówki?
    Elektrownie powielalne produkują odpady o radioaktywności o niebo niższej niż elektrownie starej generacji i zużywają dużo mniej paliwa. Z kolei tzw. pebble reactors wydają się być w stu procentach bezpieczne, i wcale żadnej wody do chłodzenia nie wykorzystują. Są chłodzone gazem. W przypadku wzrastania temperatury na przykład z powodu awarii systemu chłodzenia, reakcja ulega naturalnemu zatrzymaniu - przeciwnie do obecnych reaktorów.
    Między innymi Niemcy technologię tę już przetestowali i tylko czekać jak zacznie się w Niemczech kampania "chystych i absolutnie bezpiecznych" reaktorów. Wtedy maluczcy zrozumieją dlaczego naprawdę zamyka się u nich "starą technologię".

    Gorącym gazem chłodzącym reaktory pebble, można podgrzewać wodę obiegu wtórnego, wytwarzać parę i zasilać nią turbiny. Można też napędzać tzw. turbiny gazowe choć raczej tego się nie robi.

    Amerykanie, Japończycy i Rosjanie będą niedługo produkowali tzw. reaktory kontenerowe a my udajemy że ktoś zamierza energetykę atomową "zamknąć"? Nie sądzę żeby te reaktory były odpowiednie dla Polski, ale w skrócie powiem co to takiego.
    Otóż są to reaktory, które wraz z generatorem prądu o mocy kilkudziesięciu megawatów, i wraz z paliwem wystarczającym na minimum 10 lat, są szczelnie zamknięte i transportowane do miejsca przeznaczenia. W USA będą to odległe miejscowości, najczęściej na Alasce. W Rosji - Syberia i daleki wschód. Taki kontener zakopuje się w ziemi, podłacza do miejskiej sieci i... prąd płynie bez zaglądania do środka. Jedyny pracownik takiej elektrowni to... strażnik. Do niedawna nawet strażnika nie rozważano, ale wiadomo, terroryzm...
    Po 10 latach kontener się wykopuje, pakuje na samochód i odwozi producentowi wraz z odpadami w środku. Na jego miejsce wkopuje się nowy. Sam Bill Gates zainwestował miliardy w rozwój tej technologii.

    Ponawiam więc pytanie. Jaka jest rzeczywista alternatywa bo na pewno nie wiatraki ani fotoogniwa. Wielkich rzek na elektrownie wodne też w Polsce nie ma a niewielkie elektrownie na rzeczkach sprawy nie załatwią.
    Jedyna realna alternatywa jaką ja widzę, to wystąpienie z Unii, postawienie na węgiel i na polski gaz, i modlenie się o to by USA i Chiny nie przystąpiły do pakietu klimatycznego.
    Czy ktoś zna inne rozwiązanie które było by realne i dawało kilkadziesiąt TWh rocznie?
  • @Robert Wagner
    Odnośnie punktu 4.

    Ja w tym biznesie oczywiście nie siedzę, więc nie wiem jak jest na 100%, ale z tego co mówią ludzie, którzy zdają się mieć o tym pojęcie, jak na przykład Kirk Sorensen, nie ma takiej swobody.

    Jak raz zdecydujemy się na reaktor (z dostępnych obecnie na rynku) to jesteśmy skazani na producenta paliwa do tego konkretnego typu reaktora.
  • @Torin
    polski węgiel jest coraz trudniejszy do wydobycia i w związku z tym kosztowny. poza tym dystrybucja po całym kraju także kosztuje. a Popczyk proponuje uprawę biomasy dla lokalnych EC obejmujących okręg ok. 20km. to pozwoli zredukować straty na dystrybucji paliwa oraz energii (via linia energetyczne) oraz osłabi centralne zarządzania "naszą piaskownicą" ;))) - TO właśnie jest ISTOTA PRZESŁANIA prof. POPCZYKA!

    JUŻ znanych jest przynajmniej kilka roślin energetycznych, nie licząc setek tysięcy ton odpadów organicznych z przemysłu spożywczego licząc odpadów.
    http://www.klimatdlaziemi.pl/e-cms/ob.php/43.jpg
  • oto najprostszy schemat
    http://s3.ifotos.pl/img/system-en_rhwrwhp.jpg
    - jedyną wadą tego systemu jest to, że zabiera miejsca pracy w gigantycznej infrastrukturze wydobycia i dystrybucji węgla oraz trzeba to tworzyć od zera (co bywa na początku bardzo kosztowne ;)))
  • @Robert Wagner
    centralnie zarządzany gigant to dobre rozwiązanie dla grubych facetów z wawki i ich kuzynów. ja jako chłopak z prowincji jestem zwolennikiem generacji rozproszonej ;)))

    o ile wiem to spiritus movens EJ są właśnie spółki francuskie, które mocno lobbują w Polsce, bo nie mają zleceń... I MNIE TO WISI JAKO POLAKOWI ;)))

    nadal uważam że można zrobić rozsądną alternatywę dla jądrowego molocha tzn. w postaci rozproszonego systemu EC do 5MW. uważam że na pewno znajdzie się ok. 1000 firm które chętnie zdywersyfikują swoją działalność wchodząc w rynek produkcji energii (np. firmy budowlane). bagatelizowanie tej opcji to psucie koniunktury dla małych i średnich przedsiębiorstw. to powrót do totalitarnego centralizmu...

    każda EJ to ober-korporacja gdzie jest zatrudnienie nawet dla batalionu specop do ochrony AT - ergo - praca dla znajomych królika na pokolenia (po spreparowaniu odpowiednich SIWZ;))) a potem tysiące lat opłat SP na rzecz właścicieli mogilników z odpadami radioaktywnymi, MILIONY, MILIONY, MILIONY.

    lepiej dal wszystkich wydać ww budżety na biomasę, ale to wymagałoby chyba "REWOLUCJI KUŁAKÓW" ;)))
  • @sosenkowski
    No właśnie - stare-nowe rośliny odkrywane jako biomasa, rozposzenie systemu, przeróbka odpadów i konwersja (zamiast magazynowania CO2). To dużo tańsze i bezpieczniejsze. Ale jak sam zauwazyłeś wyżej, to nie pasuje jakowymś chochlikom:(.
  • @bez kropki
    ZRÓBMY TO!!! wszak i tak jesteśmy skazani na zagładę, w ciągu najwyżej jednego "POkolenia matołów" ;)))
  • @sosenkowski
    "Na początku bywa kosztowne"
    To jest taki bajerek. Chodzi o to, że to jest kosztowne zawsze i dla kogo leci ta kapusta.
    Właściciele kopalń, elektrowni i sieci, to kapitał, jeszcze jako tako nasz i mamy nad tym jako taką kontrolę(choć pewnie już nie długo). Ten kapitał nie musi się kurczowo trzymać węgla, żeby kapitalić.
    Zapytam, Ciebie inaczej. Gdzie i za ile kupisz elementy do tego rozpraszania? Widzę co się dzieje, w materii tych wiatraków i mnie krew zalewa, ile i komu, trzeba zapłacić za kosiarkę do trawy postawionej na sztorc.
    Co do całkowitego rozproszenia, to co będzie jak oni sobie to postanowią wyłączyć, bo coś tam, np strajk sobie ogłoszą? Przecież mają prawo nie? Prywatna własność i tak dalej..
    A te tysiące miejsc pracy w węglu i jego przetwarzaniu jest wartością samą w sobie. Zarządzanie nie polega na podnoszeniu rentowności, przez wypierdalanie ludzi, bo wtedy się trafia do takiej dupy jak my obecnie. Nawet jak się ma najszczytniejsze idee, ratowania Ziemi, delfinów, czy tam czego..
    Nawet względy ekologiczne, nie są argumentem, do takich niefrasobliwości. A jak czasem słucham, to ci cali ekolodzy, wypierdolenie ludzi z roboty mają na pierwszym miejscu i mówią o tym z zimną nienawiścią w głosie. Zamykać, zamykać zamykać. Kary, kary. A koszty tego ekologicznego pierdolnika wliczać w towar zamykanych i dopierdolić gnojom. Taka to koncepcja jest.
    Dlatego właśnie im nie ufam i patrzę kto im płaci za to pierdolenie. Np taka unia..
    Nie powinno być tak, że w imię szczytnych idei damy się teraz ograbić jeszcze bardziej i pozwolimy sobie zlikwidować całe sektory gosp znowu. Ostatnie. Stwórzmy nowe i zmodernizujmy stare.

    Co do trudności wydobycia i tak dalej. Jakoś się wydobywa i będzie dalej w tym czasie możemy postawić bardziej na metan i kilka innych. Damy radę, spoko. Tak jak nam atomówa nie potrzebna, tak samo nam się węgiel gwałtownie za 125lat nie skończy.:)
  • @Torin
    NIGDZIE NIE PISAŁEM O WIATRAKACH, ale o ziemi, maszynach rolniczych i pracy ludzkiej na polu, przetwórniach biomasy oraz elektrociepłowniach.

    jeśli do któregokolwiek z tych elementów składowych systemu trzeba kupować obce urządzenia to proszę podziękować KOR, UW a teraz PO ;)))

    ps.
    utrzymanie monopolu węgla i dominacji gospodarczej Śląskich spółek mafijnych jest z mojego punktu widzenia ( i zapewne 75% Polaków) takim samym ciężarem vide utrzymywanie biurokracji UE...
  • @sosenkowski
    "ZRÓBMY TO" - Ale co ja mogę?:( Jeno wyć do Księżyca o tej biomasie i reszcie. No toteż wyję. Może się ktoś zainspiruje.
    Bo jak zauważasz wyjścia ni ma - patrz Twoje "skazani na zagładę w ciągu 1 POkolenia matołów".
  • @sosenkowski
    Te wiatraki to naturalne skojarzenie przy dywersyfikacji i rozpraszaniu. Co do monopolu węglowego - zgoda. Dla jasności: to nie interesy "węglarzy" są naszymi interesami:), tylko w obecnej konkretnej sytuacji jest nam po drodze z "węglarzami" a cele mamy zdeczka inne (m.in. właśnie dywersyfikację i "odnawialność" jako środki na krok do energetycznej suwerenności).
    N.b. "węglarze" mogliby nam trochę pomóc - skoro mają "nieretowen" (cokolwiek to znaczy) kopalnie/wyrobiska, to może przeprowadzić nad nimi badania w kierunku konwersji?? Wiem, wiem tak sobie gadam sama do siebie w przerwach w wyciu do Księżyca:).
  • @bez kropki
    zatem trzeba umówić się u X Natanka na modły w sprawie natchnienia i zapału, wszak on ci teraz Gospodarz i Rolnik, bo kapłaństwo odebrał mu sojusznik "złotocielcowych" (co się Dziwisz;))), którzy kreują nas na bierne bateryjki systemu dojenia nadwiślańskiej populacji wg zasady "eksploatować tak, by nie zdechli i nigdy się nie dorobili"...
  • @bez kropki
    Dokładnie! Z węglarzami nam po drodze i trzeba by tym węglarzom pokazać, że przyszłość również ich "interesu" może i powinna być szersza.

    sosenkowski, nie pisałeś o wiatrakach, ale te elementy tego rozproszonego i odnawialnego już funkcjonują i zobacz jak to jest zorganizowane. Przy innych urządzeniach nie będzie inaczej. Nieważne urządzenie, ważna zasada.

    "jeśli do któregokolwiek z tych elementów składowych systemu trzeba kupować obce urządzenia to proszę podziękować KOR, UW a teraz PO ;)))"

    No wiesz! No tak to możemy sobie pogadać! To za stan naszego przemysłu od razu mam iść podziękować pod pomnik Dmowskiego i Piłsudskiego?
    I klapnąć sobie po tym na dupie?
    Działamy w oparciu o istniejące realia. Tu i teraz. Wykopaliska, kto kiedyś i dlaczego, to ja bardzo chętnie, ale to inny pion.

    Mafie węglowe? Tzn, rozumiem na pewno są i przez to węgiel kopci?
    I przez te mafie musimy przestawić energetykę na coś innego? Taki offside?
    To fajnie..:))
    Kwestia mafii wszelakich, węglowych, wełnowych, wicodinowych i innych to raczej pion o którym wspominałem wcześniej..:)

    P.S
    bez kropki, cele węglarzy są dość proste. Zarobić kasiorkę. Do tej pory widzieli tą kasiorkę tylko w węglu i silnej obronie status quo.:))
    Trochę inny już jest interes pracowników węglarzy, ale sprzężony i ten interes to również nasz interes. Chyba nie znajdzie się kozak, co mi powie, że to problem kilku ślązaków i w ogóle nie ma o czym gadać?:)
  • @Torin
    "Chyba nie znajdzie się kozak, co mi powie, że to problem kilku ślązaków i w ogóle nie ma o czym gadać" Ja się właśnie boję, że sprawa zostanie (znowu) utopiona w utopiach albo w inszych okolicznościach polityki/przyrody:(. No, ale to mój prywatny strach, nie ma on nic do gadania w temacie takim, że do tych "węglarzy" trza by jakoś dotrzeć - są tam jacyś myślacy ludzie? Zawsze prezes ma zastępcę zastępcy, który za nich wszystkich myśli;). Takich ludzi trza by przekonać, że jednak ich interes jest szerszy niż "wykopać-sprzedać".
  • @Torin
    faktycznie jajcarz z kolegi twardo stąpający na węglu ;)))

    - zatem baw się dobrze i bywaj torin...
  • O!
    A samych lokalizacji jest ponad 20:
    http://elektrownia-jadrowa.pl/Lokalizacja-elektrowni-jadrowej-w-Polsce-2.html
  • Na ziemię proszę! Na ziemie...
    Znów widzę zacietrzewiliście się na siebie i zaczynacie personalnie...

    Czy mozecie zejść na ziemie? Czy ktos z was zanim coś napisze weźmie do ręki ołówek i kalkulator?
    Ja też mógłbym wrzucić tu kilka wspaniałych pomysłów jak zbawić Polskę i świat, ale tego nie robię bo wiem że na dużą skalę te pomysły nie zadziałają!

    Energetyka rozproszona. Super. Mi też się podoba, ale ona sprowadza sie do tego samego: czym ją opalać żeby prund był tani?
    Węglem? Najtaniej, ale to dopiero będzie jeden wielki smog nad Polską. Duża elektrownia jest ekonomiczniejsza energetycznie i dużo łatwiej kontrolować jakość spalin.

    Gazem? Drogi. Rząd nie tylko musiał by pozwolić na tworzenie energetyki rozproszonej, ale zapewnić sprzedaż paliwa do niej po takiej samej cenie jaką płaci elektrownia, na dodatek bez akcyzy. Wydaje się nierealne.

    Biomasa? Całkowicie nierealne. Tu właśnie potrzebny jest ołówek i kalkulator żeby pokazać ile tej biomasy będzie trzeba zużywać rocznie by wytwarzać kilkadzisiąt TWh energii.
    Na dodatek w tej chwili NIE MA taniej technologii pozyskiwania energii z biomasy. Nie sztuka wycinać lasy i wrzucać je do pieca, jak to robią ogromne elektrownie na które oszołomy narzuciły obowiązek spalania iluś tam procent biomasy.
    Zresztą, chyba mówimy o technologiach istniejących a nie o tych które może będą albo i nie...
    Wiec pytanie - jeśli energetyka rozproszona miała by być oparta na biomasie, to na jakiej konkretnie technologii? Ile potrzeba tej biomasy, jakiego rodzaju biomasy i ile hektarów rocznie na nią pójdzie, by wytworzać 1kWh energii? Obecna cena tak wytworzonej 1kWh też była by przydatna do analiz.

    Ja znam osobiście przykład jednej tylko ciepłowni na biomasę, ponieważ jest, a konkretnie była zlokalizowana w moim rodzinnym mieście. Energii elektrycznej byłoby tam trudno uzyskać ze względu na wartość opałową tej "brzozy energetycznej" bo o niej mowa. Ale nawet do ogrzewania osiedla okazała sie za droga, za brudna (dym z komina), i zbyt zawodna. Z brzozy zrezygnowano, straty z płaczem odpisano, piece wymieniono i teraz taniej im wychodzi opalać nawet gazem.

    Hurraoptymiści którzy tę brzozową ciepłownię polecali, zapomnieli że brzoza w jednym roku rośnie, a w innym susza albo powódź i szlag ją trafa. Że trzeba masę tych "nieużytków" hektarów obsadzić, troszczyć sie o to, potem ścinać, transportować, suszyć, i to jak się ma szczęście do pogody.
    Wszystko to kosztuje... a ile tej "słomy" potrzeba żeby w chałupach ciepło było...
    O degradacji środowiska przez nawożenie nie wspominam, bo moze ktoś ma zupełnie inną technologię na myśli.

    Dlatego proszę o konkretne technologie i podstawowe wyliczenia. Od tego zawsze się powinno zaczynać. W przeciwnym wypadku staje sie to zwykłym moralizowaniem zamiast rzeczywistą próbą pokazania alternatywy obecnemu lub proponowanemu systemowi.
  • @Robert Wagner
    Ooops!
    "Na dodatek w tej chwili NIE MA taniej technologii pozyskiwania energii z biomasy"
    A może by tak zmienić filozofię? I brać po prostu to co jest pod reką? Tak jak pewien znany mi przyapdek dużej fermy. Mają "hektary" i na tych hektarach uprawiają se kukurydzę i pszenicę dla kurczaków. Żeby było taniej. Żeby było jeszcze taniej słomą z tej pszenicy opalają kurniki. Mieli pod bokiem źródło taniej biomasy to do niego sięgnęli. Taniej im wypadło niż węgiel. Ponoć po 2 latach się swróciły nakłady na kotłownię.
    Po prostu elegancko zamknęli pewien cykl.

    O brzozie energetycznej pierwsze słyszę. Słyszałam za to o pewnej innej roślinie. Nie, nie konopie. Jednoliścienny badyl a rośnie jak głupi.

    "Wiec pytanie - jeśli energetyka rozproszona miała by być oparta na biomasie, to na jakiej konkretnie technologii?" Dostosowanej do lokalnych warunków. Tu jedna uwaga: nie namawiam do przestawiania HUty Katowice na opalanie jej brzozą energetyczną (cokolwiek to jest). Chodzi nam raczej o inne zastosowania.
    Biomasą jakiej mamy w 'tiul i z którą nie ma co robić są odpady i ozwł. sady ściekowe. W dodatku występuje prawie wszędzie. Można ją tanio suszyć (solarnie) albo hydrolizować bez suszenia. Albo przerabiać innymi metodami.
  • @Arius Adolf Nowak
    Adolf, jesteś nominowany do opuszczenia domu!
    Gratuluje!
    :)
  • @Robert Wagner
    Dotyka Pan bardzo ważnych kwestii, których znowu nie czują "ekolodzy".
    Próbowałem nieśmiało zwrócić uwagę, ile tego wiatru, słomy i biomasy trzeba by skitrać, ale przekonywanie ludzi to zadanie niewdzięczne.

    Z wymienionych przez Pana powodów też uważam, że węgiel jest niezagrożony przez dekady, o ile nie damy sobie wcisnąć całkiem nowych mafii, jak atomowa, czy wiatrakowa.
    Nawet przykład i konsekwencje rzepakowe nie są w stanie wywołać refleksji u niektórych.
    Noszę się z zamysłem napisania kolejnych notek porządkujących i ukazujących pewne mechanizmy, ale muszę dojrzeć, najlepiej zanim zamarznę.:p
    Myslę, również, że w przypadku bez kropki, nie ma Pan racji, ona jest zwolennikiem eko i rozproszenia, ale nie postradała zmysłów przy tym i ma podstawy teoretyczne i co ważne - praktyczne, różnych pierdolników, które są wdrożone.
    To niezwykle cenne w takiej dyskusji.

    Bez kropki, słyszałem o brzozie energetycznej, to żadne halo. To tak samo jak dąb energetyczny. Po prostu sadzisz, żeby zerżnąć i shajcować. Trochę się dziwię, że nie słyszałaś, a o wierzbie? Tyż energetycznej..:))

    sosenkowski, bywaj! A wracaj kiedy chcesz!:))
  • @bez kropki
    boom na biomasę JUŻ TRWA, tyle że po cichu... aktualnie rozdzielane są zlecenia wśród "przyjaciół królika" na miliony ton biomasy. oto tylko najświeższe inwestycje:
    http://www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/ec-bialystok-chce-modernizowac-drugi-kociol-na-biomase/6047569
    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/571788,biomase_mozna_przywiezc_do_polski_bez_zgloszenia.html
    http://energetyka.wnp.pl/ze-pak-kupuje-biomase-od-genesis-energy-za-12-mln-zl,157719_1_0_0.html
    http://ebiomasa.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=52:nowy-kocio%C5%82-na-biomas%C4%99-w-elektrowni-jaworzno-iii&Itemid=82
    http://www.reo.pl/wykonano-fundamenty-poziomu-0-nowego-bloku-na-biomase-w-elblagu
    http://energetyka.wnp.pl/ze-pak-kupuje-biomase-od-genesis-energy-za-12-mln-zl,157719_1_0_0.html

    - warto przy tym pamiętać, że "tuskofaszyści" po 2009r. cofnęli dopłaty bezpośrednie na rośliny energetyczne w podległej im "bolandii"...
    http://klasteroze.it.kielce.pl/upload/DOKUMENTY/SEMINARIA/02032011/8_Agroenergetyka_I_co_dalej.pdf

    temat wart jest zgłębienia:
    http://energetyka.wnp.pl/w-polsce-zabraknie-biomasy,133291_1_0_0.html
    //
    Zapotrzebowanie na biomasę wzrośnie w przeciągu najbliższych 2-3 lat z kilku do kilkunastu milionów ton rocznie. Pojawia się jednak problem skąd firmy energetyczne wezmą tyle surowca, skoro najpopularniejszej obecnie biomasy, którą jest drewno już zaczyna brakować, a plantacje roślin energetycznych zajmują w Polsce jedynie kilkanaście tysięcy hektarów.
    //
    tym bardziej, że niedługo czeka nas następna próba przejęcia Lasów Państwowych...
  • @sosenkowski
    O! I tu się schodzisz z jednym z przedmówców. Tzn. nie ma sensu energetyka odnawialna robiona "odgórnie" itepe. Wg mnie jest znacznie lepiej, jeśli ludzie (na początek uwolnijmy rynek "małej" energetyki) sami się rozejrzą wokół siebie i sięgną po rezerwy/paliwa, które obecnie marnują. Jak ta w/w ferma drobiu, jak ten od szklarni o którym pisałam u siebie. Mnie osobiścei dziwi taka "nakazowość" w ekologii. Bo jak duże miasto, które ma tysiące ton osadów ściekowych tylko miauczy i nic nie robi, to to jest marnowanie energii (surowca energetycznego). A jak inne miasto se robi siłownię na biomasę i potem do tej siłowni na siłę szuka opału to też nie halo...
    A część Nowej Dęby też się ponoć wierzbą (tak Torinie, energetyczną, a jak dąb, to czy mahoń też może być? I stawiajmy mu potem zarzut, że źle się fajczy - hiehie) opalają. No, ale mieli jakieś nieużytki, czy coś i do tego osad ściekowy, którym toto wynawozili.
  • @bez kropki
    osad ściekowy z terenów pozbawionych przemysłu to dobry i tani nawóz, można nim nawozić plantacje energetyczne, z których co roku zabieramy potencjalne źródło próchnicy do spalenia i dzięki temu utrzymać stały poziom efektywności upraw. dodatkowo energią odpadową (para po turbinie) można ogrzewać hektary szklarni itp. itd....
    http://s2.ifotos.pl/img/schemat-b_rhwshhn.gif
    - niestety, nikt chyba nawet nie próbuje zrobić takiego systemu pilotażowego. albo nic tak komplementarnego nie dostało dofinansowania :(((
  • @Arius Adolf Nowak
    Już Ci tłumaczę! Za:
    - straszenie moich gości otruciem
    - za szowinistyczne wyzwiska, rzucane na serio
    - za próby (nieudane, ale liczy się intencja) ośmieszania gości, z jednoczesną próbą wciskania dorobku naukowego Puszkina, znanego odkrywcy konserw.
    - za odniesienia do NSDAP i furerów, morderców mojego narodu, niszczyciela państwa i kraju
    - za groźby (na szczęście bez pokrycia) obozów koncentracyjnych, wypróbowanego sposobu kształtowania społeczeństwa i jego poglądów, przez wyżej wspomnianego.
    - za gloryfikację zbrodniczego systemu i aparatu
    - za uwalanie tej dyskusji gównem, co ma na celu, aby zamarła.
    - za dawanie argumentów swoim zwierzchnikom: patrzcie kto tam i jak rozmawia o naszej przyszłości. Nikt przecież nie będzie potem wnikał, że się Adolfik jakoś sam znalazł i sobie pierdzielił, bez choćby szczątkowego poparcia.

    CKD

    P.S
    Nic osobistego, Adolfik..
  • To jest
    świetny artykuł, który podsumowuje w całości temat elektrowni jądrowych. Sam bym tego celniej nie przedstawił.
    Dobrze, że jest tyle wejść.
    Gratulacje.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej